Bodnar ubolewa nad losem mordercy Kristiny. Funkcjonariusze byli dla niego... zbyt brutalni?

zatrzymanie Jakuba A. / policja.pl

  

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zamieścił na Twitterze raport podlegającego mu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, w którym zakwestionowano sposób zatrzymania Jakuba A., który przyznał się do zamordowania 10-letniej Kristiny z Mrowin. Urzędnicy są oburzeni, że mężczyzna został obezwładniony i skuty... a przecież nie stawiał oporu. Krytycznie odnoszą się też do nocnego przesłuchania podejrzanego.

Zadania Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) wykonuje w Polsce Rzecznik Praw Obywatelskich.

22-latek podejrzany o zabójstwo dziesięcioletniej dziewczynki z Mrowin został zatrzymany w niedzielę po południu. W komunikacie na stronie RPO zwrócono uwagę, że z nagrania opublikowanego przez dolnośląską policję oraz z doniesień prasowych wynika, że mężczyzna w czasie zatrzymania nie stawiał oporu.

Mimo to został położony na brzuchu, na podłodze, po czym założono mu kajdanki zespolone na trzymane z tyłu ręce i na nogi. Z budynku został wyprowadzony boso, w samej bieliźnie i koszulce, ze skutymi rękami i nogami. Funkcjonariusze stosowali chwyt obezwładniający, powodujący, że zatrzymany szedł mocno pochylony do dołu. Przez cały czas doprowadzenia zatrzymanemu towarzyszyli zamaskowani funkcjonariusze policji 

- napisano w komunikacie KMPT.

Następnie zatrzymany został przesłuchany przez policję.

W czasie przesłuchania siedział na krześle i był skuty kajdankami zespolonymi, założonymi na ręce trzymane z tyłu i nogi. Był boso, ubrany jedynie w bieliznę i koszulkę 

- czytamy.

W ocenie KMPT zatrzymany mógł zostać doprowadzony na czynności procesowe bez kajdanek, a w przypadku uzasadnionej konieczności wystarczającym środkiem wydaje się stosowanie kajdanek zakładanych na ręce. Ponadto - zdaniem KMPT - wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie go w takim stanie w czasie wykonywania czynności procesowych, "narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka".

KMPT zwraca także uwagę, że zdjęcie z przesłuchania zostało zamieszczone na jednym z portali społecznościowych. Mężczyzna na fotografii nie miał zasłoniętej twarzy, a w komentarzach podano pełne dane zatrzymanego i link do jego konta na portalu społecznościowym. Zdjęcie zostało wielokrotnie udostępnione przez użytkowników. Pojawiły się też wpisy, w których życzono mężczyźnie śmierci i nawoływano do linczu. Policja wszczęła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające (we wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu prok. Katarzyna Bylicka powiedziała, że śledztwo w tej sprawie przeprowadzi Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu).

Odnosząc się do publikacji zdjęcia podejrzanego, KMPT wyraziła przekonanie, że takie zachowania "staną się przedmiotem rzetelnych i wnikliwych postepowań karnych i dyscyplinarnych, które doprowadzą do ujawnienia sprawcy i wymierzenia kary adekwatnej do czynu".

Po kilku godzinach od zatrzymania mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, gdzie zostały mu przedstawione zarzuty i został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przesłuchanie trwało pięć godzin i odbywało się w nocy (od godz. 20 do 1). Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu.

KMPT ma zastrzeżenia również do późnej pory przesłuchania i wskazała, że nie ma żadnych przeszkód procesowych, by zatrzymany został przesłuchany następnego dnia, w obecności i po konsultacji ze swoim obrońcą.

Dokonywanie przesłuchania w godzinach nocnych, gdy zatrzymany jest wyczerpany fizycznie i emocjonalnie samym faktem zatrzymania i poprzednim przesłuchaniem policyjnym, nie może być uznane za humanitarne traktowanie 

- oceniono w komunikacie.

We wtorek Sąd Rejonowy w Świdnicy zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.

KMPT alarmuje, że zatrzymanemu nie udzielono pomocy prawnej. "Z posiadanych informacji nie wynika, by podejrzany miał obrońcę (z urzędu lub wyboru), co może budzić wątpliwości co do właściwej realizacji jego prawa do obrony. Charakter popełnionego czynu (liczba ciosów nożem, które miały być zadane ofierze) i zapowiedzi prokuratury o skierowaniu podejrzanego na badania psychiatryczne mogą sugerować, że człowiek ten może nie mieć właściwego rozeznania co do swojej sytuacji prawnej i znaczenia składanych przez siebie oświadczeń i powinien mieć przyznanego obrońcę z urzędu" - czytamy w komunikacie.

W ocenie KMPT, sposób traktowania zatrzymanego przez organy ścigania stanowi poniżające traktowanie, które jest bezwzględnie zabronione zarówno przez konstytucję, jak i umowy międzynarodowe.

"Sposób zatrzymania i doprowadzenia zatrzymanego na czynności procesowe był nieproporcjonalny do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia z punktu widzenia celu samej czynności"

- ocenia KMPT. Dodaje, że użyte przez policję środki wydają się w tym przypadku "nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa".

KMPT wyraziła nadzieję, że te uwagi staną się przedmiotem refleksji ze strony władz i systemowych działań, które nie tylko wyeliminują wskazane nieprawidłowości, ale przede wszystkim doprowadzą do zmiany postaw w Policji. "Przeciwdziałanie torturom jest bowiem procesem złożonym, wymagającym holistycznego, systemowego podejścia do tego zagadnienia oraz edukacji i odpowiednich ram prawnych" - zaznaczono w komunikacie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Serbskie służby na tropie rosyjskich szpiegów

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/ar130405/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić potwierdził, że serbskie służby wywiadowcze wpadły na trop zakrojonej na szeroką skalę afery szpiegowskiej Rosji. "Chodzi o 10 przypadków kontaktowania się z trzema serbskimi źródłami, które zostały sfilmowane" - oświadczył.

Wideo dokumentujące wręczenie koperty z pieniędzmi b. oficerowi serbskich sił zbrojnych przez płk. Gieorgija Klebana - asystenta attaché wojskowego w Ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Belgradzie - nie zostało sfilmowane przez Serbów, ale przez służby zachodnie - podkreślił prezydent po posiedzeniu Krajowej Rady Bezpieczeństwa, które zwołał na czwartek. Wyraził ubolewanie z powodu ich aktywności w Serbii.

Jakość tego materiału nie jest najlepsza, ponieważ Kleban dysponował skuteczną ochroną, co nie pozwoliło zanadto zbliżyć się do niego i oficera, którego tożsamość nie została ujawniona - powiedział prezydent Vuczić. Mówiąc o serbskim wojskowym, podał jedynie pierwsze litery jego imienia i nazwiska - Z.K.

Serbski prezydent ujawnił zarazem, że materiały dotyczące pozostałych incydentów są znakomite pod względem technicznym. Uzyskano je w grudniu ubiegłego roku. Materiały ilustrują liczne kontakty płk. Klebana z serbskimi wojskowymi.

Początkowo, Vuczić, który zarządził dochodzenie w sprawie nagrania opublikowanego 17 listopada na YouTube, starał się bagatelizować całą sprawę. Jak podkreślał przed posiedzeniem Rady, oba prawosławne kraje łączą silne, tradycyjne więzi, których nic nie jest stanie osłabić.

Po spotkaniu z przedstawicielami zmienił ton, ale wciąż zapewniał, że skandal nie zaszkodzi relacjom wzajemnym na linii Belgrad-Moskwa. Wyraził też przekonanie, że Władimir Putin, z którym Vuczić ma się spotkać 4 grudnia, "o niczym nie wiedział".

"Nie zmienimy naszej polityki względem Rosji, którą postrzegamy jako braterskie i przyjazne nam państwo, ale zarazem jesteśmy zdecydowani wzmocnić nasze zdolności kontrwywiadowcze i wywiadowcze"

- zaznaczył.

"Jest tylko jedna rzecz, o którą chciałbym zapytać rosyjskiego ambasadora w Belgradzie: +dlaczego?+" - powiedział Vuczić.

Dodał, że Serbia nie zamierza wchodzić do NATO i przypomniał, że serbska gospodarska jest ściśle związana z rynkiem rosyjskich dostaw gazu i ropy naftowej.

Na nagraniu zamieszczonym na YouTube widać, jak dwóch mężczyzn serdecznie wita się ze sobą w Belgradzie, pije piwo i wymienia między sobą reklamówkami. Serb później w samochodzie wyciąga z reklamówki kopertę i przelicza znajdujące się w niej banknoty. Jego twarz została zamazana.

Bułgarski dziennikarz śledczy Christo Grozew pracujący dla portalu Bellingcat napisał na Twitterze, że na nagraniu uchwycono zastępcę wojskowego attache ambasady Rosji w Belgradzie Gieorgija Klebana. Rosyjska redakcja BBC napisała, że Kleban jest oficerem rosyjskiego wywiadu wojskowego (GRU).

W czwartek Vuczić przyjął rosyjskiego ambasadora Aleksandra Bocana-Charczenkę; nie ujawniono szczegółów tego spotkania.

"Relacje z Serbią to partnerstwo o braterskim charakterze. Nic nie może na to wpłynąć" - powiedział w czwartek dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Rzeczniczka MSZ w Moskwie Maria Zacharowa z kolei podkreśliła, że "szpiegowski skandal" w Serbii przed kontaktami na wysokim szczeblu jest "prowokacyjną historią", która "ma stworzyć okreslone wrażenie".

Minister spraw wewnętrznych Serbii Nebojsza Stefanović poinformował o wizycie w Moskwie, podczas której ma spotkać się z sekretarzem rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołajem Patruszewem i rozmawiać o "problemach bezpieczeństwa" oraz "współpracy w walce z przestępczością". Nie sprecyzował, czy wizyta jest związana z aferą szpiegowską.

Rosję i Serbię łączą silne polityczne, kulturowe i ekonomiczne relacje. Jak przypomina Reuters, serbskie siły zbrojne korzystają z rosyjskich technologii, śmigłowców i czołgów. Belgrad jest również uzależniony od dostaw rosyjskiej ropy i gazu.

Rosja wspiera Serbię politycznie w sprzeciwie wobec niepodległości Kosowa, byłej serbskiej prowincji, która oderwała się w 2008 r. i której państwowość nadal nie jest uznawana przez grupę państw.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl