Dlaczego Jan Duda startuje do Senatu? W rozmowie z Niezalezna.pl tłumaczy swoją decyzję

/ https://www.facebook.com/JanTadeuszDuda

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

Kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w okręgu 32 jest prof. Jan Tadeusz Duda. Profesor - jeśli obejmie mandat senatora - chce zająć się m.in. działaniami na rzecz wzmacniania rodziny oraz usprawnieniem polityki zdrowotnej, szczególnie osób starszych. W rozmowie z Lidią Lemaniak wyjaśnił swoje propozycje.

Prof. Jan Tadeusz Duda wydał oświadczenie w odpowiedzi na liczne pytania o to, dlaczego kandyduje do Senatu. Poniżej publikujemy jego treść:

Jedną ze spraw, którą prof. Jan Duda chce się zająć jako senator, jest działanie na rzecz wzmacniania rodziny. W rozmowie z Niezalezna.pl kandydat do Senatu wyjaśnił, że "w debacie publicznej jest niezauważalny interes dzieci i to, że kryzys rodziny dotyka przede wszystkim dzieci".

Dziecko się ma - to oznacza, że dziecko jest nam powierzone, dostajemy człowieka, żeby go ukształtować i pomóc mu wejść w dorosłość. Gdy mówię "chcę mieć dziecko" tzn., że "chcę podjąć się trudu rodzicielstwa i wychowania". Dużo dyskutuje się  o różnych rozwiązaniach społecznych, a mało kto bierze pod uwagę to, że na skutek np. kryzysu w rodzinie, rośnie pokolenie ludzi skrzywdzonych społecznie. Skutki społeczne są dość ryzykowne

- wyjaśnił.

Jeśli patrzymy na życie społeczne, to ocena oddziaływania musi zakładać horyzont, w jakim czasie chcemy osiągnąć cel. Horyzont, który obowiązuje polityka, to jest co najmniej jedno pokolenie. Jeśli dopuszcza się do tego, że rodzina ulegnie destrukcji, to skutek wyjdzie po 30 latach.

Interes dzieci jest mi szczególnie bliski. W sejmiku województwa uruchomiłem program dla dzieci, które się słabo uczą, który daje im szansę na wyjście z pułapki niemożności

Zdaniem kandydata do Senatu "trzeba popatrzeć na przekaz medialny, co on tak naprawdę mówi o rodzinie".

Należy przeciwdziałać przekazom typu "rodzina jako miejsce przemocy" - to przekaz straszący młodych ludzi przed wejściem w związek małżeński. Należy robić promocję pozytywnych stron małżeństwa oraz przyłożyć większą wagę do kursów przedmałżeńskich i mówić tam, że małżeństwo to trud, ale trud sensowny, bo będzie dotyczył większego grona osób. Należy również rozszerzyć i doskonalić poradnictwo dla małżeństw w kryzysie

- powiedział.

Kolejną sprawą, którą prof. Jan Duda chciałby się zająć po objęciu mandatu senatora, jest "usprawnienie polityki zdrowotnej, szczególnie osób starszych".

Gwałtownie rośnie w naszym społeczeństwie liczba osób starszych. Jest to wielki kapitał społeczny, który można pięknie wykorzystać. Trzeba zadbać o ich zdrowie, a młodszych uczyć empatii do starszych już od szkoły podstawowej. Nie może być apoteozy cwaniactwa - "jeśli komuś się nie wiedzie, to znaczy, że jest nieudacznikiem" - to bardzo szkodliwe

- mówił profesor.

Jan Duda zauważył, że "ostatnio jest silna tendencja do proceduryzacji ochrony zdrowia, co oznacza w praktyce postępującą dehumanizację".

Zamiast służby zdrowia mówi się o świadczeniu usług zdrowotnych, a to nie to samo. Służba opiera się na wzajemnym zaufaniu pacjent-lekarz i wysokim poczuciu odpowiedzialności obu stron

- dodał.

Profesor wyjaśnił, że "to podejście niemodne, ale tak naprawdę nowoczesne". 

Bo dehumanizacja opieki zdrowotnej prowadzi do gwałtownego wzrostu kosztów systemu lecznictwa. Cały czas mówię, żeby podtrzymać poczucie służby u lekarzy. W Polsce zdecydowana większość lekarzy to poczucie służby ma. Dzięki temu wyzdrowialność w Polsce jest relatywnie wyższa, niż wynikałoby to z racji nakładów na ochronę zdrowia w naszym kraju i krajach Europy Zachodniej.

- podkreślił.

Zdaniem kandydata PiS do Senatu "należy położyć też większy nacisk na profilaktykę".

Główną przyczyną nieskutecznego leczenia raka jest zbyt późne wykrycie. To trzeba zmienić, chociażby tak, żeby telewizja emitowała spoty dotyczące badań profilaktycznych. Należy też promować aktywność ruchową w przychodniach lekarskich i rozpowszechniać wiedzę o zagrożeniach zdrowotnych

- zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Londynie pożegnano Władimira Bukowskiego. W pogrzebie wzięła udział delegacja "Solidarności Walczącej"

Władimir Bukowski / By Rob C. Croes (ANEFO) - GaHetNa (Nationaal Archief NL) 933-9889, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=41296086

  

Na cmentarzu Highgate w północnym Londynie odbył się we wtorek pogrzeb zmarłego pod koniec października rosyjskiego pisarza, dysydenta i obrońcy praw człowieka Władimira Bukowskiego, który od końca lat 70. mieszkał w Wielkiej Brytanii.

W ceremonii, która miała charakter prywatny, wzięło udział ok. 200 osób, w tym m.in. Marina Litwinienko, wdowa po otrutym w 2006 r. radioaktywnym polonem byłym rosyjskim agencie Aleksandrze Litwinience, oraz Ahmed Zakajew, były premier i minister spraw zagranicznych nieuznawanej Czeczeńskiej Republiki Iczkerii. Z Polski na pogrzeb przyjechała także kilkunastoosobowa delegacja "Solidarności Walczącej", która przekazała wieniec od premiera Mateusza Morawieckiego.

W ZSRR Bukowski był wielokrotnie więziony za organizowanie demonstracji w obronie dysydentów. Dzięki niemu Zachód dowiedział się o sowieckiej praktyce zamykania dysydentów w szpitalach psychiatrycznych; sam Bukowski w tzw. psychuszkach spędził w sumie niemal 12 lat. W 1976 roku został deportowany na Zachód, gdyż sowieckie władze uznały, że większe zagrożenie stanowi przebywając w kraju, nawet w więzieniach.

[polecam:https://niezalezna.pl/294827-rosyjski-pisarz-dysydent-i-obronca-praw-czlowieka-wladimir-bukowski-nie-zyje]

Od końca lat 70. mieszkał w Cambridge. Kontestował nową rosyjską rzeczywistość powstałą po upadku Związku Sowieckiego, w tym szczególnie krytycznie odnosił się rządów Władimira Putina. Był mentorem dla wielu rosyjskich opozycjonistów, zwłaszcza tych, którzy osiedlili się w Wielkiej Brytanii. Był zarazem zdeklarowanym przeciwnikiem Unii Europejskiej, którą postrzegał jako nową formę totalitaryzmu.

Bukowski, który w ostatnich latach chorował, zmarł 27 października w swoim domu w Cambridge w wieku 76 lat.

Zabytkowy Highgate Cemetery to jedna z najważniejszych nekropolii Londynu. Wśród ok. 170 tys. pochowanych tam osób są m.in. niemiecki filozof Karol Marks, angielski filozof i socjolog Herbert Spencer, fizyk i chemik Michael Faraday, rodzina pisarza Charlesa Dickensa, piosenkarz George Michael czy manager zespołu Sex Pistols Malcolm McLaren.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl