Niektórzy „handlowcy” na Amazon i eBay czerpią już korzyści z obaw związanych z koronawirusem. Sprzedają butelki z płynem do dezynfekcji rąk po bardzo zawyżonych cenach. Jeden sprzedawca na Amazon sprzedawał butelkę 600 ml żelu do rąk za 99,98 £ (500 złotych), a inny pobierał 120 £ za ten sam produkt.

Klienci tych portali zareagowali na to gniewem - opisując ceny jako „naprawdę obrzydliwe” i oskarżając firmy o czerpanie zysków z obaw związanych z koronawirusem.

W wielu krajach apteki zgłosiły rosnące zapotrzebowanie na środki dezynfekujące do mycia i odkażania rąk, a niektórzy konsumenci dla których nie starczyło towaru w sklepach czy aptekach chcieli zakupić te produkty w internecie.

Jak informują brytyjskie media półki sklepowe w całym kraju zostały już wyczyszczone z mydła, środków przeciwbólowych i innych niezbędnych rzeczy. W internecie umieszczono filmik z Australii ukazujący kłótnie klientów o papier toaletowy.

Tymczasem panika ta jest wykorzystywana przez nieuczciwych handlowców. Jeden sprzedawca w serwisie eBay w sobotę oferował 100 ml płynu do odkażania rąk za 16,99 £ (85 złotych). Tymczasem w aptekach tak sama ilość płynu kosztuje normalnie od 1,80 funtów do 2,20 funtów.

Inny sprzedawca na eBayu oferował dwie 50 ml butelki podobnego produktu za 12,95 £.

Zewnętrzni sprzedawcy w Amazon sprzedawali podobne produkty ze znacznym narzutem w porównaniu z ceną zwykle pobieraną przez znane sieci aptek. Jeden z nich oferował 50 ml „antybakteryjnego żelu higienicznego, szybkoschnącego środka dezynfekującego” za 6,89 GBP. Również na Amazon reklamowano sześć opakowań płynu do mycia rąk Carex Derma Care po 600% ceny detalicznej.

W czwartek Urząd ds. Konkurencji i Rynków oświadczył, że monitoruje ceny i przyjrzy się dowodom na to, że niektóre firmy łamią przepisy dotyczące ochrony konkurencji i konsumentów.

Nie ma dowodów na to, że którykolwiek z tych, którzy czerpią zyski z niedoborów środków dezynfekujących ręce, łamie jakiekolwiek przepisy, ale pojawiły się obawy o wpływ, jaki problemy z zaopatrzeniem mogą mieć podczas wybuchu koronawirusa, szczególnie jeśli stanie się globalną pandemią.

George Eustice, brytyjski sekretarz środowiska, oświadczył że supermarkety w Wielkiej Brytanii uspokoiły go, informując że mają plany awaryjne zapobiegające niedoborom żywności i towarów związanym z epidemią koronawirusa.