Studenci WUM o materiale "Faktów" TVN: "mydlenie oczu". I dodają: Na liście wciąż dwa nazwiska...

Obejrzeliśmy przygotowane przez największe w Polsce stacje telewizyjne wieczorne programy informacyjne. (…) Nie możemy zostawić narracji Faktów TVN bez komentarza. Materiał dot. skandalu na WUMie był tendencyjny, przygotowany i ma na celu mydlenie oczu - piszą studenci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, którzy aktywnie biorą udział w demaskowaniu skandalu szczepień celebrytów. Zapowiadają jednocześnie, że w przestrzeni publicznej nadal nie są znane wszystkie nazwiska zaszczepionych przed kolejką.

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"Obejrzeliśmy przygotowane przez największe w Polsce stacje telewizyjne wieczorne programy informacyjne. Większość z nich powstawała we współpracy z nami bądź na podstawie naszych wpisów”

- piszą studenci na facebookowym profilu ZUM na WUM.

Przyznali, że nie mogą zostawić narracji Faktów TVN bez komentarza. „Materiał dot. skandalu na WUMie był tendencyjny, przygotowany i ma na celu mydlenie oczu. Tłumaczenia gwiazd, że są 60+ i że w ostatniej chwili dowiedziały się o szczepieniach jest nieprawdziwy...” - czytamy.

Dalej piszą:

„Co więcej gwiazdy weszły do kolejki przed czekającymi w niej MEDYKAMI. Akurat przechadzały się w pobliżu i dostały telefon więc wszyscy przybiegli na określoną godzinę. A do dnia publikacji przez nas informacji o szczepieniach celebrytów nikt nie chciał się tym chwalić”.

Na koniec deklarują, że „na liście wciąż są dwa nazwiska, które wstrząsną Polską”.

Warszawski Uniwersytet Medyczny informował w tym tygodniu, że z puli dodatkowych 450 dawek szczepionek, które niezależenie od etapu zerowego szczepień obejmującego personel medyczny otrzymał od Agencji Rezerw Materiałowych i które musiały być wykorzystane do końca roku, zaszczepił m.in. 300 pracowników szpitali WUM oraz grupę 150 osób obejmującą rodziny pracowników, pacjentów będących pod opieką szpitali i placówek WUM, w tym 18 znanych postaci kultury i sztuki.

Komentarze na temat szczepień osób, które nie są pracownikami ochrony zdrowia, wywołała m.in. informacja o zaszczepieniu się byłego premiera, europosła SLD Leszka Millera. O zaszczepieniu przeciw COVID-19 poinformowała też aktorka Krystyna Janda. Polsat News informował też, że na liście osób zaszczepionych w puli z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego są aktor Wiktor Zborowski oraz satyryk i reżyser Krzysztof Materna. Przyjęcie pierwszej dawki szczepionki potwierdziła również aktorka Maria Seweryn oraz dyrektor programowy TVN Edward Miszczak.


 

 

Źródło: niezalezna.pl, Facebook

#WUM #szczepienia celebrytów

am
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo