Burza wokół Benedykta XVI i głośnej już książki. Kard. Sarah odpowiada na insynuacje

zdjęcie ilustracyjne / Levan Ramishvili No Copyright

  

W Watykanie doszło do polemiki wokół książki z wypowiedziami emerytowanego papieża Benedykta XVI, który sprzeciwił się odchodzeniu od celibatu kapłanów. Emerytowany duchowny chce, by usunięto jego imię jako współautora. Drugi współautor publikacji, kardynał Robert Sarah zapewnił, że konsultował ją z Benedyktem XVI…

Książka „Des profondeurs de nos coeurs” („Z głębi naszych serc”) rozważa zagadnienie celibatu kapłańskiego i ma się ukazać w środę we francuskim wydawnictwie Fayard.

- Na polecenie emerytowanego papieża poprosiłem kardynała Saraha, by imię i wizerunek Benedykta XVI zostały usunięte z obwoluty książki

- powiedział dziś sekretarz Benedykta XVI, arcybiskup Georg Gaenswein austriackiej katolickiej agencji prasowej Kathpress.

Wyjaśnił, że podpisu Benedykta XVI nie wolno drukować pod wstępem i posłowiem do „Z głębi naszych serc”, gdyż emerytowany papież nie był współautorem tej publikacji. Fragment głównego tekstu książki przypisany Benedyktowi XVI jest w każdym razie w stu procentach dziełem 92-letniego Josepha Ratzingera - dodał jego sekretarz.

Pochodzący z Gwinei kardynał Robert Sarah jest prefektem watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. W jego książce znalazły się słowa emerytowanego papieża o tym, że celibat kapłanów jest „niezbędny” i że „z codziennego odprawiania Eucharystii, które zakłada stałą służbę Bogu, zrodziła się spontanicznie niemożliwość związku małżeńskiego”.

Zdaniem Josepha Ratzingera „nie jest możliwa jednoczesna realizacja dwóch powołań”, czyli kapłańskiego oraz małżeńskiego i dlatego należy „zrezygnować ze wszystkich kompromisów”.

Jak wyjaśnił abp Gaenswein, tekst o kapłaństwie emerytowany papież napisał latem 2019 roku i na prośbę kardynała Saraha dał mu go do swobodnej dyspozycji. Wiedział również, że tekst ma się ukazać w książce, ale nie został poinformowany o faktycznej formie i redakcji planowanej książki.

Nierozstrzygnięta pozostaje ponadto kwestia praw autorskich tekstu pochodzącego od Benedykta XVI. Jako współautor musiałby on zawrzeć umowę z Fayardem, a to nie nastąpiło. 

- Chodzi o nieporozumienie, nie ma przy tym powodu, by podawać w wątpliwość dobre intencje kardynała Saraha

- podkreślił abp Gaenswein.

Słowa w obronie celibatu są komentarzem do październikowego synodu biskupów na temat Amazonii, na którym poruszono między innymi propozycję wyświęcania żonatych viri probati (mężczyzn potwierdzonych cnót) na księży na odległych terenach, gdzie brakuje kapłanów. Większość biskupów w głosowaniu na zakończenie obrad opowiedziała się za możliwością wyświęcania na księży żonatych stałych diakonów, co wywołało protesty części konserwatywnej hierarchii. Za jej przedstawiciela uważany jest też kardynał Sarah.

We włoskich mediach pojawiły się sugestie, że Benedykt XVI nie wiedział o tym, że ukaże się książka, w której będzie widniał jako współautor i że nie konsultowano z nim tej inicjatywy wydawniczej, a nawet oceny, że został „wykorzystany” przeciwko Franciszkowi.

Prasa twierdzi też, że także otoczenie Franciszka z niezadowoleniem przyjęło wiadomość o publikacji książki.

Kardynał Sarah w wydanym we wtorek oświadczeniu nazwał „insynuacjami” sugestie, że Benedykt XVI nie został poinformowany o książce. Purpurat dodał: „Przebaczam szczerze wszystkim tym, którzy mnie oczerniają i którzy chcą mnie przeciwstawić papieżowi Franciszkowi”.

- Moje przywiązanie do Benedykta XVI pozostaje nienaruszone, a moje synowskie posłuszeństwo wobec papieża Franciszka jest absolutne - zapewnił kardynał Sarah. Poinformował następnie, że uzgodnił z Josephem Ratzingerem treść i publikację książki.

Kardynał Sarah zapowiedział, że w związku z polemiką zdecydowano, iż jako autor książki będzie figurował tylko on i że dodana zostanie informacja o tym, że „wkład” wniósł Benedykt XVI.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier: dlaczego pan Putin nie wspomina o współpracy NKWD i Gestapo przeciw Polakom?

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Dlaczego Putin nie wspomina o spotkaniu Mołotowa z Hitlerem i Ribbentropem w Berlinie w 1940 roku, czy współpracy NKWD i Gestapo przeciwko Polakom - napisał w sobotę wieczorem premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do grudniowych słów prezydenta Rosji Władimira Putina na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej.

We wpisie zamieszczonym na Facebooku premier Mateusz Morawiecki podaje przykłady, jak Sowieci uzasadniali swoje imperialne zapędy oraz kieruje w stronę Władimira Putina pytania dotyczące wydarzeń związanych z II wojną światową.

"Związek Sowiecki usprawiedliwiał wkroczenie do Polski 17 września 1939 roku, do spółki z Niemcami, dokonując faktycznego rozbioru Polski, argumentując stwierdzeniem, że państwo polskie nie istnieje i Związek Sowiecki musi bronić ludności ukraińskiej i białoruskiej"

- pisze premier.

A jak Sowieci uzasadniali wywózki Polaków w 1940 roku? Że jest to "niepewny element", a więc potrzeba ten element przesiedlić. Dlaczego natomiast pan Putin nie wspomina o współpracy NKWD i Gestapo przeciwko Polakom, o wspólnych konferencjach i spotkaniach obu tych instytucji jesienią 1939 roku?

- pyta szef polskiego rządu.

Jak dodaje:

Dlaczego pan Putin nie wspomina o spotkaniu Mołotowa z Hitlerem i Ribbentropem w Berlinie 12–13 listopada 1940 roku, podczas którego zaproponowano Sowietom wejście do Paktu Antykominternowskiego? Co odpowiedział Mołotow? "Udział Rosji w pakcie trzech mocarstw jest całkiem do przyjęcia" - taka była odpowiedź sowieckiego ministra spraw zagranicznych, udzielona 25 listopada.

"Oczywiście można zadać kolejne pytania, np. dlaczego przez kilkadziesiąt lat nie przyznawali się do ludobójstwa Polaków w Katyniu, dlaczego nie przyznają się do ludobójstwa Polaków w latach 30. XX wieku itd. itd. To są oczywiście pytania rudymentarne i aż wstyd je zadawać wobec oczywistych faktów. Oczywistych dla historii i dla nas. A dla Rosji?"

- pisze Mateusz Morawiecki.

Premier zamieścił również historyczne fotografie oraz link do wywiadu przeprowadzonego przez Instytut Pileckiego z sowietologiem prof. Markiem Kornatem na temat przyczyn wybuchu II wojny światowej.

Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent Rosji stwierdził m.in., że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych wobec Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał". 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts