"Tu jest ogromna wina Donalda Tuska"

Prezes PiS podczas XV zjazdu Klubów Gazety Polskiej został zapytany o obyczaje, jakie panują w Sejmie, a w szczególności zachowanie posłów opozycji. 

- Są pewne reguły życia parlamentarnego, które powinny być przestrzegane i które są niezauważane przez naszych przeciwników i komentatorów naszego życia politycznego. Krótko mówiąc, tu jest kwestia niełatwa, dobrze zacząć dyskutować publicznie, bo to dobry wstęp do decyzji na temat naszych obyczajów politycznych, tego co się dzieje w parlamencie i w jaki sposób to okiełznać. Od 2005 roku te obyczaje są one niszczone przez przez Platformę Obywatelską, tu jest ogromna wina Donalda Tuska

- powiedział Jarosław Kaczyński.

Ochrona życia i dostęp do broni

Pojawiła się także kwestia dwóch bardzo istotnych postulatów - ochrony życia i dostępu do broni. Jarosław Kaczyński powiedział, jakie ma poglądy w tej sprawie. Zaczął od sprawy ochrony życia i aborcji.

- Jeżeli chodzi o te sprawy, to mimo, że jestem szefem partii, to mogę mówić we własnym imieniu, bo w tych sprawach nie ma w partii dyscypliny. Jeżeli te sprawy staną w parlamencie, to decyzja każdego z posłów będzie decyzją indywidualną. Ja uważam, że w tym co się określa jako kompromis aborcyjny, popełniono błąd. Kwestia eugeniczna została niewłaściwie ukształtowana, to trzeba naprawić - ale to mój osobisty pogląd. To jest sprawa sumienia, nie można jej rozstrzygać w ramach dyscypliny partyjnej

- powiedział. 

Z kolei zapytany o kwestię dostępu do broni, odparł:

- Dla mnie to jest marginalna sprawa, obawiam się, że w Polsce w broń zaopatrzyłyby się te środowiska, które by zaszkodziły pozostałej części społeczeństwa. Bronią należy umieć się posługiwać. Obawiam się, że krzywd byłoby nieporównanie więcej niż korzyści. 

"Małżeństwo po przejściach"

Redaktor Tomasz Sakiewicz zapytał Jarosława Kaczyńskiego o koalicję Zjednoczonej Prawicy i różne spory, jakie w ramach niej się pojawiały. Padło nawet stwierdzenie "małżeństwo po przejściach", lecz Jarosław Kaczyński nie zgodził się z nim.

- Sądzę, że porównanie do małżeństwa jest ułomne, choćby dlatego, że są trzy podmioty. Nie jesteśmy zwolennikami tego typu małżeństw

- odpowiedział.

- Żeby przyszłość była dobra, to ta koalicja musi trwać. To wiemy i to doprowadzimy do tego, że w zgodzie prowadzimy kampanię wyborczą, będziemy uchwalali kolejne ustawy

- dodał. 

Kto wygra wybory?

Pytany o prognozy dotyczące wyborów prezydenckich 28 czerwca, Jarosław Kaczyński odpowiedział, jednocześnie kończąc rozmowę:

"Prognozy to rzecz ryzykowna. Nasza walka to walka o zwycięstwo w pierwszej turze. Sukces jest możliwy, jeżeli będzie pełna mobilizacja. W maju to byłoby pewne, dziś tylko możliwe. Ale z możliwości trzeba korzystać".