Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rebelianci w odwecie ścieli głowy cywilom

Według sił zbrojnych Demokratycznej Republiki Konga w dwóch przeprowadzonych na wschodzie kraju w nocy z soboty na niedzielę atakach rebelianckiego Sojuszu Sił Demokratycznych (ADF) zginęło dziesięciu cywilów. Ośmiu z nich zostało zdekapitowanych.

- Wyrażamy żal z powodu śmierci ośmiu cywilów ściętych w wiosce Boyo w prowincji Ituri przez bojowników ADF (...) i zastrzeleniu dwóch innych osób w Kainamie - przekazał agencji AFP rzecznik sił zbrojnych w Ituri porucznik Jules Ngongo.

Wojskowy dodał, że trwa pościg za napastnikami. Inne źródła agencji potwierdziły oba ataki, dodając, że sprawcy podpalili również domy w wioskach.

ADF jest działającym od lat 90. XX wieku ugrupowaniem muzułmańskich rebeliantów. Grupa powstała w Ugandzie, z której przeniosła się do wschodniej części DRK. Rząd w Kinszasie oskarża ADF o masakry ludności cywilnej oraz ataki na stacjonujące tam siły ONZ.

Od października 2019 r. kongijska armia prowadzi działania zbrojne wymierzone w ADF, ale te akcje nie powstrzymują dokonywanych przez bojowników masakr na ludności cywilnej - relacjonuje AFP. Agencja przypomina, że na wschodzie DRK od kilku dekad działa kilkadziesiąt różnej wielkości grup zbrojnych, które destabilizują sytuację w regionie. Według ONZ od 2019 roku ADF ponosi odpowiedzialność za śmierć ponad 1000 cywilów.
 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane