Sprofanowali Mszę św., a teraz się tłumaczą. Kuriozalne słowa organizatorów marszu LGBT+

Podczas tzw. Parady Równości, która w sobotę odbyła się w Warszawie, dokonano profanacji Mszy świętej i obrażono uczucia religijne milionów Polaków, którzy są katolikami. Teraz organizatorzy się tłumaczą - w wyjątkowo kuriozalny sposób.

Kontrowersyjne "nabożeństwo" przed Paradą Równości. W środku Szymon Niemiec, z lewej - Krzysztof Listowski / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Szymon Niemiec w sobotę przed warszawską Paradą Równości zorganizował "nabożeństwo ekumeniczne". Żaden z kościołów Polskiej Rady Ekumenicznej nie ma nic wspólnego z Szymonem Niemcem.

Na nagraniach w mediach widać, że w "nabożeństwie ekumenicznym" Niemcowi towarzyszył m.in. mężczyzna z durszlakiem na głowie, co jest znakiem charakterystycznym przedstawicieli Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti (KLPS), także bezskutecznie ubiegającego się o wpisanie do rejestru kościołów i związków wyznaniowych w Polsce.

Po burzy, jaka rozpętała się w mediach, oświadczenie w tej sprawie w mediach społecznościowych wydali organizatorzy tzw. Parady Równości. Przypomnijmy, że zajście mocno potępił wcześniej Episkopat Polski, który podkreślił, że ma ono znamiona bluźnierstwa.

Nabożeństwo ekumeniczne, które odbyło się w sobotę w Miasteczku Równości, było szczerym wyrazem uczuć religijnych osób w nim uczestniczących. Wszystkie próby przypisania nam, jako organizatorom, intencji parodiowania czy obrażania czegokolwiek, wynikają z istniejących od dawna w polskich mediach narracjach, że kościół rzymskokatolicki ma w Polsce monopol, oraz że osoby LGBTQ są z natury wrogie religii jako takiej. Obydwu tym przekonaniom chcielibyśmy się stanowczo sprzeciwić - Polska jest domem osób o wielu wyznaniach, a część z tych osób to osoby LGBTQ szczerze szukające Boga

- piszą organizatorzy.

Całe wydarzenie zostało zorganizowane przez osoby wierzące i miało na celu podkreślenie, że na Paradzie Równości jest miejsce dla wszystkich, bez względu na wyznanie lub jego brak. Jeżeli chodzi o obecność na nabożeństwie osoby z durszlakiem na głowie - jako organizatorzy postąpiliśmy według własnej zasady, że każdy ma prawo wyrażać siebie i nie powinien być wykluczony dlatego, że jest inny niż większość. Osoba ta spędziła całość nabożeństwa w ciszy, okazując pełen szacunek dla wszystkich uczestników. EDIT: dostaliśmy i dostałyśmy informację, że osoba z durszlakiem jest duchownym Polskiego Kościoła Latającego Potwora Spaghetti

- dodają.

 

 

Źródło: facebook.com, niezalezna.pl

#profanacja #Parada Równości #Szymon Niemiec

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo