W piątek GUS poda wstępny szacunek PKB w IV kw. 2020 r.

12 lutego br. Główny Urząd Statystyczny informował, że według szacunku flash produkt krajowy brutto w IV kw. 2020 r. zmniejszył się o 2,8 proc. rok do roku wobec spadku o 1,5 proc. w III kw. ub.r.

Ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan zaznaczyła, że na wyniki za IV kwartał 2020 r. rzutują wprowadzone wówczas obostrzenia. Dodała, że działalność gospodarcza funkcjonuje niekiedy wbrew obostrzeniom, co częściowo niweluje ich negatywny wpływ, choć nie jest godne pochwalenia.

"Działalność gospodarcza została ograniczona zbyt intensywnie, biorąc pod uwagę to, że nie badamy, gdzie ludzie się zarażają. Być może nie było konieczności zamykania galerii handlowych w listopadzie i pod koniec grudnia. Na pewno też decyzje ws. ich zamknięcia były ogłoszone za późno. Sklepy zdążyły zaopatrzyć się w towar. Ludzie nie boją się do tego stopnia koronawirusa, by aż tak rezygnować z konsumpcji"

- stwierdziła Buchholtz.

Podkreśliła, że w IV kw. gospodarkę ciągnął w górę eksport, natomiast w dalszym ciągu słabo wyglądają inwestycje. "Kiepskie wyniki dotyczące inwestycji są naturalne i są spowodowane niepewnością gospodarczą. Inwestycje są dokonywane tylko w obszarach, które są pewnikami, czyli w cyfryzacji czy zielonej gospodarce" - zauważyła.

Zdaniem ekspertki po kiepskim IV kw. w bieżącym powinno nastąpić odbicie gospodarki.

"Wpływ będzie miał na to proces szczepienia, ale też coraz lepsze dostosowanie się firm i konsumentów do nowej sytuacji. Ponadto ludzie chcą odreagować dotychczasowe restrykcje i są skłonni wydawać pieniądze, bo nie boją się bezrobocia. Rynek pracy właściwie nie odczuł większych perturbacji"

- powiedziała Buchholtz