Chamstwo Frasyniuka. Wrzeszczał "Jeb.. pisiora", a reszta rechocząc powtarzała za nim

zdjęcie ilustracyjne / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Na dzisiejsze wiece w rzekomej obronie sądów wybrał się "kwiat" opozycji i jej sympatyków. Nie zabrakło Władysława Frasyniuka, który dał popis wyjątkowego chamstwa. Wrzeszczał do mikrofonu "jeb.. pisiora". A widownia wyraźnie rozbawiona powtarzała wulgarny okrzyk. Oczywiście, za plecami Frasyniuka był wielki transparent "konstytucja".

Małgorzata Kidawa-Błońska, Adam Szłapka, Michał Szczerba i wielu innych polityków pojawiło się na dzisiejszych wiecach - znowu w obronie sądów. Nie zabrakło również artystów, którzy demonstrują przy każdej okazji.

Na jednej z demonstracji pojawił się także Władysław Frasyniuk, który dał popis wyjątkowo prymitywny.

Warto też zwrócić uwagę na zachowanie "publiki".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Były prezydent Boliwii pójdzie do więzienia? Następczyni zapowiada sąd

Evo Morales / Kremlin.ru [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

Tymczasowa prezydent Boliwii Jeanine Anez zapowiedziała w sobotę wydanie w najbliższych dniach nakazu aresztowania byłego prezydenta Evo Moralesa który przebywa obecnie w Argentynie jako uchodźca. Morales nie rezygnuje z udziału w życiu politycznym swego kraju i zapowiada swój powrót.

Anez, do niedawna prawicowa senator, oświadczyła na konferencji prasowej, że Morales "nigdy niczego nie respektował, nawet konstytucji". Dlatego wie, że jeśli powróciłby do Boliwii, "musiałby odpowiedzieć przed narodem, bo ma do wyrównania rachunki z wymiarem sprawiedliwości".

On (Morales) może powrócić kiedy chce...Nakaz aresztowania będzie wydany w ciągu najbliższych dni, bo sformułowaliśmy już zarzuty

- dodała.

Lewicowy polityk Morales sprawował urząd prezydenta Boliwii od prawie 14 lat. Wyjechał z kraju 10 listopada pod naciskiem armii, po trwających 3 tygodnie manifestacjach jego przeciwników i starć z policją. Twierdził, że padł ofiarą zamachu stanu.

Moralesowi zarzucano zmanipulowanie ostatnich wyborów prezydenckich z października br., w których ogłosił się zwycięzcą zanim podano - ze znacznym opóźnieniem - ich oficjalne wyniki. Według nich uzyskał wybór na czwartą kadencję, ale obserwatorzy Organizacji Państw Amerykańskich wykryli liczne nieprawidłowości w przebiegu i organizacji wyborów.

Morales wyjechał do Meksyku, który przyznał mu azyl polityczny. Później udał się na krótko na Kubę a następnie do Argentyny, gdzie rząd nowego centrolewicowego prezydenta Alberto Fernandeza przyznał mu status uchodźcy.

Morales, pierwszy prezydent Boliwii pochodzący z tubylczej ludności indiańskiej, nie rezygnuje jednak z udziału w życiu politycznym swego kraju. W tym tygodniu, jak informują media, odwiedzili go w Buenos Aires czołowi politycy jego partii Ruch na rzecz Socjalizmu (MAS) aby omówić strategię na najbliższe wybory parlamentarne.

Parlament Boliwii uchwalił w końcu listopada ustawę o rozpisaniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych, w których jednak Morales nie będzie mógł brać udziału. Daty wyborów jeszcze nie ogłoszono.

Morales zadeklarował wówczas, że ma zamiar "wkrótce" powrócić do kraju i wygrać wybory.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl