Goście dość szybko objęli prowadzenie. W 10. minucie wywalczyli rzut rożny. Dośrodkował Filip Starzyński, piłkę w polu karnym podbił jeszcze Pelle van Amersfoort, a Patryk Szysz popisał się kapitalnym strzałem z przewrotki. Karol Niemczycki nie miał szans.

Fantastyczny gol Patryka Szysza

Cracovia nie załamała się stratą bramki i robiła wszystko, aby odrobić stratę. W 23. minucie składną akację przeprowadzili dwaj Rumuni. Cornel Rapa podał do Sergiu Hanki, lecz ten strzelając z pola karnego trafił w poprzeczkę. W 30. minucie był już remis. Gospodarze sprytnie rozegrali rzut wolny, Florian Loshaj dośrodkował w pole karne, a tam niefortunnie interweniował Lorenco Simic, który skierował piłkę do własnej bramki.

W końcówce pierwszej połowy groźniejsze było Zagłębie. W 40. minucie Niemczycki obronił groźny strzał Starzyńskiego. Po chwili, również z dystansu, starał się go zaskoczyć Dejan Drazic, ale minimalnie spudłował. Wreszcie goście wyprowadzili szybki kontratak. Szysz podał do wbiegającego w pole karne Starzyńskiego, a ten tylko dołożył nogę i piłka znalazła się w siatce.

Na drugą połowę trener Cracovii Michał Probierz wprowadził za stopera Ivana Marqueza napastnika Marcosa Alvareza i "Pasy" miały ruszyć do odrabiania straty. Tymczasem w 48. minucie bliscy podwyższenia prowadzenia byli goście. Bardzo dobrze dysponowany w tym meczu Szysz strzelił z woleja tuż obok słupka.

Chwilę później Daniel Pik sfaulował w polu karnym Jakuba Żubrowskiego, który składał się do strzału i arbiter podyktował "jedenastkę", a skrzydłowego Cracovii napomniał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Pewnym wykonawcą rzutu karnego był Starzyński.

Krakowianie nie załamali się, a Probierz wprowadził trzech nowych zawodników. W 68. minucie van Amersfoort został sfaulowany w polu karnym, ale wykonując "jedenastkę" nie zdołał pokonać Dominika Hładuna, który wyczuł intencję strzelca i odbił piłkę.

Chwilę później gospodarze przegrywali już tylko jednym golem. W zamieszaniu po rzucie rożnym Filip Piszczek mocnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Potem do remisu mógł doprowadzić Rapa, który odważnie wpadł z piłką w pole karne, lecz minimalnie spudłował.

Końcówka należała już do Zagłębia, a losy meczu definitywnie rozstrzygnął Simic, który głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Starzyńskiego, pokonał Niemczyckiego. Tym samym zrehabilitował się za samobójcze trafienie z pierwszej połowy. Gospodarze kończyli mecz w dziewięciu, gdyż w 88. minucie debiutujący w Cracovii Luis Rocha otrzymał drugą żółtą kartkę.

                       

Cracovia Kraków – KGHM Zagłębie Lubin 2:4

Bramki: 0:1 Patryk Szysz (10), 1:1 Lorenco Simic (30-samobójcza), 1:2 Filip Starzyński (44), 1:3 Filip Starzyński (55-karny), 2:3 Filip Piszczek (72), 2:4 Lorenco Simic (86-głową).