Oleg Wiktorowicz Bojko znalazł się w setce najbogatszych Rosjan na liście „Forbes’a”.

"Finansista, miłośnik kina. Wzbogacił się, handlując cytrusami i elektroniką. Jego wehikuł inwestycyjny Finstar Financial Group wyspecjalizował się w sieci firm pożyczkowych działających pod szyldem 4finance, które działają w 17 krajach, w tym w Polsce pod markami Vivus i Zaplo" - tak w zeszłym roku Bojko scharakteryzowała "Gazeta Wyborcza".

Sam jest właścicielem koncernu 4finance (jak podaje vivus4finance.wordpress.com), do którego należy działająca również w Polsce firma „Vivus”. I każdy, kto choć raz miał do czynienia z tzw. chwilówkami wie, czym one są...

Dyrektorem do spraw komunikacji w „Vivus” jest Marek Bosak – brat Krzysztofa Bosaka, który startuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Konfederacji. Wiceprezes Ruchu Narodowego jest „jedynką” warszawskiej listy Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy

Znalezienie informacji o pracy Marka Bosaka w firmie należącej do rosyjskiego oligarchy nie jest trudne. Są dostępne na jego profilu na platformie „Linkedin”. Z kolei na stronie firmy „Vivus” Marka Bosaka znajdziemy wśród informacji o kadrze zarządzającej.

„Z Vivusem związany od początku, odpowiada największą w ostatnich latach zmianę postrzegania branży. Dzięki jego działaniom, Vivus cieszy się ogromnym zaufaniem konsumentów”

- napisano w krótkiej notce o dyrektorze ds. Public Relations.

W kwietniu 2015 roku dziennikarskie śledztwo na temat początków firmy rosyjskiego oligarchy w Polsce przeprowadził Marek Pyza z tygodnika „wSieci”. Jak zauważył, zbiegło się to w czasie z pracami rządu PO-PSL nad prawem regulującym rynek finansowy. 

„Jesień 2012 r. Kilka tygodni po wybuchu afery Amber Gold rozpoczynają się przymiarki do zmiany prawa regulującego rynek finansowy. W tercecie Narodowy Bank Polski - Komisja Nadzoru Finansowego - Ministerstwo Finansów pojawiają się pomysły mające ukrócić też wolną amerykankę w sektorze tzw. chwilówek, czyli niewielkich pożyczek na gigantyczne, lichwiarskie procenty, udzielanych przez firmy niebędące ani bankami, ani spółdzielniami finansowymi”

- pisał wtedy Marek Pyza.

W tym samym czasie w mediach zaczęło się pojawiać coraz więcej reklam firmy „Vivus”.

"Vivus w połowie 2012 r. wchodził do Polski jako łotewski start-up, czyli niewielkie przedsiębiorstwo działające w obszarze nowych technologii, nastawione na rozwój, sporo ryzykujące, ale też generujące szybkie przychody. Do klasycznej definicji tego typu przedsięwzięcia nie pasowały zwłaszcza wysokie koszty (reklamowe), jakie na początku działalności wiązały się z uruchomieniem biznesu nad Wisłą. W mediach o Vivus Finance sp. z o.o. zarządzanej przez świetnie mówiącego po polsku Greka Loukasa Notopoulosa (…) pisało się np. jako należącej do „północnoeuropejskiej grupy 4finance Group”. Prospekt emisyjny 4finance wskazuje, że kontrolne 75 proc. udziałów w grupie ma zarejestrowana na Cyprze firma Tirona, a ta jest częścią imperium pod nazwą Finstar Financial Group, jednego z rosyjskich gigantów finansowych”

- pisał Pyza w 2015 roku.

Owym gigantem finansowym był właśnie moskiewski oligarcha – Oleg Bojko.

O pracach nad ustawą antylichwiarską pisali również w lipcu 2015 r. Wojciech Cieśla i Michał Krzymowski w "Newsweeku". Oni również opisują początki "Vivusa" i przywołują postać Bojko. Powołując się na Sanitę Jemberga, łotewską dzienni­karkę, informują, iż pod koniec 2012 r. przejął kontrolę nad 4Finance. W publikacji wypowiada się Marek Bosak. Opowiadał o wojnie na rynku "chwilówek".

Lichwiarskie pożyczki to zaledwie wierzchołek góry lodowej zbudowanej z tajemniczych działań finansowych rosyjskiego biznesmena. Jest on zamieszany również w aferę o nazwie „Malta Files”, o której w maju 2017 roku pisał portal „Malta Today”.

Ze śledztwa European Investigative Collaborations wynikało, że z raju podatkowego na małej wyspie Malta korzystają największe firmy z wielu krajów, oraz włoska mafia i rosyjscy oligarchowie. Wśród nich znalazł się Bojko. System podatkowy Malty wykorzystywany jest do płacenia mniejszych podatków, czy ich unikania, a nawet do prania brudnych pieniędzy. 

Próbowaliśmy ustalić, czy polskie służby interesują się działaniami rosyjskiego oligarchy w naszym kraju.

Służby nie informują o swoich bieżących działaniach. Ani nie potwierdzamy, ani nie zaprzeczamy

- usłyszeliśmy w biurze koordynatora ds. służb specjalnych.

Jak się jednak udało nam nieoficjalnie ustalić, służby z ogromnym zainteresowaniem przyglądają się działalności firmy „Vivus” należącej do Olega Bojko.

Skontaktowaliśmy się telefonicznie dzisiaj rano z Krzysztofem Bosakiem. Zadaliśmy pytanie, czy w jego karierze politycznej w Parlamencie Europejskim nie będzie przeszkadzało, że brat jest dyrektorem w firmie należącej do imperium rosyjskiego oligarchy Olega Bojko.

K. Bosak wysłuchał pytania, ale nie odpowiedział.

"Poproszę o telefon później, teraz zaczynam spotkanie" - stwierdził i się pożegnał.

AKTUALIZACJA: Po tej rozmowie Krzysztof Bosak wysłał wiadomość z prośbą o przesłanie pytań SMS-em. Wysłaliśmy. Na wcześniej zadane odpowiedział "nie", zaprzeczył również, aby brat obecnie lub w przeszłości wspierał finansowo jego działalność polityczną.