Z informacji holenderskich mediów wynika, że został on aresztowany na trzy miesiące już 18 marca, jednak dopiero obecnie podano ten fakt do wiadomości publicznej.

Planowanym celem był dawny ratusz Den Helder, w którym obecnie odbywają się szczepienia.

Jak przypomina portal NOS, to nie jest pierwszy raz, kiedy punkt szczepień jest celem ataku. Miesiąc temu wybuchł materiał obok przychodni GGD w Bovenkarspel w północnej części Holandii. Nikt nie został ranny, ponieważ eksplozja nastąpiła, gdy punkt był jeszcze zamknięty. Podobne incydenty miały miejsce w Bredzie, Urk oraz Beek en Donk.

Dziennik „De Telegraaf” przypomina, że Krajowy koordynator ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa (NCTV) już w zeszłym roku ostrzegł przed rosnącym ekstremizmem środowisk, które sprzeciwiają się polityce rządu dotyczącej zwalczania koronawirusa.

„Oprócz stosunkowo szerokiej, zróżnicowanej grupy przeróżnych aktywistów, istnieją radykalne grupy, których celem jest nękanie dziennikarzy i polityków oraz zastraszanie funkcjonariuszy policji”

- cytuje koordynatora dziennik.