Rosjanie chcą wrogo przejąć Police? Dziwny udziałowiec z jedną akcją, który głosował jak Acron

/ mat. pras.

  

22 listopada na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu Grupy Azoty jeden z akcjonariuszy złożył deklarację objęcia 93 mln akcji nowej emisji, z których pieniądze mają sfinansować projekt Polimery Police. Gdyby je rzeczywiście objął, uzyskałby w podwyższonym kapitale spółki z Polic 50 proc. plus jedną akcję i teoretycznie mógłby ją wrogo przejąć.

Jeden z udziałowców Grupy Azoty, posiadający tylko jedną akcję spółki, na piątkowym NWZ ustnie zadeklarował, że zamierza złożyć zapis na 93 mln akcji z liczącej 110 mln akcji emisji, która ma na celu pozyskanie środków na projekt Polimery Police. Jeśli rzeczywiście chciałby przejąć akcje, musiałby wyłożyć kwotę ok. 1 mld zł i ją zdeponować.

Wiadomo, że nie byłyby to jego pieniądze, zwłaszcza że – jak ustalono – ów akcjonariusz to radca prawny ze Śląska. Kto w takim razie wyłożyłby miliard? – Z analizy liczby głosów oddanych na walnym zgromadzeniu dwa tygodnie wcześniej wynika, że człowiek ten głosował przeciwko uchwale dotyczącej finansowania Polimerów, a więc tak jak posiadający 20 proc. udziałów w Grupie Azoty rosyjski Acron – twierdzi informator "Gazety Polskiej Codziennie".

Rosjanie z Acronu w 2012 r. próbowali wrogo przejąć Azoty Tarnów. Ponad dwa tygodnie temu chcieli zablokować jedną z największych inwestycji w polskim przemyśle – projekt Polimery Police, a teraz najwyraźniej zamierzają przejąć kontrolę nad spółką z Polic, jednym z największych polskich przedsiębiorstw chemicznych.

– Gdyby doszło do sytuacji, że wspomniany akcjonariusz objąłby 93 mln akcji z emisji liczącej 110 mln, to biorąc pod uwagę, że obecnie liczba akcji Polic wynosi 75 mln, w podwyższonym kapitale spółki uzyskałby 50 proc. plus jedną akcję, na podstawie której złożyłby zapis w ofercie

– wyjaśnia informator "Gazety Polskiej Codziennie".

Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Grupa sędziów chce doprowadzić do chaosu? Płażyński: Mogą doprowadzić do anarchii prawnej

Kacper Płażyński / Fotomag/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Sędziowie są od stosowania prawa, a parlament razem z prezydentem od tworzenia prawa i każdy, kto to kwestionuje, to albo nie zna polskiego systemu prawnego, albo się bardzo pogubił w nagonce politycznej na polski rząd - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

W związku ze wszczęciem przez Trybunał Konstytucyjny postępowania z wniosku marszałek Sejmu, czwartkowe posiedzenie trzech Izb Sądu Najwyższego zostaje zawieszone

- oświadczyła prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała dzisiaj, że skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym, uwzględniając kompetencje prezydenta do powoływania sędziów. Jak mówiła, wniosek do TK jest skierowany "w poczuciu odpowiedzialności za państwo".  [polecam:https://niezalezna.pl/307257-jest-decyzja-tk-w-sprawie-posiedzenia-izb-sadu-najwyzszego-to-poklosie-wniosku-marszalek-sejmu]

Zgodnie z polskim prawem właściwym i jedynym organem, który może rozstrzygać o sporach kompetencyjnych, tzn. jakie organy władzy państwowej odpowiadają za jakie działania, jest właśnie Trybunał Konstytucyjny

- ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl poseł Prawa i Sprawiedliwości, prawnik, Kacper Płażyński.

Dopytywany, czy I prezes SN Małgorzata Gersdorf chce doprowadzić do chaosu prawnego, Kacper Płażyński odpowiedział, że "w momencie, kiedy niektórzy sędziowie, podkreślam - niektórzy - nie ma tutaj co generalizować, bo to jest jakaś wąska grupa sędziów, która próbuje podważać wybór innych sędziów, to faktycznie może prowadzić do popularnego ostatnio, ale uważam, że nie wykorzystywanego na wyrost pojęcia anarchia prawna".

Rzeczywiście za chwilę idąc tym tokiem rozumowania za chwilę będzie trzeba dokonywać rewizji dziesiątek tysięcy wyroków, które zapadają i jednocześnie przyznać, że polski parlament nie ma prawa do ustanawiania w Polsce władzy, tylko mają ją sędziowie, czego oczywiście zrobić nie można, bo nie jest to prawda. Nie jest to zgodne ani z trójpodziałem władzy, ani z zasadami demokratycznego państwa prawnego, ani z polską konstytucją, ani z żadnymi przepisami prawnymi. Sędziowie są od stosowania prawa, a parlament razem z prezydentem od tworzenia prawa i każdy, kto to kwestionuje, to albo nie zna polskiego systemu prawnego, albo się bardzo pogubił w nagonce politycznej na polski rząd

- podsumował poseł PiS. [polecam:https://niezalezna.pl/307234-padla-zapowiedz-radykalnych-reform-wymiaru-sprawiedliwosci-kolejne-dyskusje-nie-maja-sensu]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts