Terapia przez kontakt z przyrodą

Staw Walden / ptwo; creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0

  

Świadome życie w bliskim kontakcie z przyrodą pozwala być bardziej szczęśliwym. Duże aglomeracje miejskie nie są dobrym miejscem do życia dla człowieka. Nasz mózg nie wyewoluował na tyle, by człowiek dobrze znosił życie w bardzo gęsto zaludnionych metropoliach. Miejski stres przyczynia się do wielu chorób psychicznych. Powoduje wiele niepokojów i zaburzeń w naszej psychice.

Zbędny luksus i wygoda
„To, co najczęściej zawiera się w słowie «luksus», i wiele innych tak zwanych wygód życiowych  nie  jest czymś, bez czego nie da się żyć, lecz są to właśnie przeszkody dla wzrostu człowieczeństwa”

 Henry D. Thoreau, „Walden czyli życie w lesie”

Martin Heidegger: "Wyrzeczenie nie odbiera, wyrzeczenie daje, daje wielkość tego, co proste".

Przejmujący film Seana Penna "Wszystko za życie" z  2007 r. opowiada niezwykłą historię pochodzącego z zamożnej rodziny i bardzo zdolnego Christophera, który kończy studia, ale zamiast poświęcić się karierze zawodowej, wyrusza autostopem w alaskańską głuszę. Bohater filmu Chris McCandless symbolizuje jedno z najstarszych ludzkich marzeń, by żyć blisko natury, by zachwycać się jej pięknem w ciszy i spokoju z dala od cywilizacji i hałaśliwych miast.  Wybiera wolność, dzikość, nieokiełznaną swobodę. Odrzuca pieniądze, własność, karierę, luksus i wygodę. Młody człowiek przesiąknięty jest ideałami Henry'ego Davida Thoreau amerykańskiego pisarza, poety i filozofa transcendentalisty żyjącego w XIX wieku. 

Dziedzictwo Thoreau
Thoreau był synem potomka francuskich imigrantów, urodził się i spędził prawie całe życie w miasteczku Concord w stanie Massachusetts. Był zwolennikiem powrotu do natury, szacunku dla środowiska naturalnego, sprzeciwiał się niewolnictwu i legalizującemu je prawu Stanów Zjednoczonych. Był jakby w dzisiejszym rozumieniu psychologiem głębi, człowiekiem, który odrzucał cały niepotrzebny balast cywilizacyjny stanowiący barierę na drodze do poznania siebie i szczęśliwego życia.
Inspiracją do jego działań były osobiste przeżycia i wewnętrzne poznanie, które przedstawił w swoim dzienniku. W 1845 roku przeniósł się do zbudowanej przez siebie chaty nad stawem Walden, położonym w lasach obok miasteczka w którym żył. W trakcie dwuletniej samotności napisał swoje najsłynniejsze dzieło „Walden czyli życie w lesie”, które stało się biblią miłujących przyrodę i samotność.

„Przechadzam się pośród Natury mając przedziwne uczucie wolności – jestem Jej cząstką.
Wiem z doświadczenia, że najmilsze i najserdeczniejsze, najbardziej niewinne i zachęcające towarzystwo można znaleźć w każdym tworze Natury, może je znaleźć każdy. Nigdy nie popadnie w depresję i przygnębienie ten, kto żyje pośród Natury, albowiem znajduje w niej spokój dla swoich zmysłów. Nic nie zdoła wtrącić prostodusznego i dzielnego człowieka w otchłań pospolitego smutku. Ciesząc się przyjaźnią pór roku ufam, że życie nigdy nie stanie się dla mnie ciężarem. 
W Naturze znajduję przemiłe i dobroczynne towarzystwo – w głuchym kapaniu kropel, w każdym dźwięku i widoku wokół domu – bezgraniczną, niewytłumaczalną życzliwość, która niespodzianie zaczęła mnie pokrzepiać…
Pomyślałem: nigdzie i nigdy nie będę się już czuł obco. 
Jak nieopisanie dobroczynna jest Natura – słońce, wiatr, deszcz, lata i zimy ileż dają zdrowia, ileż radości!”
Henry D. Thoreau, „Walden, czyli życie w lesie”

Najważniejsza książka Henry David Thoreau „Walden, czyli życie w lesie” (1854) opiera się na osobistym doświadczeniu, swoistym sposobie myślenia i postrzegania rzeczywistości. Autor wykazuje, że można osiągnąć niezależność przez dobrowolnie wybrane ubóstwo i życie w prostocie. Przeżycie samotność pomogło mu poradzić sobie z osobistymi problemami. Dzięki życiu w rytmie natury, w bliskości  z przyrodą dojrzewa duchowo i emocjonalnie, z większym dystansem patrzy na siebie, swoje życie i śmierć. Thoreau stawia sobie podstawowe pytania: Co decyduje o wolności człowieka? Jaki powinien być stosunek człowieka do przyrody? Jakie są prawdziwe potrzeby człowieka? Zakłada, że droga do natury i lasów jest zawsze drogą w głąb samego siebie. Głosi, że dążenie do bogactwa jest formą społecznej neurozy. Praca tworzy dobrobyt, budzi jednak potrzeby i rozwija konsumpcję — a to wszystko dzieje się w coraz szybszym tempie. Kto się zadłuży, staje się zależny od systemu. Potrzeby życiowe duszy nic nie kosztują. Niektóre z jego postulatów są zgodne z dzisiejszym trendami popartymi odkryciami badań neurobiologicznych.

Leczący wpływ kontaktu z przyrodą
Kontakt z przyrodą ma właściwości terapeutyczne, pomaga wrócić do zdrowia fizycznego i psychicznego.  W Japonii przeprowadzano ciekawy eksperyment - połowę szpitalnych pacjentów umieszczono w pokojach z dużymi oknami wychodzącymi na las, podczas gdy drugą połowę pozbawiono tego widoku. Pierwsza połowa chorych szybciej powróciła do zdrowia. Wiele badań naukowych potwierdziło pozytywny wpływ kontaktu z przyrodą na zdrowie psychiczne i fizyczne.
Kontakt z dziką naturą wpływa dobroczynnie na nas organizm:
- pomaga nam produkować więcej endorfiny  - hormonu szczęścia, 
- uspokaja, zmniejsza ryzyko demencji, 
- regeneruje wzrok, dając odpoczynek oczom ciągle wpatrzonym w ekran komputera.

Systematyczny spacer po lesie: obniża ciśnienie krwi, spowalnia tętno, poprawia i reguluje trawienie, w naturalny sposób podnosi odporność organizmu, redukuje zawartość  zgromadzonego w naszej ślinie kortyzolu związanego ze stresem i niepokojem. Przebywanie na łonie dzikiej przyrody normuje zatokowy  rytm serca, życie w zatłoczonym mieście działa odwrotnie na nasz organizm.

,,Zamieszkałem w lesie, albowiem chciałem żyć świadomie, stawać w życiu wyłącznie przed najbardziej ważkimi kwestiami, przekonać się, czy potrafię przyswoić sobie to, czego może mnie życie nauczyć, abym w godzinie śmierci nie odkrył, że nie żyłem. Nie chciałem prowadzić życia, które nim nie jest, wszak życie to taki skarb. Pragnąłem żyć pełnią życia i wysysać z niego całą kwintesencję, żyć śmiało i po spartańsku…
Trawimy życie na drobiazgach. Prostota, prostota i jeszcze raz prostota. Dla czego mamy żyć w takim pośpiechu i marnować życie? ”.
  

Henry D. Thoreau, „Walden, czyli życie w lesie”

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Lewicowy naukowiec zinterpretował słowo „Polacy”. „To nie naród, lecz niszcząca ideologia”

Michał Bilewicz / youtube.com/print screen/@Uniwersytet Warszawski/Twitter.com/screenshot

  

Michał Bilewicz, który jest wykładowcą na wydziale psychologii Uniwersytetu Warszawskiego postanowił w mediach społecznościowych przedstawić swoją interpretację słowa "Polacy". Zdaniem naukowca "od dawna pod tym słowem nie kryje się naród, tylko... niszcząca ideologia".

Bilewicz jest młodym lewicowym naukowcem i publicystą specjalizującym się w m.in w kwestiach związanych z antysemityzmem. Jego badania skupiają się na problematyce teorii spiskowych, uprzedzeń i dehumanizacji, na gruncie ksenofobii, antysemityzmu.

Profesor postanowił podzielić się w sieci swoim rozumieniem słowa "Polacy". Według Bilewicza słowo to można utożsamiać z "niszczącą ideologią", której "trzeba się przeciwstawiać".

Tym, którzy nie zrozumieli jego wywodu, profesor wyjaśniał, że nie chodzi mu o Polaków, jako naród, ale właśnie o "panoszącą się ideologię". Bilewiczowi nie podoba się "epatowanie swoją tożsamością na różnych Marszach Niepodległości i innych polo-paradach".

W internetowej dyskusji głos zabrał m.in. prof. Andrzej Zybertowicz, wskazując, że myśl młodego naukowca może być obciążona stereotypem, które sam Bilewicz, na co dzień bada.

Michał Bilewicz pełnił funkcję kierownika Centrum Badań nad Uprzedzeniami. Był również członkiem zespołu lewackiej "Krytyki Politycznej", a także redaktorem takich pism jak "Lewą Nogą", "Midrasz" (gdzie pisał m.in. mjr Zygmunt Bauman) i "Słowo Żydowskie". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, tysol.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl