Czym trują nas mafie śmieciowe?

  

Tony nielegalnie składowanych odpadów odkrytych w ostatnim roku przez prokuraturę i policję zawierają wiele związków organicznych wywołujących ciężkie choroby, w tym nowotwory, a także mutację DNA i bezpłodność. Ich utylizacja pochłonie miliony złotych – wynika z ustaleń „Gazety Polskiej”.

Wygoniliśmy mafię paliwową, wygonimy mafię śmieciową – mówił pod koniec maja 2018 r. premier Mateusz Morawiecki. Była to reakcja na masowe pożary wysypisk śmieci w całej Polsce. W ten sposób przestępcy chcieli ukryć proceder nielegalnego składowania odpadów. Walka z mafią śmieciową stała się jednym z priorytetów organów ścigania. Od blisko roku działania w tym zakresie koordynuje specjalny zespół śledczych powołany w Prokuraturze Krajowej. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że obecnie prowadzonych jest sześć dużych postępowań związanych z nielegalnym składowaniem odpadów w Polsce. „Część spraw może mieć charakter międzynarodowy” – przyznała w piśmie do „GP” Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej. Dotychczas w ramach prowadzonych śledztw zarzuty usłyszało 47 osób, 28 z nich wciąż przebywa w areszcie. W ramach postępowań odkryto ponad 12 t nielegalnie składowanych odpadów. Biegli przebadali ich skład. Z nieoficjalnych informacji „GP” wynika, że część odpadów zawiera wiele trujących i niebezpiecznych dla zdrowia związków organicznych. Ich utylizacja pochłonie miliony złotych.

1000 ton odpadów z Wielkiej Brytanii

Odkrywane w Polsce nielegalne odpady w części pochodzą z zagranicy. Prokuratura i służby badają obecnie ten wątek. Skala problemu jest ogromna. Tylko w okresie od czerwca do lipca 2018 r. Urząd Celno-Skarbowy w Gdyni i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku ujawniły próbę nielegalnego wwozu do Polski ponad 1000 t odpadów komunalnych z Wielkiej Brytanii. Śmieci miały trafić na południe kraju. Akcja była prowadzona w ramach ogólnoświatowej operacji pod nazwą Demeter IV – ukierunkowanej na kontrolę transgranicznego przemieszczania odpadów w obrocie morskim i lądowym. Odkryte w gdyńskim porcie odpady dwa miesiące później – dzięki działaniom głównego inspektora ochrony środowiska – zostały odesłane do Wielkiej Brytanii.

Analiza 100 śledztw

Największe dotychczas uderzenie w mafię śmieciową przeprowadzono na początku kwietnia tego roku. Na polecenie trzech prokuratur: z Krakowa, Katowic i Częstochowy, policjanci w całym kraju dokonali 15 zatrzymań, przeszukali dziesiątki mieszkań, domów i siedzib spółek. W ten sposób rozbili działającą od wielu miesięcy zorganizowaną grupę przestępczą, której udało się zgromadzić blisko 2,5 t nielegalnych toksycznych odpadów. – Część z nich była łatwopalna. Już w temperaturze 62 st. C mogło dojść do samozapalenia – mówi Waldemar Łubniewski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która koordynowała działania w tej sprawie. Wcześniej przez blisko rok powołany w tej jednostce specjalny prokurator przeanalizował blisko 100 postępowań karnych z całego Śląska związanych z procederem nielegalnego obrotu odpadami. – W ten sposób udało się ustalić, że mamy do czynienia nie z pojedynczymi przypadkami, lecz ze zorganizowaną grupą przestępczą – podkreśla rzecznik. Nie wyklucza też, że odkryte odpady mogły pochodzić z zagranicy. – Obecnie ustalamy ten wątek. Śledztwo na pewno jest rozwojowe – dodaje.

Wynajem na słupa i rachunek dla samorządów

Z ustaleń „GP” wynika, że utylizacja odpadów odkrytych tylko w ramach śledztwa koordynowanego przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach będzie kosztowała blisko 8 mln zł. Zgodnie z prawem sumę tę powinni zapłacić właściciele odpadów, czyli podmioty zarządzane przez podejrzanych w śledztwie. Jednak faktycznie jest to niemożliwe. – Finalnie koszty te obciążają zazwyczaj jednostki samorządowe – przyznaje prokurator Bialik. Dlaczego? Wszystko z powodu mechanizmu stosowanego przez śmieciowych przestępców. Tworzą oni spółki na tzw. słupy (osoby często bezdomne, niemające o niczym pojęcia). Następnie takie podmioty wynajmują powierzchnię magazynową, zazwyczaj wybierając nieruchomości położone blisko głównych dróg. Wszystko po to, aby możliwie w najkrótszym czasie zapełnić powierzchnię dużą liczbą pojemników z odpadami, a następnie zlikwidować biznes. – Działaniu towarzyszy z reguły zamiar wprowadzenia w błąd osoby/podmiotu wynajmującego magazyn. Najczęściej opłacony jest tylko pierwszy czynsz, następne już nie. Zwykle po dwóch, trzech miesiącach właściciel nieruchomości, zaniepokojony brakiem opłaty czynszowej, orientuje się, co tak naprawdę zostało zdeponowane w magazynie, ale wówczas kontakt ze spółką się urywa – mówi prokurator Bialik. Jakakolwiek windykacja jest niemożliwa. Ani spółka, ani jej właściciel słup nie mają żadnego majątku.

W niektórych przypadkach przestępcy wykorzystują firmy posiadające zezwolenia na gospodarowanie odpadami. Podmioty te, chcąc zarobić więcej, fałszują dokumenty, faktycznie wywożąc część śmieci, także zawierających toksyczne związki chemiczne, do nieczynnych kopalń odkrywkowych piasku lub żwiru.

Nowotwory, mutacje DNA…

Z ustaleń „GP” wynika, że w ramach koordynowanego przez katowicką prokuraturę śledztwa zlecono biegłym przebadanie odpadów. Okazało się, że zawierają związki organiczne wywołujące ciężkie choroby, w tym nowotwory, a także mutację DNA i bezpłodność. Toksyczne związki wykryto też w ramach innych śledztw. Na ile więc odkryte nielegalne składowiska dokonały dewastacji środowiska i mogą zagrażać życiu ludzi? Prokurator Bialik stara się uspokajać, że „w zdecydowanej większości spraw przestępcze zachowanie sprawców nielegalnie gospodarujących odpadami nie doprowadziło do skutku w postaci zniszczenia w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, istotnego obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi czy też skutków dla życia lub zdrowia człowieka”.


Tekst ukazał się w tygodniku „Gazeta Polska” Numer 17 (1341)/2019

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl