Siedem tysięcy za operację dla prof. Grodzkiego. NOWY ŚWIADEK w aferze kopertowej!

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Po chwili mama wyszła z gabinetu – mówi Niezależnej pan Marek ze Szczecina. - Zakręciła jej się łza w oku. I powiedziała do nas: „Wiecie, chłopaki, nawet mu powieka nie drgnęła. Wsunął kopertę do szuflady, zamknął i nawet się na mnie specjalnie nie spojrzał”. Osiem lat temu prof. Tomasz Grodzki operował tatę pana Marka. Za operację wziął 7 tysięcy złotych - twierdzi świadek.

Fragment nagrania rozmowy (ze zniekształconym głosem) z naszym rozmówcą:


Tata pana Marka był operowany przez profesora Tomasza Grodzkiego w 2012 roku:

 - Ojciec od jakiegoś czasu źle się czuł. I moja mama wręcz nakazała mu, żeby zrobił badania i pojechał do szpitala Szczecin-Zdunowo. Po wynikach okazało się, że ma raka płuc, no i został na oddziale w Zdunowie. Ponieważ ja pracuję w służbie zdrowia już 35 lat, pojawiłem się w Zdunowie i próbowałem porozmawiać z profesorem Grodzkim, licząc na pomoc i zrozumienie. Ale profesor Grodzki poświęcił mi dosłownie półtorej minuty. Dużo ze mną nie rozmawiał, zbył mnie i odesłał do ordynatora. Ordynator poświęcił mi dużo więcej czasu, bo pokazał zdjęcia płuca mojego ojca. Wyjaśnił mi, że jest konieczność wycięcia całego płuca a nie tylko płatu

- mówi pan Marek.

Gdy tata pana Marka został na oddziale, dowiedział się o obowiązującej taryfie.

- Nie wiem, kto informował tych pacjentów, ale to była powszechna wiedza - relacjonuje pan Marek. 

- Stawki chodziły w ten sposób, że za asystę pana profesora płaciło się do 5 tysięcy złotych, on wtedy nie operował. A za osobistą operację stawka wynosiła do 10 tysięcy złotych. Nie wahaliśmy się długo, bo życie jest ważniejsze i chcieliśmy mieć cień nadziei na przedłużenie życia o rok, może dłużej. Nikt wtedy na pieniądzach nie oszczędza.

Na operację złożył się pan Marek z mamą - po 5 tysięcy złotych. Do doktora Grodzkiego po to, aby przekazać pieniądze, pojechał jeszcze brat pana Marka, który jest proboszczem w jednej z parafii na terenie diecezji szczecińsko–kamieńskiej.

- Czekaliśmy około godziny przed gabinetem profesora Grodzkiego – mówi pan Marek. I dodaje:

- Mama miała przygotowane 10 tysięcy. Czekając długo przed gabinetem, powiedziałem, żeby dać jedynie 7 tysięcy. Nie mieliśmy pewności, czy on będzie to robił, czy nie. Mama nie chciała się na to zgodzić, ale wyciągnąłem 3 tysiące z koperty i powiedziałem, że 7 tysięcy wystarczy.

Do gabinetu Grodzkiego weszła mama pana Marka. Na kopercie pan Marek napisał imię i nazwisko swojego taty, żeby profesor nie pomylił pacjentów i wiedział, o kogo chodzi.

- Po chwili mama wyszła z gabinetu. Zakręciła jej się łza w oku. I powiedziała do nas: „Wiecie, chłopaki, nawet mu powieka nie drgnęła. Wsunął kopertę do szuflady, zamknął i nawet się na mnie specjalnie nie spojrzał”.

Jak nadmienia pan Marek, od personelu medycznego rodzina dowiedziała się, że operację przeprowadził prof. Grodzki. Ojciec pana Marka żył jeszcze przez trzy lata.

Marszałek Tomasz Grodzki konsekwentnie zaprzecza, jakoby przyjmował jakiekolwiek korzyści materialne od swoich pacjentów.

ODSŁUCHAJ NAGRANIA:

Nagranie ze zniekształconym głosem rozmówcy
Playlista Pokaż/ukryj listę odtwarzania
  • Nagranie ze zniekształconym głosem rozmówcy
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Koronawirus w Iranie. 43 ofiary śmiertelne

/ zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/@jorono

  

Irański rząd poinformował o dziewięciu nowych ofiarach śmiertelnych koronawirusa. Jak wynika z rządowych informacji, bilans ten zwiększył się do 43 osób. 593 osoby są zakażone.

- Niestety dziewięć osób zmarło na wirusa w ciągu ostatnich 24 godzin. Liczba ofiar śmiertelnych wynosi teraz 43 - powiedział w państwowej telewizji rzecznik ministerstwa zdrowia Kijanusz Jahanpur. Nowych potwierdzonych przypadków zakażenia mamy od wczoraj 205, co daje łączną liczbę zainfekowanych osób 593".

Dane te zdecydowanie odbiegają od informacji, przekazanych w piątek przez BBC Persian, która podała, powołując się na irańskie służby medyczne, że co najmniej 210 osób zmarło w różnych miastach w Iranie z powodu koronawirusa.

Także w piątek sekretarz stanu USA Mike Pompeo podczas przesłuchania w komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów poddawał w wątpliwość wiarygodność informacji płynących z Iranu o zakażenia i zgonach. "Iran pod względem informowania nigdy nie był wiarygodny i jestem bardzo zaniepokojony, że (...) nie udostępnia wszystkich informacji” - podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts