Oszust matrymonialny wyłudził... 10 mln zł

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/BeatriceBB

  

Mężczyzna podejrzany o oszustwa matrymonialne na szkodę trzech kobiet wyłudził w sumie prawie 10 mln zł. Na wniosek prokuratury został przez sąd aresztowany na dwa miesiące. Wcześniej był skazany za wielomilionowe wyłudzenia wyrokiem w zawieszeniu.

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze poinformowała w komunikacie, że 40-letni mieszkaniec powiatu wrocławskiego zarzuconych mu przestępstw miał się dopuszczać od 2006 do 2016 roku. W tym czasie pozostawał w związku konkubenckim jednocześnie z czterema kobietami. Trzy z nich padły ofiarą oszustwa.

"Tomasz K., wiążąc się z pokrzywdzonymi, zapewniał je o swoim zaangażowaniu uczuciowym, obiecywał małżeństwo i jednocześnie ukrywał fakt pozostawania w związku z innymi kobietami. W tych warunkach doprowadził jedną z pokrzywdzonych do utraty domu o wartości ponad 400 tys. zł, który został objęty zajęciem komorniczym. Doszło do tego na skutek udzielenia mu (podejrzanemu) pełnomocnictwa do rozporządzania nieruchomością, która została przez niego użyta jako zabezpieczenie pożyczki, której następnie nie spłacił"

- napisano w komunikacie.

Ta sama pokrzywdzona pożyczyła podejrzanemu 70 tys. zł i przekazała biżuterię wartą 10 tys. zł.

Kolejna konkubina zawierała umowy kredytów i udzielała zabezpieczenia kredytów, z których pieniądze trafiały do podejrzanego. Gdy nie zostały spłacone, straciła mieszkanie warte ponad 200 tys. zł i musiała ogłosić upadłość konsumencką.

Trzecia pokrzywdzona pożyczyła podejrzanemu w sumie ponad 250 tys. zł. Udzieliła także zabezpieczenia zaciągniętej przez niego pożyczki poprzez ustanowienie hipoteki na należącym do niej domu o wartości około 1 miliona zł. Zobowiązania podejrzanego nie zostały spłacone, a dom pokrzywdzonej został zajęty przez komornika.

Pokrzywdzone nie wiedziały ani o przestępczych działaniach Tomasza K., ani o innych konkubinach.

Mężczyzna oszukał też trzy inne osoby, które utrzymywały z nim kontakty handlowe. Według śledczych, zawierał z pokrzywdzonymi umowy pożyczek, których nie spłacał w ogóle lub jedynie częściowo. W ten sposób wyłudził około 830 tys. zł.

"Całkowita szkoda wyrządzona przez Tomasza K. kobietom, z którymi pozostawał w związku, oraz innym pokrzywdzonym, w tym wysokość zaciągniętych przez nich zobowiązań, to blisko 10 milionów złotych"

- podano w komunikacie.

Zarzucone podejrzanemu przestępstwa oszustwa są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Tomasz K. nie przyznał się do ich popełnienia.

Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze tamtejszy Sąd Rejonowy aresztował podejrzanego na dwa miesiące.

"Jak ustalono, podejrzany był dotychczas kilkakrotnie karany sądownie, w tym za podrabianie i używanie sfałszowanych dokumentów, wyłudzenie wielu kredytów o znacznej wartości, a także oszustwa podatkowe. W latach 2005–2008 dopuścił się przestępstw polegających na wyłudzeniu kredytów na łączną kwotę około 40 milionów złotych. Został on za nie skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania"

- czytamy w komunikacie prokuratury.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Naukowcy ostrzegali - nikt nie słuchał. To z tego laboratorium wydostał się śmiercionośny wirus?

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/fernandozhiminaicela

  

W mieście Wuhan w środkowych Chinach, gdzie wybuchła epidemia nowego koronawirusa, od dwóch lat działa pierwsze w Chinach kontynentalnych laboratorium badań nad najgroźniejszymi dla ludzi patogenami. Przed powstaniem laboratorium naukowcy ostrzegali, że istnieje możliwość wydostania się niebezpiecznych patogenów na zewnątrz.

Laboratorium w Wuhańskim Instytucie Wirusologii Chińskiej Akademii Nauk rozpoczęło działalność w styczniu 2018 roku jako pierwsza w kraju placówka spełniająca standardy czwartego, najwyższego stopnia bezpieczeństwa biologicznego (BSL-4 lub P4) – informowała wówczas agencja Xinhua. Taki poziom zabezpieczeń wymagany jest do pracy z najgroźniejszymi patogenami znanymi nauce, w tym z wirusami ebola czy marburg.

Powstanie laboratorium P4 w Wuhanie cieszyło chińskich mikrobiologów, ale powodowało również pewne obawy wśród naukowców spoza ChRL. Przed uruchomieniem placówki tygodnik „Nature” cytował na swoim portalu uczonych, którzy zgłaszali między innymi obawy o możliwość wydostania się niebezpiecznych patogenów na zewnątrz.

Laboratorium w Wuhanie jest elementem szerszego programu przewidującego budowę szeregu takich instytucji w ChRL. Według oficjalnych informacji laboratorium miało prowadzić badania nad nowymi chorobami zakaźnymi, gromadzić próbki wirusów i pełnić rolę „laboratorium referencyjnego” Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). „Będzie kluczowym węzłem w globalnej sieci laboratoriów bezpieczeństwa biologicznego” - mówił przed uruchomieniem placówki jej dyrektor Yuan Zhiming.

[polecam:https://niezalezna.pl/307823-smiercionosny-wirus-z-chin-rozprzestrzenia-sie-wykryto-kolejne-przypadki-w-usa-i-w-japonii]

Chińska Akademia Nauk podjęła decyzję o budowie laboratorium w Wuhanie już w 2003 roku, podczas epidemii zespołu ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej (SARS). To nietypowe zapalenie płuc pojawiło się po raz pierwszy pod koniec 2002 roku w prowincji Guangdong na południu Chin. W latach 2002-2003 z powodu zakażenia koronawirusem SARS zmarło prawie 800 osób.

W artykule "Nature" z 2017 roku przytoczono opinię biologa molekularnego z Uniwersytetu Rutgersa w amerykańskim stanie New Jersey, Richarda Ebrighta, który zwracał uwagę, że wirus SARS wielokrotnie wydostawał się z laboratoriów o wysokim stopniu zabezpieczeń w Pekinie. W rozmowie z portalem brytyjskiego tabloidu „Daily Mail” Ebright ocenił jednak, że obecnie nie ma powodów do podejrzeń, jakoby placówka w Wuhanie miała cokolwiek wspólnego z najnowszą epidemią.

Trwająca epidemia nowego typu koronawirusa, który prawdopodobnie pojawiła się pod koniec 2019 roku w Wuhanie, zabiła dotychczas w Chinach 81 osób – przekazały w poniedziałek chińskie władze. Na świecie wykryto już ponad 2 800 przypadków zakażenia, z czego zdecydowaną większość w ChRL.

Eksperci potwierdzili, że źródłem nowego wirusa był targ z owocami morza i innymi rodzajami żywności w Wuhanie – podała w poniedziałek państwowa chińska telewizja CCTV. Według niej potwierdzono również, że wirus przeskoczył na człowieka z któregoś z dzikich zwierząt, jakimi tam nielegalnie handlowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts