- Kilka dni temu, moja żona zapytała mnie: „Ciekawe co na temat pandemii powiedział ojciec ,Kornel?”. Zastanawialiśmy się razem i doszliśmy do wniosku, że starałby się tonować te nastroje niepokoju, przekonać, że to nie jest najgorsza rzecz, która nas spotkała

- mówił premier Morawiecki.

Szef polskiego rządu przyznał, że "brakuje mu jego (ojca Kornela Morawieckiego -red.) porad". - Jak znam jego usposobienie, podejrzewam, że dziś miałby inny pogląd na obecną sytuację niż wiele mediów czy osób. Mimo to zapytałbym jak widziałby nowy ład Polski po koronawirusie - przyznał.

- Potrzebujemy dziś nieszablonowego podejścia. Tej myśli, która była zawsze wolna, którą prezentował ojciec. Musimy być dziś wolni od stereotypów, potrzebujemy innego spojrzenia. Ojciec zawsze potrafił to pięknie przedstawić

- podsumował Morawiecki, w obecności kilkudziesięciu osób na Powązkach.


Kornel Morawiecki urodził się 3 maja 1941 r. w Warszawie, a zmarł 30 września 2019 r. również w Warszawie. Był założycielem i przewodniczącym Solidarności Walczącej (1982–1990), organizacji, której głównym hasłem było odzyskanie przez Polskę niepodległości i wyzwolenie jej spod panowania Moskwy. Jarosław Kaczyński powiedział o Morawieckim w dniu jego pogrzebu, że łączył moralny i polityczny radykalizm z dobrocią i tolerancją.

- To czyniło go człowiekiem niezwykłym, ale także człowiekiem wielkim, jednym z ojców polskiej niepodległości, tej prawdziwej - zaznaczył Kaczyński.

Morawiecki w latach 70. związał się z opozycją demokratyczną we Wrocławiu. Był działaczem Solidarności, a po wybuchu stanu wojennego ukrywał się (ujawnił się na zjeździe założycielskim Partii Wolności w czerwcu 1990 r.). Przeciwnik negocjacji z komunistami przy Okrągłym Stole.

W 2015 r. został wybrany na posła.