Produkcja "Mission impossible 7" na czele z reżyserem Christopherem McQuarrie i odtwórcą głównej roli przeniosła się nad Canal Grande z Rzymu.

W Wenecji pracowała jednak bardzo krótko, bo okazało się, że niektóre osoby są zakażone. Według włoskich mediów wykryto co najmniej sześć przypadków Covid-19. Wszystko wskazuje na to, zauważa miejscowa prasa, że w ekipie jest ognisko zakażeń, które może dalej się rozszerzać.

Problemy zaczęły się, gdy 150 wybranych statystów zgłosiło się na mierzenie kostiumów i na pierwsze zdjęcia. Wszyscy zostali od razu odesłani jednak do domu bez żadnego wyjaśnienia i podania nowej daty pracy na planie, między innymi w Pałacu Dożów. Tam, jak wynika z nieoficjalnych informacji, planowane jest nakręcenie kluczowej w filmie sceny balu maskowego. Za wynajem słynnego pałacu produkcja zapłaci władzom miasta 200 tysięcy euro. Suma ta zostanie przeznaczona na renowację dzieł sztuki.

Na razie nie wiadomo, kiedy wznowiona zostanie praca amerykańskiej ekipy w Wenecji. Przyjechała ona do Włoch z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ponieważ planowane na wiosnę zdjęcia zostały odwołane z powodu pandemii.