Dworczyk w rozmowie w Polskim Radiu 24 został zapytany, czy podobnie jak wicemarszałek Senatu Adam Bielan jest przekonany, że termin strajku w oświacie został wyznaczony dawno temu, i to w porozumieniu z Platformą Obywatelską.

Tego nie wiem oczywiście. Natomiast jedno jest pewne, że swoimi działaniami wielu przedstawicieli Związku Nauczycielstwa Polskiego, a na pewno przewodniczący Sławomir Broniarz daje powód do takich spekulacji.
- odparł Dworczyk.

Szef KPRM zwrócił jednak uwagę, że „możemy bez trudu znaleźć w internecie szereg zdjęć pana Broniarza, który występuje, albo na imprezach Platformy Obywatelskiej, albo na wiecach opozycji, KOD-u, czy różnego rodzaju innych zgromadzeniach, które mają charakter stricte polityczny”.

W odpowiedzi na uwagę, że sam Broniarz stwierdził, iż fakt, że jest szefem ZNP nie odbiera mu praw obywatelskich i ma prawo wyrażać swoje opinie na różnych spotkaniach, szef KPRM przyznał, że szef ZNP ma do tego „stuprocentowe prawo”. Jednak dodał jednocześnie, że Broniarz „nie powinien się dziwić manifestując w ten sposób swoje przekonania i podejmując taką aktywność, że później pojawiają się pytania dotyczące jego intencji”.

Chciałbym wierzyć, że jedyną intencją i przesłanką działań wszystkich osób zaangażowanych w organizację tego strajku - mówię o kierownictwie Związku Nauczycielstwa Polskiego - była troska o ucznia i nauczycieli. W moim przekonaniu jest wiele przesłanek, żeby postawić taką tezę, że do końca tak nie jest.
- mówił Michał Dworczyk.

Według szefa KPRM „najważniejsze jest teraz jedno, że egzaminy się odbywają”.

Tu trzeba bardzo serdecznie podziękować ponad pięciu tysiącom osób, które zgłosiły się do tego, żeby właśnie uczniowie mogli egzamin zdać, żeby we wszystkich szkołach mogły te egzaminy się odbyć. I też warto zaapelować do tych działaczy Związku Nauczycielstwa Polskiego, którzy strajkując, starają się wywierać presję na tych nauczycieli, którzy nie zostawili dzieci w tych dniach, którzy przeprowadzają egzaminy. Też bez kłopotu można znaleźć w internecie różnego rodzaju zdjęcia, na których jest wywierana presja na tych, którzy przeprowadzają te egzaminy, albo na tych, którzy do strajku nie chcą się przyłączyć.
- mówił Michał Dworczyk.

Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów podkreślił jednocześnie, że „każda grupa zawodowa ma prawo do strajkowania, do demonstrowania swoich przekonań, do protestu, ale niedobrze jest, kiedy nauczyciele, którzy chcą zostać z dziećmi, są poddawani jakiejś presji i jakiemuś hejtowi”.