Mieszkańcy Krakowa zwiedzą Wawel taniej

Widok na Wawel z mostu Dębnickiego / fot. Zygmunt Put/creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/

  

Krakowianie zapłacą mniej za wejście na Wawel. Posiadacze Karty Krakowskiej i karty dla dużych rodzin będą mogli kupować bilety ulgowe. Zwiększono także dzienne limity wejść na wystawy stałe.

Zamek Królewski na Wawelu powinien być jak najbardziej otwartą instytucją, powinien być miejscem, które przyciąga nie tylko zorganizowane grupy wycieczkowe, ale też krakowian

– powiedział w środę dyrektor tej instytucji prof. Andrzej Betlej podczas spotkania inaugurującego współpracę z Urzędem Miasta Krakowa. Jej celem jest przyciągniecie na Wawelskie Wzgórze mieszkańców miasta.

Wiele osób, z którymi rozmawiałem przyznawało się, że na Wawelu były ostatnio podczas szkolnej wycieczki, a potem nie powracali. Wawel zwiedzają turyści, zwłaszcza z zagranicy. Teraz jest szansa, aby zachęcić krakowian do odwiedzenia zamku, który jest symbolem naszego miasta

 – powiedział prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Od 1 kwietnia, gdy rozpocznie się nowy sezon turystyczny, dostęp do Wawelu będzie dla mieszkańców Krakowa, ale nie tylko, znacznie ułatwiony. Jak poinformował dyrektor Betlej po analizie warunków konserwatorskich i ruchu turystycznego podjął decyzję, o zwiększeniu limitów dziennych średnio o dwadzieścia procent. Jest to odpowiedź na postulaty osób, które przychodziły na Wawel i dowiadywały się, że już nie ma biletów.

Teraz tych wejściówek będzie więcej

 – zapewnił dyrektor.

I tak Komnaty Królewskie będzie mogło zwiedzić dziennie 2 100 osób (do tej pory 1 900), Prywatne Apartamenty Królewskie 1 000 (wzrost o 580), a Skarbiec Koronny i Zbrojownię 1 250 (wzrost o 200). Ponadto zwiększono, z dziesięciu do dwudziestu, liczbę osób w grupie.

Dla mieszkańców Krakowa wprowadzono szereg udogodnień. Posiadacze Karty Krakowskiej, Krakowskiej Karty Rodzinnej 3+ będą mogli nabywać bilety ulgowe, a karty Kraków dla Rodziny "N" dla osoby niepełnosprawnej z opiekunem otrzymają bezpłatną wejściówkę.

Z kolei w uznaniu zasług dla Towarzystwa Miłośników i Zabytków Krakowa wprowadzono bezpłatne bilety dla jego członków. Po raz pierwszy też na Wawelu będzie honorowana Ogólnopolska Karta Dużej Rodziny. Prezydent Majchrowski nie krył zadowolenia z tego faktu.

Te wszystkie ulgi są bardzo istotne, bo obniżają cenę biletu w granicach trzydziestu procent

 – podkreślił i dodał, że władze Krakowa chcą na Wawelskim Wzgórzu realizować nowe projekty – kulturalny i edukacyjny.

Odbywały się tutaj koncerty z cyklu "Wawel o zmierzchu", ale pojawiała się koncepcja, aby ofertę kulturalną rozszerzyć i to znacznie. Drugim profilem, który zamierzamy rozwijać jest projekt edukacyjny. Takie zdawkowe wycieczki szkolne to jest jedno, a prowadzenie systematycznej działalności edukacyjnej, pokazującej młodzieży jak wyglądał Polska dawniej i dlaczego już tak nie wygląda jest naprawdę bardzo sensowe i pouczające

– ocenił.

Dyrekcja Zamku Królewskiego na Wawelu udostępni także nowe miejsca, które do tej pory były zamknięte dla turystów. Będą to trzy gabinety: Kolekcjonerski, Holenderski i Włoski w wieży Jordance na pierwszym piętrze, gdzie znajdują się zbiory będące darem pani profesor Karoliny Lanckorońskiej.

Ale nie tylko. W nowym sezonie turystycznym rezerwat archeologiczny kościoła św. Gereona zostanie włączony do tak zwanej trasy plenerowej, co mam nadzieję zwiększy jej atrakcyjność. Chcemy zwiększyć częstotliwość zwiedzania tej trasy i jest to wstęp do kolejnych zmian, być może do swobodnego przepływ turystów po ogrodach królewskich

 - wyjawił dyr. Betlej.

 

Zapowiedział też kolejną atrakcję. 25 czerwca powróci, w zupełnie nowej odsłonie, nieeksponowana od 30 lat kolekcja sztuki Wschodu z wyjątkowymi w skali światowej XVII-wiecznymi namiotami tureckimi.

 

"Namioty te są jedną z pereł w kolekcji naszego muzeum. To powinno być pokazywane. Wielu zwiedzających kupując bilety pyta, czy będzie można je zobaczyć. Tak, będzie to możliwe od 25 czerwca" – zapewnił prof. Betlej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rusza akcja "Smog". Policja może zatrzymać dowód rejestracyjny i wlepić mandat

/ policja.pl

  

Dzisiaj rano rozpoczęła się kolejna w tym roku akcja "Smog", podczas której policjanci będą prowadzić kontrole emisji spalin - poinformowało Biuro Ruchu Drogowego KGP. Jeśli stwierdzą naruszenie norm ochrony środowiska, mogą zatrzymać dowód rejestracyjny oraz nałożyć mandat do 500 zł.

W środę na drogach w całej Polsce trwa policyjna akcja "Smog", podczas której funkcjonariusze prowadzą kontrole jakości spalin oraz sprawdzają stan techniczny pojazdów. Jak zaznacza Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, funkcjonariusze będą zwracać uwagę na wszystkie wykroczenia drogowe, ale główną uwagę skupią na autach, wobec których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że naruszają wymagania ochrony środowiska.

Podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP zaznaczył, że w trakcie tego typu akcji policjanci zatrzymują średnio ponad tysiąc dowodów rejestracyjnych pojazdów, które naruszają normy ochrony środowiska.

- Z naszych obserwacji wynika, że najgorsza karą dla kierowców za naruszenie norm ochrony środowiska jest nawet nie sam mandat w wysokości 500 zł, ale fakt, że bez dowodu rejestracyjnego nie mogą odjechać swoim autem z miejsca kontroli

 - mówi Kobryś.

Jak dodaje policjant, właściciel lub posiadacz pojazdu o złym stanie technicznym może zostać ukarany mandatem do 500 zł, nawet jeśli to nie on siedział za kierownicą podczas kontroli. Takiej samej kary należy się spodziewać za brak ważnych badań technicznych samochodu.

Policjanci podczas każdej tego typu akcji wykorzystują dymomierze (używane do pomiarów jakości spalin w samochodach z silnikiem Diesla) i analizatory spalin (używane w silnikach Diesla i w benzynowych). Policja ma około stu takich urządzeń. Jak podkreślają policjanci, funkcjonariusz może zatrzymać dowód rejestracyjny również wtedy, gdy nie dysponuje urządzeniem do pomiaru jakości spalin.

Z powodu smogu i powikłań wynikających ze złej jakości powietrza w Polsce umiera 45-50 tys. osób rocznie. Najwięcej zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 i benzo(a)pirenu, emitują sektor bytowo-komunalny i transport. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts