Polska misja naukowa na Marsie?

/ RHorning and later modified by Scooter20 [Public domain]

  

Przedstawiciele polskich uczelni, wrocławskiej spółki SatRevolution oraz amerykańskiej firmy Virgin Orbit podpisali w środę w Katowicach porozumienie tworzące konsorcjum, które planuje wysłać polskiego satelitę na Marsa i jego księżyce.

Według zapowiedzi, przedstawionych podczas konferencji Impact mobility rEVolution'19, polski bezzałogowy satelita, wyposażony w stworzoną w Polsce aparaturę, miałby zostać wystrzelony w 2022 r.

"Budujmy ten niesamowity polski program kosmiczny!" – zaapelował podczas konferencji prasowej menedżer projektu Artur Chmielewski, na co dzień pracujący w NASA.

"Satelita będzie polskiej produkcji, aparatura na pokładzie będzie przeważnie polska, a planowanie, zarządzanie misją przy współpracy z Polakami wezmą na siebie Amerykanie, bo oni mają w tym doświadczenie"

– powiedział dyrektor naukowy przedsięwzięcia prof. Jan Dziuban z Politechniki Wrocławskiej. "Przewidujemy obecnie pakiet czterech instrumentów, które będą polskie. Przewidujemy, że cały satelita zostanie zrobiony w Polsce, do niego elektronika, łączność, zarządzanie, mikroprocesory, oprogramowanie, struktura mechaniczna – to jest naszą ambicją" – dodał.

Satelita ma więc unieść na pokładzie system obserwacyjny, który zrobi zdjęcia Marsa i – prawdopodobnie – jego księżyca, Fobosa.

"Fobos jest małym księżycem Marsa, można do niego dolecieć tylko małymi obiektami, bo on ma bardzo małą własną grawitację i żeby się do niego zbliżyć, trzeba delikatnie operować, bo inaczej się nie trafi"

- wyjaśnił prof. Dziuban.

Na Marsa mają też polecieć polskie czujniki podczerwieni, które posłużą do mierzenia temperatury badanych obiektów; spektometr, który umożliwi pomiary ciśnienia w atmosferze oraz mikrosystem biologiczny – kiełkująca roślina lub grzyby glebotwórcze. "Trwają jeszcze dyskusje. Dzięki temu systemowi będziemy próbowali sprawdzić, czy po tak długim locie zachowają potencjał życiowy" – wyjaśnił prof. Dziuban.

Wstępne prace przeprowadzone przez konsorcjum wykazały, że satelita o masie mniejszej niż 50 kg może być wykorzystywany do przeprowadzenia szerokiego zakresu badań naukowych, takich jak: obrazowanie satelitarne Marsa i jego księżyca Fobosa, analiza marsjańskiej atmosfery, a nawet poszukiwanie podziemnych pokładów wody.

Trzonem konsorcjum są czołowe uczelnie techniczne i przyrodnicze w Polsce: Politechnika Wrocławska, Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Politechnika Warszawska, Politechnika Gdańska, Politechnika Poznańska, Politechnika Łódzka, Katolicki Uniwersytet Lubelski oraz Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu.

Wrocławska spółka SatRevolution, specjalizująca się w rozwiązaniach satelitarnych, będzie przede wszystkim odpowiedzialna za projekt oraz produkcję satelity i zapewni podstawowe podsystemy. W kwietniu 2019 roku SatRevolution wysłał na orbitę Światowida, pierwszego polskiego satelitę obserwacyjnego.

"Polscy naukowcy i inżynierowie są gotowi, żeby opracować pierwszą międzyplanetarną misję naukową z wykorzystaniem satelity w rozmiarze CubeSat. Taka misja ożywi polski sektor kosmiczny i zaznaczy jego pozycję na arenie międzynarodowej, a sam projekt przyspieszy rozwój małych satelitów i lekkich technologii kosmicznych. Chcemy, żeby Polska była krajem, słynącym z małych statków międzyplanetarnych"

– powiedział prezes SatRevolution Grzegorz Zwoliński.

Satelita zostanie wyniesiony na rakiecie LauncherOne, należącej do Virgin Orbit. Jest to lotnicza platforma startowa, zdolna do przeprowadzania operacji z portów kosmicznych na całym świecie. Rakiety LauncherOne są wytwarzane w Long Beach w Kalifornii, a ich start następuje z samolotów transportowych Boeing 747. Pierwsza rakieta orbitalna Virgin Orbit przechodzi obecnie testy i jest przygotowywana do lotu, który ma się odbyć pod koniec bieżącego roku.

"Virgin Orbit z radością dołącza do tego konsorcjum, ponieważ jego plany bezpośrednio odzwierciedlają naszą ideę otwierania przestrzeni kosmicznej dla wszystkich. Biorąc pod uwagę mocne zaplecze naukowe i silną kadrę inżynierów w Polsce, polski rząd i środowisko akademickie znacząco skorzystałyby na zwiększeniu dostępu do przestrzeni kosmicznej. Widzieliśmy już niesamowitą użyteczność małych satelitów na orbicie Ziemi i cieszymy się, że będziemy je wynosić w kosmos"

- powiedział wiceprezes ds. rozwoju Virgin Orbit Stephen Eisele.

Konsorcjanci nie podali w środę kosztu misji ani planu jej sfinansowania. Zapewnili jedynie, że nie jest droga i że trwają zaawansowane rozmowy na temat finansowania w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Guaido: nie kupujcie wenezuelskiego złota

Juan Guaido / youtube.com/printscreen

  

Uczestniczący w konferencji w Davos Juan Guaido, który w ub.r. ogłosił się prezydentem Wenezueli, zaapelował do państw UE, by odżegnały się od handlu wenezuelskim "krwawym złotem", ponieważ zyski z niego służą finansowaniu rządów Nicolasa Maduro.

Juan Guaido, który jako tymczasowy prezydent Wenezueli jest uznawany przez rządy 60 państw, zasugerował, by wenezuelskie "krwawe złoto" było traktowane na rynku międzynarodowym podobnie jak tzw. krwawe diamenty, pochodzące z miejsc, gdzie toczą się konflikty zbrojne lub panuje przemoc.

Na rynku diamentów obowiązuje zasada, że jeśli nieznane jest źródło pochodzenia kamienia, to jest wysoce prawdopodobne, że pochodzi on z kraju, gdzie toczy się wojna. Produkt taki wypada z rynku, bo nie można udokumentować jego proweniencji. Nielegalne wydobycie diamentów umożliwia zakup broni czy utrzymanie się u sterów władzy dyktatorów - przypominają agencje.

Podczas spotkania z mediami, które odbył po wygłoszeniu przemówienia do uczestników konferencji w Davos, Juan Guaido powiedział, że Maduro przekazał "lojalnym wobec niego wojskowym" kontrolę nad wenezuelskimi kopalniami złota.

"W pewnym sensie wenezuelska dyktatura wykorzystuje Europę do obchodzenia sankcji nałożonych na Wenezuelę, zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestię złota"

- oświadczył Guaido.

Według lidera powinna "podjąć niezwłoczne działania w tej sprawie" i ukrócić proceder. "Tym bardziej, że (UE) ma w tej dziedzinie doświadczenia z przeszłości" - dodał Guaido, przypominając sprawę "krwawych diamentów".

W 2016 r. Unia Europejska uzgodniła przepisy zobowiązujące biznes w krajach unijnych do weryfikowania źródła dostaw cyny, tantalu, wolframu i złota. Te cenne metale często występują w strefach krwawych konfliktów. Przy ich wydobyciu dochodzi do drastycznych przypadków łamania praw człowieka. Podobne regulacje zostały przyjęte następnie w odniesieniu do diamentów.

Mówiąc o perspektywie dalszych rządów Maduro i stabilności jego reżymu, Guaido sugerował, że lider Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV) "popierany jest przez niewielu, głównie przez naczelne dowództwo sił zbrojnych".

Przywódca wenezuelskiej opozycji wyraził przy tym pogląd, że 80 proc. kadry oficerskiej wenezuelskich sił zbrojnych wymaga natychmiastowej wymiany.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts