Któż nie pamięta słynnej zbiórki na Mateusza Kijowskiego, by mógł godnie spędzić święta? Były szef KOD uzbierał wtedy dość pokaźną sumkę. Mina mu zapewne zrzednie, kiedy zobaczy ile uzbierano na "zrzutce" feministek.

Na proaborcyjne awantury wpłacono już bowiem prawie milion złotych!

W komentarzach pod zbiórką atmosfera podobna do tej na ulicach. "***** ***" - to główne "wypowiedzi" darczyńców.

Tymczasem Marta Lempart, założycielka zbiórki i jedna z inicjatorek strajku kobiet wiedzie prym w mediach, gdzie opowiada o tolerancji i o tym, że atakowanie przez protestujących kościołów to... przejaw tolerancji wobec katolików.