- Pokazujemy, jakie są nasze cele w zapewnieniu bezpieczeństwa dla polskiej armii, dla Polski - powiedział premier Morawiecki.

- Nie ma silnej armii bez silnego przemysłu zbrojeniowego. Dzisiejsza umowa jest przełomowa, bo pokazuje nasze ogromne przywiązanie do idei silnej, sprawnej armii i przemysłu zbrojeniowego, który jest konkurencyjny

- dodał szef rządu.

Dodatkowe środki zostaną przeznaczone na inwestycje w należącej do PGZ spółce Mesko. Inwestycje w zakłady w Skarżysku-Kamiennej (woj.świętokrzyskie) i Pionkach (woj. mazowieckie) posłużą projektom związanym z produkcją nowoczesnych prochów strzelniczych i amunicji i rakiet do roku 2022. Środki pozwolą również na zwiększenie mocy produkcyjnych, rozbudowę parku maszynowego i magazynów

- Przed firmą Mesko i przed polskim przemysłem zbrojeniowym zaczynamy nowy, dobry rozdział historii - zapowiedział Mateusz Morawiecki.

Obecny na dzisiejszej uroczystości szef MON podkreślił, że zakłady Mesko są silną marką o bogatej historii. Przypominał też, że obecnie Mesko obchodzi 95. rocznicę działalności firmy.

- To firma szeroko osadzona w naszej tradycji, w naszej historii, która produkuje nowoczesny sprzęt na potrzeby Wojska Polskiego - mówił Błaszczak.

Podkreślił, że podpisana umowa pozwoli przywrócić zdolności produkcyjne prochów wielobazowych w zakładach Mesko.

- To bardzo ważne dla bezpieczeństwa naszego kraju, gdyż Wojsko Polskie powinno być wyposażane zawsze wtedy, gdy jest to możliwe w sprzęt pochodzący z polskiej zbrojeniówki. To jest fundament bezpieczeństwa państwa polskiego

 - podkreślił Błaszczak.

Prezes PGZ, Witold Słowik dziękował rządowi za podniesienie kapitału akcyjnego PGZ o 400 mln zł. Jak powiedział, dzięki tym pieniądzom, uzupełnionym o 36 mln zł ze środków własnych zakładu Mesko, będzie możliwa inwestycja, "która w pierwszym rzędzie polega na przywróceniu kompetencji produkcji prochów wielobazowych".

Podkreślał, że zakłady Mesko, których wynik finansowy po dziewięciu miesiącach ubiegłego roku wynosił minus 20 mln zł, w ostatnich kilkunastu miesiącach poprawiły organizację produkcji i obecnie wynik wynosi 30 mln zł.

To świadczy o radykalnej poprawie sytuacji finansowej. Dzisiejsza umowa inwestycyjna spowoduje dalszy rozwój zakładu i mam nadzieję, że po uruchomieniu tej produkcji, pod względem stosowanych technologii i jakości produkcji zakłady Mesko dołączą do wiodących zakładów PGZ

 - powiedział Słowik.