Przedsiębiorcy dotrą na Jasną Górę. To pierwsza taka pielgrzymka

/ pixabay.com/CC0/MBoguslaw

  

„Wiele zostało wam powierzone” - pod takim hasłem już w najbliższą niedzielę, 6 października, odbędzie się I Ogólnopolska Pielgrzymka Przedsiębiorców na Jasną Górę. Ma to być "ważny etap integracji środowiska i znak pragnienia budowania przyszłości ojczyzny na fundamencie inicjatywy, wolności i solidarności". Modlitwę celebrować będzie abp Józef Kupny, przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski.

Pielgrzymka adresowana jest do szeroko rozumianego grona liderów biznesu - osób odpowiedzialnych za kształt relacji gospodarczych w naszym kraju.

„Wyrażam nadzieję, że spotkanie w duchowej stolicy naszego narodu będzie ważnym etapem integracji środowiska przedsiębiorców i znakiem, że pragniemy budować przyszłość Ojczyzny na fundamencie inicjatywy, wolności i solidarności”

- napisał w skierowanym do przedsiębiorców zaproszeniu abp Józef Kupny, przewodniczący Rady ds. Społecznych Konferencji Episkopatu Polski.

W rozmowie podczas wrześniowej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasnej Górze metropolita wrocławski zauważył, że „ostatnio skupiamy się więcej na głoszeniu katolickiej nauki społecznej w zakresie etyki życia politycznego, bo tego wymaga sytuacja w naszej Ojczyźnie, ale teraz nadszedł czas, by propagować także nauczanie Kościoła dotyczące pracodawców, tych, którzy tworzą dochód narodowy, tworzą bogactwo, które chcemy sprawiedliwie dzielić”.

Hasło spotkania „Wiele zostało wam powierzone” jest zaproszeniem do wyrażenia Bogu wdzięczności za otrzymane dary.

W programie I Ogólnopolskiej Pielgrzymki Przedsiębiorców znajdą się m.in. wystąpienia gości specjalnych - Jolanty Grabowskiej-Markowskiej, lekarza medycyny, założycielki i prezesa Społecznego Towarzystwa Hospicjum Cordis w Mysłowicach oraz przedsiębiorcy Romana Kluski, założyciela firmy komputerowej Optimus, który został w 2002 roku niesłusznie aresztowany. Jest on symbolem walki przedsiębiorcy z państwem i nieuczciwymi urzędnikami, ale także - etyki i uczciwości opartej na głębokiej wierze w Boga.

O godz. 12.30 Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczyć ma metropolita wrocławski abp Józef Kupny.

Podczas Eucharystii odbędzie się uroczyste zawierzenie całej społeczności przedsiębiorców Bogu przez Jasnogórską Maryję.

Inicjatorami pielgrzymki przedsiębiorców są: Stowarzyszenie Chrześcijańskich Przedsiębiorców i Menadżerów „Nostra Res” i Duszpasterstwo Przedsiębiorców i Pracodawców „Talent”. Celem ich działalności jest duchowa i społeczna formacja tych, którzy tworzą nowe miejsca pracy oraz troska o to, aby podejmowana przez nich działalność gospodarcza była zgodna z wymogami ewangelicznej miłości i sprawiedliwości społecznej.

Wspólnoty tworzą osoby świeckie, menadżerowie, którzy w życiu prywatnym oraz zawodowym kierują się zasadami Ewangelii i Dekalogu. Skupiają ludzi sukcesu, których talent organizacyjny i czas są wykorzystywane dla realizacji budowania dobra wspólnego.

Szczegółowe informacje i zapisy na pielgrzymkę na stronie: PielgrzymkaPrzedsiebiorcow.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Co dalej z zabójcą Adamowicza?

zdjęcie ilustracyjne, / Fotomag/Gazeta Polska

  

Opinia sądowo-psychiatryczna dotycząca stanu zdrowia psychicznego Stefana W., podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, wymaga uzupełnienia - poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Wawryniuk wyjaśniła, że do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wpłynęła opinia sądowo-psychiatryczna dotycząca Stefana W., poprzedzona obserwacją mężczyzny.

"Aktualnie zgodnie z przepisami prokurator analizuje treść opinii pod kątem jej kompletności oraz jasności. Już wstępna analiza opinii wskazuje, że będzie zachodziła potrzeba jej uzupełnienia. Według prokuratora, biegli bowiem nie odnieśli się do wszystkich kwestii, mających znaczenie dla oceny poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia zarzuconego mu czynu"

- dodała rzeczniczka prokuratury.

Stefan W. przebywa w areszcie w Gdańsku.

Wstępnie termin sporządzenia opinii sądowo-psychiatrycznej dotyczącej zabójcy Adamowicza zakreślono na przełom czerwca i lipca br. W czerwcu biegli zwrócili się jednak do prokuratury z prośbą o wydłużenie tego terminu. Argumentowali, że zanim sporządzą opinię, chcą się zapoznać z pełną dokumentację medyczną dotyczącą Stefana W.

Z informacji zebranych przez prokuraturę wynika, że w czasie pobytu w więzieniu w 2016 r. u Stefana W. wystąpiło "zaburzenie psychiczne" (media informowały, że chodzi o schizofrenię). Służba Więzienna podawała, że "podczas odbywania kary Stefan W. był konsultowany przez lekarzy psychiatrów ponad 20 razy oraz leczony w Oddziale Psychiatrii Sądowej w Szczecinie". "Do chwili zakończenia wykonywania kary nie było sygnałów z ich strony co do skierowania skazanego do odbywania kary w systemie terapeutycznym, tzn. nie rozpoznali u niego zaburzeń kwalifikujących się do zastosowania tego nadzwyczajnego trybu" - wyjaśniała SW, dodając, że "mężczyzna nie był uzależniony od alkoholu, środków odurzających czy psychotropowych".

Czterotygodniowa obserwacja psychiatryczna Stefana W. odbyła się na przełomie maja i czerwca w krakowskim areszcie, w którym jest specjalistyczny oddział psychiatryczny przystosowany do przyjmowania osób, które dopuściły się poważnych przestępstw. W trakcie obserwacji badano stan zdrowia psychicznego podejrzanego, a także jego poczytalność, czyli zdolność rozpoznania znaczenia czynu, którego dokonał 13 stycznia, i możliwość pokierowania przez mężczyznę swoim postępowaniem.

30 stycznia Stefan W. został poddany jednorazowemu badaniu sądowo-psychiatrycznemu. Po jego przeprowadzeniu biegli nie byli jednak w stanie ocenić stanu jego poczytalności i zawnioskowali o przeprowadzenie obserwacji. W marcu – na wniosek prokuratury, gdański sąd zdecydował o skierowaniu na nią mężczyzny.

13 stycznia wieczorem 27-letni Stefan W. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wtargnął na scenę i zaatakował nożem prezydenta Adamowicza. Na nagraniach pokazujących zdarzenie widać, jak napastnik przebiega przez scenę, podbiega do prezydenta Gdańska i uderza go nożem. Później, chodząc po scenie, podnosi w górę ręce w geście zwycięstwa. "Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz" – krzyczał ze sceny, zanim został obezwładniony – wynika z filmów, na których zarejestrowano zdarzenie.

Jeszcze w nocy ugodzony kilkukrotnie nożem Adamowicz przeszedł w szpitalu pięciogodzinną operację. Następnego dnia zmarł. Sekcja zwłok wykazała na jego ciele m.in. trzy głębokie rany – jedną zadaną w okolicy serca i dwie w brzuch.

Stefan W. został zatrzymany tuż po ataku na samorządowca. Postawiono mu zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Czyn ten jest zagrożony karą co najmniej 12 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocia. Stefan W. nie przyznał się do jego popełnienia. W chwili zdarzenia był trzeźwy, nie był także pod wpływem środków odurzających ani leków.

Wcześniej Stefan W. był karany za napady z bronią w ręku na placówki bankowe. W tej sprawie zatrzymano go w czerwcu 2013 r., a rok później sąd skazał go na 5,5 roku więzienia. Odbywanie kary skazany skończył 8 grudnia ub.r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl