Ćwiczą online przed koncertem w sieci

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/delphinmedia

  

Pandemia koronawirusa zmusiła chórmistrza Sebastiana Sikorę do wymyślenia nietypowych prób online. Artyści łączą się przez komunikatory internetowe i każdy w swoim domu, ale razem online, ćwiczy wykonanie utworów. Przygotowują wirtualny koncert.

Muzyk, pedagog i chórmistrz Sebastian Sikora czas kwarantanny postanowił wykorzystać na ćwiczenia ze swoimi podopiecznymi z trzech zespołów artystycznych, m.in. z grupą Con Grazie z gminy Czastary w powiecie wieruszowskim w woj. łódzkim.

"Niewątpliwie jest to trudny okres, tym bardziej że zajęcia chóralne są zajęciami w grupach. Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia, dlatego też znalazłem rozwiązanie nauki online"

– powiedział Sebastian Sikora.

Muzyk podkreślił, że taka praca nie zastąpi bezpośredniego kontaktu chórzystów, ale pozwala na ćwiczenia bieżącego repertuaru. Chórmistrz i chórzyści wykorzystują komunikatory internetowe i łącza sieciowe.

"Chórzyści w ten sposób mogą w swoich domach codziennie ćwiczyć i opanowywać linie melodyczne. Mam możliwość połączyć wszystkich chórzystów, przekazać najważniejsze informacje dotyczące utworów. Odbywają się także próby sekcyjne dla każdego głosu oddzielnie – sopranów, altów, tenorów i basów"

– opowiadał o swojej pracy w nietypowej sytuacji Sebastian Sikora.

Chórzyści łączą się ze sobą o określonej porze. Po próbie chórmistrz ćwiczy z nimi indywidualnie, co umożliwia mu kontrolę indywidualnego rozwoju każdego z nich.

"Szczęściem jest fakt, że każdy w zasadzie ma dobre łącze internetowe, które warunkuje jakość przepływu obrazu i dźwięku"

– powiedział muzyk.

Sikora i jego chórzyści przygotowują się do koncertu online. Na razie trwają próby do wirtualnego występu. "Niewątpliwie taki performance można przygotować i zarejestrować – jesteśmy na to gotowi" – powiedział Sikora.

Oprócz pracy ze swoimi chórzystami Sebastian Sikora pracuje jako dyrygent przy aranżacjach nowych utworów. Muzyk prowadzi trzy chóry: Cantiamo Tutto i Symfonię Śpiewaków z Wrocławia oraz Con Grazie z Czastar.

Sebastian Sikora jest także prezesem Polskiego Stowarzyszenia Animatorów Kultury "Kulturalny Koneser".



Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...


Najgorsze przed nami. Ekspert: Epidemię ograniczymy dalszą separacją! „Nie ma innej drogi”

/ sergeitokmakov

  

- Liczba przypadków osób zarażonych będzie dalej rosła. Absolutnie uzasadnione jest wykonanie tego kolejnego kroku, czyli dalszej pogłębionej separacji społecznej po to, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa pomiędzy ludźmi - mówił w programie Katarzyny Gójskiej szef Wojskowego Instytutu Medycznego. gen. dyw. prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak oceniając stan epidemii w Polsce. Jak wskazał, w okolicach 8-10 kwietnia osiągniemy poziom 9 tysięcy osób zarażonych, a następnie "ta krzywa powinna się wypłaszczać". - Mamy szansę tę epidemię (jak każdą - bo nie różni w niczym od każdej innej) ograniczyć poprzez separację, ograniczając możliwość przenoszenia się wirusa między ludźmi. Nie ma innej drogi - dodał.

Patrząc na krzywą przyrostu zakażeń (która ma niestety charakter wykładniczy) - sugeruje, że jednak póki co jesteśmy na krzywej wznoszącej, a to świadczy, że jeszcze liczba przypadków osób zarażonych będzie dalej rosła. Spodziewałem się osobiście, patrząc na wstępne wyniki, jakie przyniosła kwarantanna, czy ograniczenia administracyjne, jakie zostały wprowadzone kilka tygodni temu, że efekty, jakie uzyskamy, będą lepsze

- mówił w programie Katarzyny Gójskiej szef Wojskowego Instytutu Medycznego. gen. dyw. prof. dr hab. n. med. Grzegorz Gielerak oceniając stan epidemii w Polsce.

Dziś, patrząc na tę krzywą zarażeń, widać wyraźnie, że absolutnie uzasadnione jest wykonanie tego kolejnego kroku, czyli dalszej pogłębionej separacji społecznej po to, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa pomiędzy ludźmi

- mówił, zaznaczając, że choć krzywa polska odkleiła się od zachodniej, nie jest to ten kierunek i ten zakres, który np. udało się osiągnąć Japończykom w Korei Południowej. "A zatem tutaj jest jeszcze z naszej strony dużo do wykonania".

Pytany w programie "W punkt" o to, kiedy się można spodziewać największych wzrostów zakażeń w Polsce, Gielerak stwierdził, że takie prognozy są prowadzone.

Prognoza, która całkiem wydaje się być oparta na solidnych fundamentach, która została opublikowana przed tygodniem, mówiła o tym, że osiągniemy poziom 9 tysięcy osób zarażonych, to będzie gdzieś w okolicach 8-10 kwietnia, a następnie ta krzywa powinna się wypłaszczać. Czy tak będzie, czas pokaże

- podkreślił.

Coś się zadziało takiego, że krzywa nam się nie wypłaszczyła tak, jak żeśmy tego oczekiwali. Czy tym czymś jest fakt, że mieliśmy w otoczeniu sporą grupę zarażonych, czy np. to fakt, że jednak wielu rodaków, którzy przyjechali z zagranicy, było osobami potencjalnie zarażonymi i jeśli ktoś z nich nie przestrzegał kwarantanny, a o takich przypadkach słyszeliśmy, to na pewno oni mogą przyczynić się do tego, że mamy taką a nie inna sytuację epidemiczną

- stwierdził.

Mamy szansę tę epidemię (jak każdą - bo nie różni w niczym od każdej innej) ograniczyć poprzez separację, ograniczając możliwość przenoszenia się wirusa między ludźmi. Nie ma innej drogi

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts