Muzyka ponad podziałami? Nie wsparli ideologii LGBT - ich festiwal został zbojkotowany i... odwołany

Polski festiwal muzyki elektronicznej na własnej skórze odczuł, czym jest "tolerancja" według środowiska LGBT. Za brak solidarności ze strony organizatorów ze zwolennikami ideologii LGBT, artyści zaczęli... odwoływać swoje występy. Ostatecznie doprowadziło to do odwołania całego wydarzenia. A wszystko dlatego, że kolektyw Revive chciał pozostać bezstronny.

zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/453169

Wiele gwiazd showbiznesu wspiera LGBT. Gdy jednak ktoś ma odmienne zdanie - zostaje automatycznie wypychany przez środowisko. Tak było już w przypadku aktorów Redbada Klynstra-Komarnickiego i Jarosława Jakimowicza, którzy otwarcie sprzeciwili się ideologii LGBT.

Teraz okazuje się, że nie wolno być nawet neutralnym. Przekonał się o tym kolektyw Revive, odpowiedzialny za organizację festiwalu muzyki elektronicznej Interior. Muzycy w mediach społecznościowych - w odróżnieniu od innych celebrytów - wydali oświadczenie, w którym zaznaczyli, że muzyka powinna być wolna od polityki.

W kontekście burzliwej dyskusji o ideologię LGBT, która powstała po wydarzeniach w Białymstoku napisano, że każdy "kij ma dwa końce", a "obiektywna ocena często jest zależna od perspektywy". To się bardzo nie spodobało kolegom z branży muzycznej.

Jak podaje k-mag.pl kolektywowi zarzucono "brak wrażliwości oraz ignorancję względem korzeni muzyki techno, która od zawsze była silnie zaangażowana społecznie i politycznie, a właśnie ruchy LGBTQ+ przyczyniły się do jej rozkwitu".

Później kolektyw Revive wydał kolejne oświadczenie, w którym tłumaczy, że nie jest przeciwny osobom homoseksualnym, ale nie godzi się na upolitycznianie miejsc, które powinny być od polityki wolne.

Ostatecznie z udziału w festiwalu zrezygnowało tylu artystów, że wydarzenie zostało odwołane.

 

Źródło: k-mag.pl, niezalezna.pl,

#LGBT #muzyka #Festiwal

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo