Rewolucja tęczowych sutenerów

  

Wydane jakiś czas temu oświadczenie działaczki partii Razem Urszuli Kuczyńskiej powinno spowodować trzęsienie ziemi w polskich środowiskach lewicowych, w aktywnie budujących nową lewicę mediach oraz wśród postępowych celebrytów.

Kuczyńska stwierdziła, że została zwolniona z funkcji asystentki społecznej posła Macieja Koniecznego, członka zarządu partii Razem, w wyniku nacisku środowisk związanych z seksbiznesem. Wśród organizacji, które mają go reprezentować, wskazała Sex Work Polska, a także „prosutenerskie Stop bzdurom”. Te środowiska miały wywołać nagonkę w social mediach w związku ze stwierdzeniem Kuczyńskiej w wywiadzie dla „Wyborczej”, że nie podoba się jej zastępowanie słowa „kobieta” zwrotem „osoba z macicą”. W wyniku nagonki Konieczny i szef partii Razem Adrian Zandberg nabrali wody w usta, choć wcześniej bronili koleżanki, przytomnie stwierdzając, że ma prawo do takiego poglądu.

Zdarzyło się jednak coś, co spowodowało, że szef i jeden z wiceszefów partii uznali swoje słowa za niebyłe i usunęli Kuczyńską ze stanowiska. Już sam ten fakt powinien spowodować zadanie fundamentalnego pytania: czy środowiska, o których mówi Kuczyńska, faktycznie mają tak duże wpływy wewnątrz jednej z najważniejszych partii politycznych w Polsce? Czy mogą wpływać na zmiany decyzji ogłoszonych przez liderów tego ugrupowania? Tymczasem etatowi obrońcy praw kobiet nie zażądali odpowiedzi na żadne z tych pytań. Milczy Lempart z Suchanow, „Wyborcza” i koleżanki spod znaku czerwonego pioruna w Sejmie. Milczą Środa, Płatek i Nowacka. W zeszłym tygodniu Grzegorz Wierzchołowski i Hubert Kowalski na łamach "Gazety Polskiej odpowiedzieli, skąd ta głucha cisza. Okazało się, że finanse organizacji wspierających i promujących prostytucję mają mocne plecy polityczne. I są to plecy bezpośrednio związane z całą lewicą i jej zapleczem. Jak dowiedzieliśmy się z tekstu, przedstawiciele Wiosny – wybrana z list tego ugrupowania poseł Spurek i poseł na Sejm Krzysztof Śmiszek – zasiadali w Radzie Konsultacyjnej organizacji FemFund w tym samym roku, w którym ta wydała poradnik dla osób zajmujących się zawodowo prostytucją lub mających taki zamiar. Podręcznik ten udowadnia, że prostytucja niczym nie różni się od zwykłej pracy, radzi, jak należy dobierać „miejsca pracy”, „pracodawców”, że jedne miejsca są lepsze, a inne gorsze, a w tych gorszych trzeba sobie radzić samemu, bo bywa ciężko. Proponuje, jak zachowywać się przy okazji popełniania przestępstw narkotykowych oraz zawiera techniczne instrukcje, które pozwalają – jak piszą autorki – zostać „profesjonalistką” w branży.

Poradnik wydawany i promowany jest przy udziale organizacji takich jak Sex Work Polska. A więc jedną z tych wskazanych przez Urszulę Kuczyńską jako podmiot, który doprowadził do jej zwolnienia. To ta organizacja w Dzień Kobiet, 8 marca, opublikowała post, w którym broni sutenerów, czyli właścicieli agencji towarzyskich, na które naloty zorganizowała policja. Przy okazji działaczki Sex Work Polska zażądały „pełnej dekryminalizacji prostytucji w Polsce”. Co ciekawe, prostytucja w Polsce nie jest karana. Jasne więc, że SWP nie występuje w obronie pań trudniących się tym fachem. Nielegalne jest czerpanie korzyści z nierządu, postulat SWP oznacza żądanie objęcia ochroną prawną sutenerów – obrzydliwych indywiduów, którzy zarabiają na zniewalaniu i upadlaniu kobiet. W polskich warunkach są to prawie zawsze grupy przestępcze. Właśnie to środowisko miało stać za wyrzuceniem z pracy asystentki posła na Sejm. I to ci ludzie mieli wystarczająco dużo możliwości, żeby skorzystać z pieniędzy rozdzielanych przez fundację, we władzach której zasiada dwoje rzekomo nowoczesnych polityków: Spurek i Śmiszek, którzy w tej sprawie „odmawiają komentarza”. Zważywszy, jak wielkie pieniądze wiążą się z tą nielegalną działalnością, warto zwrócić uwagę na coś jeszcze – w logo Sex Work Polska znajduje się – a jakże – tęczowa flaga, symbol ideologii LGBT. Warto przy okazji zadać jeszcze jedno ważne pytanie. Czy nie jest tak, że pieniądze związane z tą dziedziną życia, która wiąże się z obrotami idącymi w miliardy złotych, nie stoją za nasilającą się od kilku lat w Polsce tęczową modą na rewolucję? Rewolucję zawodowych sutenerów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

     
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts