W obszernej relacji włoskiego dziennika "La Repubblica" z wtorkowego spotkania sędziwego włoskiego publicysty, Eugenio Scalfariego z papieżem zamieszczony został jego komentarz do sprawy zdecydowanego sprzeciwu wobec propozycji wyświęcania żonatych mężczyzn na terenach Amazonii, gdzie brakuje księży.

Przeciwko tej propozycji wystąpił prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kardynał Sarah, który w wydanej we Francji książce "Z głębi naszych serc" przytoczył też wypowiedź emerytowanego papieża o tym, że "nie może milczeć", gdyż "celibat jest niezbędny" oraz że nie można jednocześnie realizować dwóch powołań, czyli małżeńskiego i kapłańskiego.

Scalfari następująco opisał reakcję Franciszka:

"Odpowiedź była taka, że zawsze jest ktoś, kto zgłasza sprzeciw w organizacji, która obejmuje setki milionów osób na całym świecie. Sprawa z Ratzingerem jest zatem zamknięta".

Następnie papież dodał, że obecność "przeciwników" należy "uważać za zjawisko dość normalne w strukturze tego rodzaju".

W czasie tej rozmowy papież przedstawił także swą wizję Kościoła mówiąc:

"Ma on obowiązek stać się bardziej nowoczesny; być z ubogimi i słabymi, a nie z bogatymi i silnymi".

Papież wyznał też, że nie czuje się mistykiem.

- Kieruje mną pragnienie przetrwania naszego Kościoła, dostosowania naszego zbiorowego ducha do społeczeństwa obywatelskiego i nowoczesnego. Religie i to nie tylko ta katolicko-chrześcijańska powinny poznać bardzo dobrze nowoczesne społeczeństwo w swej głębi kulturowej, duchowej

 - oświadczył Franciszek, cytowany przez Scalfariego.