Tomasz P. ma postawione kilkanaście zarzutów związanych z ustawianiem przetargów w Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Po zatrzymaniu przez ABW w czerwcu 2014 r. P. poszedł na współpracę z prokuraturą. Od tego czasu był wielokrotnie przesłuchiwany. Wczoraj były odczytywane jego zeznania, które złożył podczas kilkunastu przesłuchań w 2014 r. Jego wiedza na temat przestępczej działalności działaczy PO w województwie zachodniopomorskim jest ogromna i przez okres śledztwa dzielił się nią z organami ścigania. Dzięki temu zarzuty usłyszało ponad 90 osób, w tym wielu prominentnych działaczy PO. Sam Tomasz P. także był członkiem PO i uchodził za zaufaną osobę Stanisława Gawłowskiego. Dziś jest jednym z największych wrogów byłego sekretarza generalnego PO.

Były dyrektor Zarządu Melioracji potwierdził w czasie śledztwa, że wielokrotnie przyjmował korzyści majątkowe w zamian za ustawianie przetargów. Łapówkę miał przyjąć m.in. od Krzysztofa B. Dodał, że jest to biznesmen protegowany przez Stanisława Gawłowskiego.

Krzysztof B. przyniósł mi 200 tys. zł w reklamówce i powiedział, że to kanapki, a kanapkami trzeba się dzielić.
- zeznał Tomasz P. Z jego zeznań wynika, że oprócz Gawłowskiego tzw. kanapki wyborcze przyjmował również Bartosz Arłukowicz.

Tomasz P. dodał także, że Stanisław Gawłowski był sponsorowany przez biznesmena Bogdana K. ps. Bodzio – także oskarżonego w aferze melioracyjnej. Razem jeździli na egzotyczne wycieczki do Meksyku i Australii. Gawłowski i jego rodzina również stołowali się w kołobrzeskim hotelu należącym do Bogdana K. Według śledczych „Bodzio” dał Gawłowskiemu apartament w Chorwacji w zamian za pomoc w ustawieniu przetargu.

Tomasz P. zeznał także, że Stanisław Gawłowski mówił, że ma swój apartament w Chorwacji i często z niego korzystał. W aferze melioracyjnej zarzuty usłyszało ponad 90 osób. Według śledczych w Zarządzie Melioracji działała grupa przestępcza, która ustawiła 105 przetargów na kwotę 600 mln zł. Głównym oskarżonym w procesie jest Stanisław Gawłowski, który obecnie sprawuje funkcję senatora koalicji rządzącej w izbie refleksji. Sam polityk przekonuje, że jest ofiarą politycznej nagonki.