Mimo stanu zagrożenia epidemicznego, jaki jest w Polsce, za tradycyjnym posiedzeniem Sejmu opowiedziała się Koalicja Obywatelska i Konfederacja.

Dodatkowo, podczas posiedzenia Prezydium Sejmu z ust wicemarszałek i kandydatki PO na prezydenta Małgorzaty-Kidawy Błońskiej padły szokujące słowa, o czym poinformowała na Twitterze wicemarszałek Małgorzata Gosiewska z Prawa i Sprawiedliwości - że konstytucja jest ważniejsza niż życie.

Wywiązała się między nami dyskusja, bo pani wicemarszałek Kidawa-Błońska kwestionowała słowa pani marszałek Witek, przerywając jej i tłumacząc, że najważniejsza jest konstytucja. Ja wtedy nie wytrzymałam i powiedziałam, że konstytucja jest przecież dla ludzi. Zapytałam ją, czy dla niej konstytucja jest ważniejsza niż ludzkie życie i zdrowie Polaków. Odpowiedziała "tak, konstytucja jest ważniejsza". Ręce mi opadły

- mówiła Gosiewska w rozmowie z portalem Niezależna.pl.

Po wczorajszych słowach Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o tym, że przepisy są ważniejsze niż życie ludzkie, w chwili gdy miliony Polaków martwią się o swoje zdrowie i życie, mogę powiedzieć jedno: Małgorzata Kidawa-Błońska skończyła się wczoraj jako polityk

- ocenił w rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie Polskiego Radia 24 wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski.

To nie jest osoba, która powinna pełnić funkcje publiczne. Nie potrafi powiedzieć jednego prawidłowego zdania bez przejęzyczenia się czy bez faux pas

- dodał.

W takich czasach jak teraz, nie możemy pozwolić sobie na niepoważną politykę czy politykę wstydu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

- podkreślił.