Na jednej stronie sztandaru znajduje się godło Polski – orzeł w koronie na czerwonym tle, na drugiej wyszyta została nazwa duszpasterstwa z dużą literą "V". Sztandar, jak wyjaśnił Szynkiewicz, powstał przez przyklejanie tysięcy wełnianych kulek. To chyba jedyny sztandar w Polsce robiony tą techniką – powiedział opozycjonista.

Duszpasterstwo utworzyli w 1984 r. działacze opozycji antykomunistycznej przy parafii pw. Św. Stanisława Kostki w Szczecinie. Rok później zmieniono nazwę na Duszpasterstwo Ludzi Pracy im. ks. Jerzego Popiełuszki. Sztandar ufundowano z własnych składek w 1986 r. Był eksponowany podczas uroczystości religijnych i starannie ukrywany przed Służbą Bezpieczeństwa. 

Pytają nas, kto go zrobił. Lepiej było nie wiedzieć, kto go robi, bo w tamtym czasie za ten sztandar groziło kilka lat odsiadki. Jakby go ubecja przejęła, zniszczyłaby go, a ludzi wsadziła do więzienia. 

– tłumaczył Szynkiewicz.

Dyrektor Archiwum Państwowego w Szczecinie Krzysztof Kowalczyk wskazał, że sztandar ma wyjątkowe znaczenie dla tej instytucji.

Można powiedzieć, że to taka perełka w zasobie archiwalnym, która na pewno bardzo wzbogaca zasób każdego archiwum państwowego – zwłaszcza sztandar o takim rodowodzie i takiej tradycji.

– zaznaczył.

W środowym spotkaniu wzięło udział ok. 40 działaczy opozycji antykomunistycznej.

Pierwsze Duszpasterstwa Ludzi Pracy powstały w 1973 r. Były strukturami kościelnymi, faktycznie posiadającymi charakter stowarzyszeń. Ich celem było wzmocnienie moralne i rozwój duchowy pracujących, a także pobudzenie ich do aktywności w życiu zawodowym i społecznym. Rozkwit ich struktur nastąpił w okresie stanu wojennego i delegalizacji "Solidarności".

W latach 80. szczecińskie Duszpasterstwo Ludzi Pracy im. ks. Jerzego Popiełuszki skupiało ok. 100 osób.