Brazylijski tenor z pierwszą nagrodą

/ adamdidur.com

  

Brazylijski tenor Matheus Pompeu zdobył pierwszą nagrodę w odbywającym się w Bytomiu i Katowicach IV Międzynarodowym Konkursie Wokalistyki Operowej im. Adama Didura. Nazwiska laureatów ogłoszono w sobotę przed północą w Operze Śląskiej w Bytomiu.

Nagrodą dla zwycięzcy jest 64 500 zł (równowartość 15 tys. euro). Jury nie przyznało drugiej nagrody, ale trzecią aż trzem śpiewakom ex aequo: Marcelinie Beucher (sopran), Szymonowi Mechlińskiemu (baryton) i Annie Rybakovej (sporan) z Rosji. Cała trójka dostanie po 24 080 zł (równowartość 5600 euro).

Krótko po ogłoszeniu wyników przewodniczący jury Wiesław Ochman ocenił, że poziom konkursu był bardzo wysoki. „Gdybyśmy my śpiewali tak pięknie, jak wy, zrobilibyśmy wielkie kariery” - żartował.

„Mam zaszczyt uczestniczyć jako przewodniczący jury w kilku konkursach na świecie i przyznam się państwu, że ten jest wyjątkowy. Śpiewacie naprawdę rewelacyjnie, a - co najważniejsze - macie wspaniałe, operowe głosy (…) Do opery potrzebne są szczególne głosy i wy macie tę niezwykłą energię, piękną barwę”

- podkreślił Ochman.

Konkurs im. Didura to prestiżowa w świecie opery impreza, która ma już 40-letnią tradycję. W tym roku pierwszym etapie konkursowych zmagań wzięło udział 63 młodych śpiewaków z kilkunastu krajów świata. Do drugiego etapu zakwalifikowało się 36, do trzeciego przeszło 12 osób. Uczestnicy występowali w bardzo różnorodnym repertuarze, w którym znalazły się utwory kompozytorów tworzących od XVI wieku do współczesności.

Przesłuchania konkursowe odbywały się w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach oraz w Operze Śląskiej w Bytomiu. Trzeci etap konkursu odbywał się na bytomskiej scenie w sobotę - artystom towarzyszyła orkiestra; soliści występowali w kostiumach, a oceniana była także ich gra sceniczna.

Konkurs adresowany jest do osób poniżej 32 lat - głównie do absolwentów i studentów akademii i uniwersytetów muzycznych, szkół średnich i konserwatoriów, solistów oper i teatrów muzycznych oraz członków zawodowych chórów. Oprócz Polaków, w tym roku w konkursie śpiewali reprezentanci Chin, Ukrainy, Rosji, Białorusi, Litwy, USA, Australii, Brazylii, Czech, Chorwacji, Izraela i Libanu.

Poza nagrodami głównymi przyznano też trzy wyróżnienia i wiele innych nagród, m.in. dla najlepszego akompaniatora, za najlepiej wykonaną arię polskiego kompozytora, dla ulubieńca publiczności czy najlepszego polskiego uczestnika konkursu. Zdobywcy tych wyróżnień dostali pieniądze oraz zaproszenia do udziału w koncertach i spektaklach operowych.

Laureaci zaprezentują się w niedzielę wieczorem podczas koncertu w Operze Śląskiej oraz we wtorek w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Organizowany od 40 lat konkurs im. Didura to jeden z najstarszych konkursów tego typu w Polsce. Dotychczas odbyło się dziesięć edycji, z których cztery – wraz z obecną edycją – miały charakter w pełni międzynarodowy. Poprzedni konkurs odbył się sześć lat temu.

Inicjatorem konkursu – wówczas krajowego - w 1979 r. był ówczesny dyrektor Opery Śląskiej w Bytomiu Napoleon Siess, który - zachęcany przez kierownika literackiego Tadeusza Kijonkę oraz późniejszego pierwszego dyrektora konkursu Zygmunta Folgę - wystąpił z projektem, by właśnie w Bytomiu zorganizować cykliczny ogólnopolski konkurs wokalistyki operowej.

Konkurs nazwano imieniem Adama Didura (1874-1946) - pierwszego dyrektora bytomskiego teatru operowego, mistrza scen operowych, pedagoga i twórcy śląskiej sceny operowej. Didur należał do najznakomitszych basów przełomu XIX i XX wieku. Występował m.in. w mediolańskiej La Scali i Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Konkursowi patronuje prezydent RP Andrzej Duda, a w komitecie honorowym imprezy znaleźli się m.in. minister kultury i dziedzictwa narodowego, wojewoda śląski, marszałek województwa śląskiego oraz prezydenci Bytomia i Katowic.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Posłowie PO-KO twierdzili, że chcą komisji ws. pedofilii. Kiedy ta powstaje, mówią: "Nie poprzemy"

Borys Budka / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powołanie komisji badającej przypadki pedofilii, o co przecież zabiegali posłowie PO-KO. Reakcja zdumiewa - Borys Budka powiedział, że liczą się tylko ich propozycje, "a nie, że rząd będzie cokolwiek wyjaśniał". Zdradził też, że PO-KO nie poprze żadnego rządowego pomysłu.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, iż zapadła decyzja o powołaniu państwowej komisji ds. badania przypadków pedofilii. Komisja ma zajmować się przypadkami pedofilii we wszystkich środowiskach, nie tylko osób duchownych, ale też artystycznych i nauczycielskich. Szczegóły dotyczące powołania komisji mają zostać przedstawione wkrótce.

Szef rządu zaprosił do współpracy opozycję, która głośno apelowała o potrzebie powołania takiej komisji. Jednak teraz Borys Budka z klubu PO-KO ma inne zdanie. Według niego państwową komisję, która zajęłaby się badaniem przypadków pedofilii, powinien powołać Sejm, nie rząd.

"To musi być komisja składająca się z profesjonalistów, ale niezależnych, stąd nasza propozycja, by byli to sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku oraz przedstawiciele ofiar. Natomiast nie mogą być to politycy"

- wskazał Budka.

Borys Budka ocenił, że dzisiejsza deklaracja szefa rządu to "puste słowa" i "próba odwlekania w czasie" rozwiązania problemu pedofilii w Kościele. W zamian proponuje... zwołanie Sejmu i przyjęcie wszystkiego, co deklaruje PO.

"My mówimy: leży nasza propozycja na stole, zwołajmy Sejm, przyjmijmy te rozwiązania i koniec, a nie, że rząd będzie cokolwiek wyjaśniał. Ten rząd stracił jakąkolwiek wiarygodność, że ta sprawa zostanie wyjaśniona"

- uważa wiceszef PO.

Ale to nie koniec. Budka zaznaczył, że na poparcie Platformy nie może liczyć... żaden pomysł komisji, którą mieliby powołać politycy obozu Prawa i Sprawiedliwości - czy to premier Morawiecki czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl