Jak zdradził Dworczyk rozmowy na temat organizacji wizyty trwały od początku lutego.

Prowadziliśmy dialog z partnerami. Pomimo deklarowanej zgody ze strony Federacji Rosyjskiej nie otrzymaliśmy pisemnego potwierdzenia. Każda z zagranicznych wizyt przedstawicieli polskich władz jest ujęta w pewne procedury. Jeśli one nie są spełnione, to tego rodzaju przedsięwzięcie nie jest realizowane. Do wizyty dojdzie w innym termie.
- powiedział Dworczyk, dziękując jednocześnie Białorusinom za udostępnienie możliwości lądowania w oddalonym o 130 kilometrów od Smoleńska Witebsku.

Dziś z kolei Sejm zajmie się ustawą złożoną przez PiS o głosowaniu korespondencyjnym w zaplanowanych na 10 maja wyborach prezydenckich. W piątek rano głos w tej sprawie zabrał prezes Prawa i Sprawiedliwości.


Zgodnie z konstytucją te wybory powinny się odbyć, chyba że zostanie wprowadzony stan nadzwyczajny. Konstytucyjnie rzecz biorąc, nie ma możliwości odsunięcia tych wyborów np. na rok.
- powiedział prezes PiS w Sygnałach Dnia na antenie Polskiego Radia.

Jego opinię potwierdził Dworczyk.

Padają różne pomysły, ale nikt nie bierze pod uwagę przepisów konstytucji, które jasno określają datę wyborów. Tylko wprowadzenie jednego z trzech stanów wyjątkowych powoduje przełożenie wyborów. Dziś okoliczności do wprowadzenia któregoś z nich nie zachodzą.
- przyznał szef KPRM.

Jeśli Sejm przyjmie dziś ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, to później trafi ona do senatu. A ten będzie miał 30 dni na zajęcie się nią.

Pan marszałek Grodzki będzie miał okazję pokazać, że działa w imieniu odpowiedzialności za państwo.
- przyznał Dworczyk.

Maksymalne opóźnienie prac przez senat sprawi, że ustawa wróci do sejmu na tydzień przed pierwszą turą wyborów.

Być może na początku maja będziemy żyć już w innej rzeczywistości. Dworczyk nie wykluczył zmian w obostrzeniach, które dotykają każdego z Polaków.

Nie możemy podawać żadnej daty. Wszyscy chcemy jak najszybciej wrócić do normalnego życia. Profesor Szumowski przyznał, że po świętach Wielkiej Nocy będzie czas, aby przyjrzeć się efektom naszych działań. Być może wtedy zapadną decyzje o ewentualnym poluzowaniu obostrzeń.
- powiedział szef kancelarii premiera.