Krzysztof Piątek potrzebuje pomocy

/ facebook.com/pjona9official

  

Włoskie media grzmią. Jeżeli AC Milan chce zrealizować swoje marzenie o grze w Lidze Mistrzów, to musi zdecydowanie bardziej wspierać na boisku swojego najlepszego napastnika. Krzysztof Piątek strzela mnóstwo bramek i udowadnia przez cały sezon swój nieprzeciętny talent, ale nawet on jest bezradny jeżeli koledzy nie podają mu piłki.

Kibice Milanu cierpieli w Wielką Sobotę oglądając mecz swojego zespołu z Parmą. Drużyna, która zajmuje czternaste miejsce w tabeli Serie A postawiła rossonerim niezwykle trudne warunki. Chociaż może należałoby raczej napisać, że to Milan znów rozczarował. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a najskuteczniejszy napastnik zespołu z Mediolanu był praktycznie przez 90. minut odcięty od piłki.

Liczby nie kłamią. W ostatnich pięciu spotkaniach ligowych AC Milan wygrał tylko raz i zdobył zaledwie cztery gole. Połowę z nich strzelił Polak. Jeżeli ktoś ogląda mecze zespołu z San Siro to może bardziej docenić osiągnięcia Krzysztofa Piątka. Dziennikarze La Gazetta dello Sport nie mają żadnych wątpliwości. Drużyna Gennaro Gattuso fatalnie gra w linii pomocy, a najbardziej cierpi na tym Polak, który prawie nie dostaje dobrych podań.

Więcej piłek do Piątka apelują dziennikarze La Gazetta dello Sport:

Sytuacja Milanu w tabeli nie jest jeszcze taka zła. Zajmują czwarte miejsce – ostatnie premiowane awansem do Ligi Mistrzów. Mają jednak tylko punkt przewagi nad Romą i trzy nad Atalantą, która rozegrała jedno spotkanie mniej (mecz z Napoli w poniedziałek). Wprawdzie niebiosa wydają się czuwać nad drużyną Milanu – w zeszłym tygodniu Atalanta nie wygrała z Empoli, pomimo że strzelała na bramkę rywali 47. razy (słownie: czterdzieści siedem), a Roma nie zdołała w sobotę pokonać Interu. Jednak drużyna Krzysztofa Piątka nie może tylko liczyć na innych. Jeżeli marzą o utrzymaniu czwartej lokaty, to wreszcie muszą zacząć grać lepiej i wygrywać.

Pocieszający w tej sytuacji jest fakt, że nadal wszystko zależy od Milanu. Jeżeli drużyna będzie bardziej wspierać Polaka, to bez wątpienia mogą awansować do Ligi Mistrzów. Dodatkowo Piątek wciąż liczyć może na koronę króla strzelców. W chwili obecnej ma 21. bramek na koncie – o jedną mniej od Fabio Quagliarelli.

Dobrą okazję do powrotu na zwycięską drogę Milan będzie miał już w środę. Tym razem w półfinale Pucharu Włoch podejmować będzie Lazio. Pierwszy mecz w Rzymie zakończył się bezbramkowym remisem.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambasador Rosji przy ONZ wpadł w furię! Ależ dostało się Moskwie na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa

Rada Bezpieczeństwa ONZ / United Nations Photo/Flickr

  

Ambasador Rosji przy ONZ Wasilij Niebienzia zarzucił członkom Rady Bezpieczeństwa, że zwołane z inicjatywy Rosji posiedzenie Rady Bezpieczeństwa poświęcone problemom języka, przerodziło się w atak na jego kraj. Moskwę krytykowano za agresywną politykę wobec Ukrainy. Podczas sesji Rady doszło do spięcia między przedstawicielami Rosji i Ukrainy w związku z wchodzącymi w środę w życie przepisami, na mocy których ukraiński będzie jedynym oficjalnym językiem w sektorze publicznym Ukrainy. Przepisy nie zabraniają używania innych języków w obrzędach religijnych i do celów prywatnych.

Niebienzia zarzucił ukraińskim władzom próbę wykorzenienia języka rosyjskiego z ukraińskiej sfery publicznej przy użyciu drakońskich metod.

Nie mówię nawet, że jest to sprzeczne z jakąkolwiek konwencją o ochronie mniejszości narodowych i podstawowymi prawami człowieka. Mówię, że jest to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem i podstawowymi normami cywilizowanego zachowania.
- oznajmił.

Uznał też, że przyjęcie nowej ustawy jest naruszeniem porozumień mińskich i dlatego powinno być przedmiotem obrad Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Wołodymyr Jelczenko podkreślił, że kraj, który przez wieki tłumił język ukraiński i wymuszał zastąpienie go językiem rosyjskim we wszystkich sferach życia publicznego, nie powinien dyktować, w jakim języku mają Ukraińcy mówić i pisać. Ocenił, że przywołując temat na cztery dni przed wyborami parlamentarnymi na Ukrainie, Kreml usiłuje dostarczyć politycznego wsparcia prorosyjskim partiom, a jednocześnie odwraca uwagę od rzeczywiście ważnych problemów.

Mimo porozumienia (…) w sprawie zawieszenia broni począwszy od 8 marca 2019 roku rosyjskie wojska okupacyjne w Doniecku i Ługańsku pogwałciły je blisko 200 razy. Zakazanej porozumieniami mińskimi ciężkiej broni, w tym czołgów, ciężkiej artylerii i moździerzy użyto ponad 777 razy. W wyniku tych prowokacji zginęło 36 ukraińskich żołnierzy, a około 200 odniosło rany.
- podkreślił Jelczenko.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych i pokoju Rosemary DiCarlo przypomniała o zapewnieniu władz Ukrainy, że przepis dotyczący języka pozostaje w zgodzie z konstytucją tego kraju, choć w jej opinii budzi jednak pewne obawy.

Przypomniała, że Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, które śledziło proces legislacyjny zaleciło rządowi opracowanie przepisów dotyczących mniejszości narodowych dla utrzymania równowagi między ochroną prawa mniejszości i zachowania języka państwowego jako narzędzia integracji społeczeństwa.

Członkowie Rady krytykowali Rosję za kontynuowanie agresywnych działań wobec Ukrainy. Przypomnieli, że na skutek konfliktu na wschodzie Ukrainy zginęło około 13 tys. osób.

Ambasador RP Joanna Wronecka powiedziała, że naruszanie suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.

Nawiązała do raportów specjalnej misji monitorującej OBWE na Ukrainie, które wskazują na setki przypadków naruszania zawieszenia broni, a także przytaczają przykłady rozmieszczania broni zakazanej porozumieniami mińskimi. Przypisywała to w większości wspomaganym i kontrolowanym przez Rosję nielegalnym formacjom militarnym w Donbasie.

Przypominając o rosyjskiej agresji, aneksji Krymu, łamaniu zakazu użycia siły, fikcyjnym referendum na Krymie, ataku rosyjskiej marynarki wojennej na ukraińską jednostkę w Cieśninie Kerczeńskiej i zatrzymaniu załogi, Wronecka uzasadniała, że Kijów ma prawo do promocji swego języka.

Polityczny koordynator stałego przedstawicielstwa USA przy ONZ Rodney Hunter przekonywał, że w obliczu rosyjskiej agresji i działań zmierzających do osłabienia Ukrainy, kraj ten staje się coraz bardziej zjednoczony, spójny, odporny i w ostatecznym rachunku - silniejszy.

Nasze sankcje związane z Krymem będą obowiązywać do czasu, gdy Rosja zwróci kontrolę nad półwyspem Ukrainie, a nasze sankcje wobec Rosji za agresję we wschodniej Ukrainie pozostaną w mocy do czasu pełnego wdrożenia porozumień mińskich.
- zadeklarował.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl