„To jest niemożliwe, żeby odbudować Notre Dame. Ta katedra nigdy nie będzie taka sama”

/ twitter.com/merrylzr

  

- To jest niemożliwe, żeby odbudować tę katedrę. My w naszej historii odbudowywaliśmy Warszawę i to nie jest ta sama Warszawa. Ta katedra nigdy nie będzie taka sama - oceniła w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24 dr Hanna Węgrzynek, zastępca dyrektora Muzeum Getta Warszawskiego.

Jestem historykiem, cały czas uważam się za mediewistę, to były początki moich zainteresowań

- wyjaśniła dr Hanna Węgrzynek.

Historyk podkreśliła, że kiedy zobaczyła wiadomość o pożarze Notre Dame to nie mogła w to uwierzyć.

To właściwie jest ikona - ikona gotyku, budowla, którą rozpoznaje właściwie każdy i nie może być pomyłki

- mówiła.

Ja naprawdę nie rozumiem, jak mogło dojść do takiego pożaru. Jak to możliwe, że ten pożar tak szybko się rozprzestrzenił i poczynił tak ogromne spustoszenie? Spustoszenia, które nie będą do zrekonstruowania dlatego, że to, co w tej katedrze było najcenniejsze to wyposażenie.  Mury są kamienne, pożar nie mógł ich strawić, mogły popękać. To, co było wyposażeniem - moim zdaniem - zginęło bezpowrotnie i jest to rzecz dla mnie zupełnie niewyjaśniona, jak mogło do takiego pożaru dojść, dlaczego nie było zabezpieczeń

- podkreśliła historyk.

Dr Hanna Węgrzynek oceniła, że "to jest niemożliwe, żeby odbudować tę katedrę".

My w naszej historii odbudowywaliśmy Warszawę i to nie jest ta sama Warszawa. Ta katedra nigdy nie będzie taka sama. Być może będzie symbolem, zobaczymy. Ta katedra była w bardzo złym stanie, wymagała remontu już od wielu lat i być może to przyczyniło się do tego, że ten pożar aż tak szybko dokonał zniszczeń. Nie sądzę, żeby było możliwe odbudowanie tego wszystkiego, co znajdowało się tam wcześniej

- wskazała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Żółte kamizelki” protestują... 23. sobotę z rzędu. W Paryżu znów niebezpiecznie

/ By Thomon - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=77417849

  

W Paryżu i innych miastach Francji w 23. sobotę z rzędu zebrali się zwolennicy ruchu "żółtych kamizelek". Do wczesnych godzin popołudniowych w stolicy zatrzymano 126 osób, doszło też do starć między protestującymi a pilnującymi porządku funkcjonariuszami.

Reuters pisał o dziesiątkach demonstrantów w bluzach z kapturami, którzy w centrum Paryża obrzucali policję kamieniami, a także o podpalonych koszach na śmieci i skuterach. Interweniowała policja, używając gazu łzawiącego i granatów ogłuszających oraz starając się skierować tłum ku Placu Republiki we wschodniej części miasta, gdzie władze wydały pozwolenie na demonstrację.

[polecam:https://niezalezna.pl/268405-wielka-mobilizacja-zoltych-kamizelek-na-ulice-wyjdzie-60-tys-policjantow]

Według relacji Associated Press policja użyła gazu łzawiącego podczas kilkutysięcznego przemarszu spod ministerstwa finansów na Plac Republiki. AP pisała też, że na wschodzie Paryża palił się samochód, motory i liczne ustawione przez protestujących barykady, a kilku demonstrantów rozpaliło race. Strażacy szybko gasili kolejne niewielkie, ale liczne pożary.

Paryska policja podała, że do wczesnego popołudnia zatrzymała 126 osób i przeprowadziła ponad 11 tysięcy prewencyjnych kontroli bezpieczeństwa. W wielu miejscach stolicy nie kursowało metro. Pozostałe protesty miały w większości spokojny przebieg.

Część przywódców ruchu "żółtych kamizelek" z kilkutygodniowym wyprzedzeniem apelowała do zwolenników o mobilizację w weekend pokrywający się z Wielkanocą.

Część transparentów niesionych przez protestujących nawiązywała do niedawnego pożaru, który zniszczył gotycką katedrę Notre Dame i wynoszących już około miliarda euro datków na jej odbudowę. "Miliony na Notre Dame, ale co z nami, biedakami?", "Wszystko dla Notre Dame, nic dla biedaków" - głosiły niektóre z nich.

Wśród "żółtych kamizelek" pojawiały się też głosy, że pożar katedry przyćmił ich organizowane od pięciu miesięcy protesty przeciw nierównościom społecznym

- pisze AP.

Wcześniej szef MSW Cristophe Castaner powiedział, że krajowe służby bezpieczeństwa ostrzegały go, że do udziału w protestach w miastach takich jak Paryż, Tuluza, Montpellier czy Bordeaux mogą powrócić osoby dążące do stosowania przemocy i wandalizmu. W całym kraju do strzeżenia porządku podczas protestów skierowano ok. 60 tys. funkcjonariuszy.

W poprzedni weekend na ulice wyszło w ramach protestów ok. 31 tys. osób - wynika z oficjalnych danych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl