Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w sobotę, że do resortu rodziny zostanie w poniedziałek złożony wniosek o podjęcie formalnych prac nad wypowiedzeniem tzw. konwencji stambulskiej. Szef resortu sprawiedliwości zapowiadając w sobotę wniosek dotyczący tzw. konwencji stambulskiej stwierdził, że znajdują się w niej zapisy "o charakterze ideologicznym", z którymi jego resort się nie zgadza". Te słowa wzbudziły oburzenie polityków opozycji, którzy protestują przeciwko wypowiadaniu konwencji.

- Czy pani Agata Duda, która lubi podkreślać swoją aktywność, porozmawia z kobietami o konwencji antyprzemocowej? A może podejmie interwencję u ministra Ziobro, by nie składał wniosku o wypowiedzenie konwencji? Kobiety muszą być solidarne i wspierać się w walce z przemocą

- napisała na Twitterze Małgorzata Kidawa-Błońska, która swego czasu ubiegała się nawet o prezydenturę, ale zrezygnowała w czasie kampanii wyborczej, ustępując pola Rafałowi Trzaskowskiemu. 

Odpowiedź nadeszła, ale... z nieoczekiwanej strony. Odpisała Anna Derewienko. O kobiecie, która jest osobą niepełnosprawną, zrobiło się głośno tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich. Okazało się bowiem, że za poparcie w mediach społecznościowych kandydatury prezydenta Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich została usunięta z listy podopiecznych fundacji, której prezesem jest radna PO w Bydgoszczy Katarzyna Zwierzchowska.

- A wy jak, droga Pani wspieracie mnie jako kobietę? Was ta moja sprawa nie dotyczy?

- zapytała Derewienko, oznaczając w poście też Barbarę Nowacką, Katarzynę Lubnauer, Kamilę Gasiuk-Pihowicz, Rafała Trzaskowskiego i Borysa Budkę.