Zamek był, jest i będzie otwarty dla zwiedzających. To idea, która towarzyszy nam od samego początku, i którą realizujemy poprzez upowszechnianie królewskich skarbów on-line. Od najbliższego piątku zapraszamy do zwiedzania zamku za sprawą wystawy "Wszystkie arrasy króla…"

– podkreśla dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Andrzej Betlej. Jak dodał, arrasy są eksponowane są w całej królewskiej rezydencji, a dzięki wirtualnemu oprowadzaniu widzowie będą je mieć na wyciągnięcie ręki.

"Pokażemy dosłownie wszystko, licząc na to, że zapragną Państwo w przyszłości zobaczyć skarb ostatniego Jagiellona na własne oczy" – mówił Betlej.

Arrasy będzie można oglądać od piątku od godz. 18.00, wchodząc na stronę Zamku Królewskiego na Wawelu: www.wawel.krakow.pl.

Wystawa to pierwszy od XVI wieku pokaz całej kolekcji arrasów, a zarazem opowieść o ich fundatorze Zygmuncie Auguście, o artystach, którzy je tworzyli, i trudnych losach tych tkanin oraz o ludziach, którzy przyczynili się do ich ratowania i powrotu do Polski. Ukrywane przed Szwedami, zrabowane na polecenie carycy Katarzyny - wróciły do Polski na mocy Traktatu Ryskiego z 1921 roku, a na trzy dni przed wkroczeniem Niemców do Krakowa we wrześniu 1939 roku zostały ewakuowane do Rumunii, skąd przez Francję i Anglię wywieziono je Kanady, skąd przywieziono je w 1961 roku.

W Zamku Królewskim na Wawelu pokazywanych jest 137 królewskich tapiserii. Specjalnie na tę wystawę niektóre z arrasów zyskały szczególną oprawę: są prezentowane na ekspozytorach i w gablotach, pozostałe zdobią reprezentacyjne wnętrza na II piętrze zamku.

Wawelska kolekcja arrasów jest największym takim zbiorem w Polsce i jednym z najważniejszych w Europie. Król zamówił tkaniny w najlepszych warsztatach tkackich Brukseli - wykonano je w latach 1550-60. Po raz pierwszy zdobiły sale zamku w czasie trzeciego wesela Zygmunta Augusta i Katarzyny Mantuańskiej w 1553 roku. Wyjątkowość tej kolekcji polega na tym, że powstała ona na zamówienie jednego zleceniodawcy.