Wielkie sieci handlowe będą opodatkowane! „Pracują, handlują w Polsce, niech płacą podatki”

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Po uprawomocnieniu się korzystnego dla Polski wyroku Sądu UE ws. podatku od sprzedaży detalicznej, wielkie sieci handlowe będą opodatkowane. Nie godzimy się na to, żeby była nierówność w zakresie płacenia podatków - mówiła dziś rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Wczoraj Polska w Sądzie Unii Europejskiej wygrała sprawę przeciwko Komisji Europejskiej dotyczącą podatku od sprzedaży detalicznej. Zdaniem sądu "KE popełniła błąd", uznając ten podatek za niedozwoloną pomoc publiczną. Decyzja Sądu UE oznacza, że Polska będzie mogła znów pobierać podatek handlowy, który dotychczas był zawieszony.

Kopcińska była pytana w radiowej Trójce, czy rząd planuje korekty w podatku handlowym, by nie uderzał on w konsumentów.

"On w żaden sposób nie uderzy w konsumentów, chcemy tylko i wyłącznie równości, czyli: ci, którzy pracują, handlują w Polsce, w Polsce płacą podatki. Konsument na tym nie ucierpi"

- oświadczyła.

"Czekamy na uprawomocnienie się wczorajszego, korzystnego dla Polski wyroku. Kiedy on się uprawomocni, wielkie sieci handlowe będą opodatkowane, tak, jak zaproponował to rząd polski, bo nie godzimy się na to, żeby była nierówność w zakresie płacenia podatków tych wszystkich, którzy w Polsce pracują, zarabiają" - podkreśliła.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku. KE we wrześniu 2016 roku wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę w związku z wprowadzeniem podatku. Bruksela argumentowała wtedy, że jego konstrukcja może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną. Stwierdziła następnie, że podatek został wprowadzony w życie w sposób niezgodny z prawem. Wydała też nakaz zawieszenia stosowania podatku do czasu zakończenia jego analizy przez urzędników w Brukseli.

Polska nie zgodziła się z tym stanowiskiem, ale pobór podatku został zawieszony. Na przełomie listopada i grudnia 2016 roku skierowała do Trybunału Sprawiedliwości UE skargę na decyzję KE. Przekonywano w niej, że KE dokonała błędnej kwalifikacji podatku jako pomocy państwa. Polska zaskarżyła decyzję KE w całości. Zarzuciła też w niej KE m.in. naruszenie unijnego prawa poprzez nakazanie niezwłocznego zawieszenia stosowania progresywnej skali polskiego podatku od sprzedaży detalicznej. Resort finansów argumentował wtedy, że reakcja KE może być uznana za dyskryminację Polski w kontekście podobnych podatków funkcjonujących we Francji i Hiszpanii.

W czwartkowym wyroku Sąd UE uznał, że KE się pomyliła. Doszedł do wniosku, że KE "nie mogła słusznie wywieść istnienia selektywnych korzyści towarzyszących podatkowi od sprzedaży detalicznej z samej tylko progresywnej struktury tego nowego podatku"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będą kolejne sankcje za podważanie niepodległości Ukrainy

/ pixabay.com

  

- Ambasadorowie państw Unii Europejskiej mają 4 marca zdecydować o przedłużeniu na kolejne pół roku sankcji obejmujących 175 osób i 44 firmy za działania podważające integralność terytorialną, suwerenność i niepodległość Ukrainy - poinformowało źródło unijne.

"4 marca ambasadorowie UE mają przedłużyć sankcje nałożone na 175 osób i 44 firmy o sześć miesięcy "

- powiedziało źródło unijne.

Dotychczas na liście znajdowało się 177 osób, jednak liczba ta zmniejszyła się w związku ze śmiercią dwóch.

Sankcje w formie zakazu wjazdu do UE oraz zamrożenia aktywów w związku m.in. z aneksją Krymu i celową destabilizacją Ukrainy, obejmują rosyjskich polityków i wojskowych oraz ukraińskich separatystów, odpowiedzialnych za podważanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Jest wśród nich kilka osób z bliskiego otoczenia prezydenta Rosji Władimira Putina. Sankcje te obowiązują od marca 2014 roku i są przedłużane co pół roku.

Źródło poinformowało też, że 4 marca mają zostać też przedłużone sankcje polegające na zamrożeniu aktywów byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza, jego syna i współpracowników o 12 miesięcy. Sankcje te dotyczą sprzeniewierzenia ukraińskich funduszy państwowych, a także nadużyć, które spowodowały straty dla państwa ukraińskiego. Restrykcje obecnie obowiązują do 6 marca 2020 roku.

Sankcje w formie zamrożenia przez UE aktywów osób oskarżanych o sprzeniewierzenie funduszy państwowych wprowadzono wiosną 2014 roku we współpracy z ukraińskim wymiarem sprawiedliwości, który przekazał nazwiska osób objętych na Ukrainie dochodzeniem w tej sprawie. Od tego czasu restrykcje są przedłużane co roku. Lista osób nimi objętych w ostatnich latach zmieniała się.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts