Po okrągłym stole w sprawie wyborów. Wszyscy widzą szansę na porozumienie - oprócz Platformy

Dziś w Sejmie odbyły się w formule okrągłego stołu rozmowy polityków wszystkich ugrupowań parlamentarnych. Tematem była organizacja wyborów prezydenckich w 2020 r. Przedstawiciele większości partii pozytywnie ocenili tę inicjatywę i wskazali istnienie pola do dialogu. Szanse na porozumienie ponad podziałami sceptycznie ocenia głównie Koalicja Obywatelska, która za nierealną uznaje datę wyborów 28 czerwca.

zdjęcie ilustracyjne
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W Sejmie z inicjatywy Lewicy odbyły się dzisiaj rozmowy w ramach okrągłego stołu dotyczącego wyborów prezydenckich, z udziałem polityków wszystkich klubów i koła.

Ze strony Prawa i Sprawiedliwości w obradach wzięli udział posłowie Przemysław Czarnek i Marek Suski, Koalicję Obywatelską reprezentował Robert Kropiwnicki, Koalicję Polską Władysław Kosiniak-Kamysz i Stanisław Tyszka, a Konfederację Janusz Korwin-Mikke. Z Lewicy byli szef klubu Krzysztof Gawkowski, wiceprzewodniczący Krzysztof Śmiszek, rzeczniczka klubu Anna Maria Żukowska i lider Lewicy Razem Adrian Zandberg.

Po spotkaniu jego uczestnicy wypowiadali się dla dziennikarzy.

- Na samym początku spotkania okrągłego stołu zaproponowaliśmy, że podstawowym warunkiem porozumienia powinno być to, że prace w Senacie będą skrócone, że nie będziemy pracowali nad ustawą 30 dni, tylko będziemy pracowali krócej tak, żeby wybory prezydenckie w Polsce, mogły być przeprowadzone w Polsce, zdecydowanie wcześniej

- powiedział Gawkowski.

Dodał, że "jest zgoda wszystkich partii politycznych, że wybory prezydenckie w Polsce powinny odbyć się w sposób demokratyczny, konstytucyjny, otwarty i w poszanowaniu praw Państwowej Komisji Wyborczej".

- To było dobre spotkanie, bo wreszcie wszyscy mówili ludzkim głosem, rzadko to się spotyka w polskim parlamencie

 - mówił po spotkaniu prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (Koalicja Polska). Dodał, że Koalicja Polska podtrzymuje propozycję wyborów dwudniowych. Pozytywnie dzisiejsze spotkanie ocenił też inny polityk KP, Stanisław Tyszka.

Przemysław Czarnek (PiS) mówił po spotkaniu, że podczas rozmów "okrągłego stołu" wraz z posłem Markiem Suskim (PiS) zapowiedzieli, że "absolutnie z uwagą pochylą się nad wszystkimi poprawkami, które będą prezentowane przez ich kolegów z opozycji, a które mogłyby ewentualnie jeszcze dążyć do tego, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości przede wszystkim wyborców, bo to wyborcy są w tym momencie najważniejsi, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, którzy mają wybrać prezydenta na następną kadencję".

- Tak, aby te wybory były maksymalnie transparentne, maksymalnie bezpieczne, a zatem maksymalnie wolne, jak to jest tylko możliwe

 - dodał.

W ocenie posłów PiS, mówił uchwalona we wtorek ustawa "takie wymogi spełnia i takie bezpieczeństwo, wolność i powszechność gwarantuje". - Ale jeśli będą się pojawiały jeszcze propozycje, które mogłyby uczynić ją jeszcze lepszą, dlaczego nie, jesteśmy otwarci, ale to wymaga rzeczywiście współpracy opozycji - zaznaczył.

- I ta współpraca została na tym spotkaniu zapowiedziana, więc jesteśmy optymistycznie do tego nastawieni i otwarci na tę współpracę

 - podkreślił Czarnek.

Z dystansem o wynikach środowych rozmów wypowiedział się natomiast przedstawiciel KO Robert Kropiwnicki.

Przyznał, że podczas środowego spotkania z ust przedstawicieli PiS padła data 28 czerwca jako możliwa data wyborów prezydenckich.

- Uważam, że dzisiaj 28 czerwca jest datą nierealną, bo nie da się zrobić w ciągu 6 tygodni nowych, wolnych i uczciwych wyborów

- ocenił poseł KO. - Można najwyżej robić drugą rundę tych wyborów, które się nie odbyły (10 maja) - dodał.

Ocenił też, że "w tym kształcie, w jakim Sejm przyjął ustawę o wyborach prezydenckich, ta ustawa jest nie do przyjęcia".

Pytany, czy jest szansa, aby w Senacie ustawę tak poprawić, powiedział, że "można próbować poprawiać".

- Ale doświadczenia są złe, jeśli chodzi o PiS, bo przyjmują w Sejmie tylko te poprawki, które im pasują

 - mówił.

Sejm uchwalił we wtorek wieczorem nową ustawę dotyczącą tegorocznych wyborów prezydenckich, autorstwa PiS. Przewidziano w niej, że głosowanie odbędzie się metodą "mieszaną" - w lokalach wyborczych oraz dla chętnych - korespondencyjnie. Choć ustawa zakłada możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja (bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia), to daje też prawo startu nowym kandydatom.

 

 


Źródło: PAP, niezalezna.pl

#wybory prezydenckie #okrągły stół

rn
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo