Kluby Gazety Polskiej corocznie uczestniczyły w obchodach Narodowego Święta Węgier. Od 2012 roku biało-czerwona delegacja udawała się w podróż, by świętować razem z Węgrami. Niestety, w 2020 roku plany pokrzyżowała pandemia i podobnie stało się w tym roku. Zorganizowano obchody online. Podczas uroczystości w wystąpieniu na żywo do Węgrów przemawiał Tomasz Sakiewicz. 

- Jesteśmy razem dlatego, że mamy ten sam system wartości. Polacy i Węgrzy kochają wolność i za tę wolność musieli wiele razy zapłacić. Polacy i Węgrzy odwołują się do swojej chrześcijańskiej tożsamości. I za walkę o tę tożsamość wielu Polaków i Wielu Węgrów zapłaciło życiem. Polacy i Węgrzy kochają swoje państwa i nie pozwolą, żeby te państwa zostały zlikwidowane w imię szaleńczych lewackich ideologii. Polacy i Węgrzy potrafili walczyć z siłami, które przeważały, które były zdolne do podbicia całej Europy, potrafiliśmy podnieść wysoko szablę i walczyć o swoją wolność i na koniec tę wolność żeśmy uzyskali. Dziś zagrożenia są inne. Polacy i Węgrzy stoją na czele walki w Europie o to, żeby zachować to, kim jesteśmy. Bo nie ma Europy, jeżeli Polak nie jest Polakiem, a Węgier nie jest Węgrem. Ci, którzy chcą nam narzucić swoje wzory myślenia, tak naprawdę chcą nam ukraść wolność. Nie chodzi o to, czy wybierzemy tę czy inną ideologię, ale chodzi o to, że to musi być nasz wybór

- mówił redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".

Sakiewicz powiedział również o portalu Albicla.com - medium społecznościowym Strefy Wolnego Słowa. Serwis wkrótce zostanie uruchomiony także w wersji węgierskiej. Na Albicli transmitowane na żywo były również dzisiejsze uroczystości.

- Najważniejsza bitwa toczy się w sferze świadomości. Dziś musimy walczyć o świadomość mieszkańców Europy, na całym świecie jest dominacja lewicowo-liberalnych mediów. Dlatego mamy dla Was niezwykły prezent, który stworzyliśmy w ostatnich godzinach rządów Donalda Trumpa, przygotowaliśmy wersję angielską specjalnie na święto Węgier, abyście mogli skorzystać. Stworzyliśmy nasze własne social media, naszego "polskiego Facebooka", takiego który ma być skierowany do wszystkich, żebyśmy mogli porozumieć się bez cenzury, bez kontroli. Nasza Albicla od dziś jest otwarta na cały świat. Zapraszamy, żeby się w ten sposób w pandemii komunikować. W ciągu kilku tygodni przygotowujemy wersję węgierską, bo chcemy, żeby nikt nie kontrolował debaty wolnych ludzi. Niech setki tysięcy ludzi rozmawiają ze sobą, bez cenzury, bez narzucania przez lewackie ideologie co powinniśmy myśleć i mówić

- podkreślił.

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" podzielił się także wspomnieniami z wyjazdów na Węgry z lat poprzednich. 

- Przyjeżdżaliśmy do Was od dziesięciu lat. Po raz pierwszy miałem zaszczyt przemawiać z Waszego Muzeum Narodowego, tam gdzie Sándor Petőfi ogłaszał wielkie powstanie, powiedziałem, że nadchodzi Europa wolnych narodów. Wtedy Polska była pod kompletnie innymi rządami, Węgry już cieszyły się rządami premiera Orbana. Dziś Europa się zmienia, budujemy wspólny region wolnych narodów, dołączają do nas inni. Oczywiście spotykają nas represje ze strony innych państw Unii Europejskiej, ale jest nas coraz więcej, jesteśmy coraz silniejsi. Duch wiosny narodów, który towarzyszył Wiośnie Węgierskiej, który towarzyszył polskim powstaniom nie da się zatrzymać. Wiedzą o tym Węgrzy, wiedzą o tym Polacy. Niech Was Bóg błogosławi

- zakończył.