Ogólnopolski Strajk Kobiet to "ogromny kłopot opozycji". Politolog: To nie tylko sprawa wyroku TK

"Ogólnopolski Strajk Kobiet" to ogromny kłopot dla opozycji, ponieważ wnosi nowe postulaty do debaty publicznej. To nie jest tak, że ta organizacja koncentruje się na sprawach dotyczących orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. prawa aborcyjnego, ale wnosi także bardzo radykalne, lewicowe postulaty - powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl politolog dr Andrzej Anusz. 

fot. Aleksander Mimier/niezalezna.pl

Po środowej publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego na polskie ulice powróciły demonstracje organizowane przez "Ogólnopolski Strajk Kobiet" - skrajnie lewicowy ruch, domagający się takich postulatów, jak na przykład aborcja na życzenie.

Sprawa strajków jest bardzo problematyczna dla polityków opozycji, którzy z jednej próbują krytykować decyzję TK, ale z drugiej nie utożsamiają się z tak radykalnie lewicowymi postulatami.

- Myślę, że to ogromny kłopot dla opozycji, ponieważ "Ogólnopolski Strajk Kobiet" wnosi nowe postulaty do debaty publicznej. To nie jest tak, że ta organizacja koncentruje się na sprawach dotyczących orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego ws. prawa aborcyjnego, ale wnosi także bardzo radykalne, lewicowe postulaty. Myślę, że to z punktu widzenia innych skuteczności politycznej, to ten radykalizm "OSK "jest problemem

- powiedział nam dr Andrzej Anusz, politolog Instytutu Józefa Piłsudskiego.

Co na to politycy?

Zapytaliśmy polityków opozycji o to, czy podoba im się "Ogólnopolski Strajk Kobiet" i czy popierają ich postulaty.

- Absolutnie nie popieram postulatów "Ogólnopolskiego Strajku Kobiet". Jestem im przeciwny, aczkolwiek każdy ma prawo do demonstrowania. Jeśli członkinie "OSK" chcą demonstrować, to mają do tego prawo. Chcę jednak jeszcze raz bardzo mocno podkreślić, że jestem zdecydowanie przeciwny ich postulatom

 - zapewnił w rozmowie z portalem Niezalezna.pl senator PSL-u Jan Filip Libicki.

- Strajk kobiet trochę ewoluował od swoich początków, ponieważ rzeczywiście najpierw był to taki zryw obywatelski, natomiast w momencie, kiedy został przejęty przez panią Lempart, to jednak zmienił swój charakter i coraz więcej osób nie chce się z nim utożsamiać. Pewnie dlatego też teraz ludzie nie chcą wychodzić na ulicę i nawoływania pani Lempart są askuteczne

- ocenił poseł Kukiz'15 Paweł Szramka.

Nieco inaczej na sprawę patrzy senator Koalicji Obywatelskiej Kazimierz Kleina, który pytany o to, czy popiera "OSK", mówił o... Prawie i Sprawiedliwości.

- Po prostu uważam, że największą głupotą, nieodpowiedzialnością polityczną było w ogóle tego tematu, kierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego i ruszanie tego dobrego kompromisu. Zrobienie tego spowodowało, że dzisiaj nikt nie wie, jakie powinno być rozwiązanie - stwierdził.

Dopytywany o to, czy "Ogólnopolski Strajk Kobiet" jest bliską mu organizacją, odpowiedział:

- Celem tych, którzy protestują, nie jest zwiększenie aborcji. Pewnie 90 procent jest nawet przeciwnikami aborcji. Są po prostu oburzeni na sposób rządzenia krajem, na wykorzystywanie Trybunału Konstytucyjnego do tego, aby załatwić swoje jakieś doraźne sprawy.
 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

#Ogólnopolski Strajk Kobiet #strajk kobiet

Adrian Siwek
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo