Policjanci zatrzymali w Siedlcach 38-letniego mężczyznę, mieszkańca powiatu siedleckiego, w związku z dzisiejszym atakiem na byłego prezydenta Siedlec, a obecnie radnego sejmiku województwa mazowieckiego, Wojciecha Kudelskiego. Jak podaje PAP, zatrzymany to Dejan Apastazi S., obywatel polski.

Jak poinformowała dziś Krystyna Gołąbek z siedleckiej prokuratury, zatrzymał "był ostatnim użytkownikiem pojazdu, który został uchwycony przez kamery monitoringu i miał związek ze zdarzeniem".

Przypomnijmy - już wcześniej prokuratura ustaliła, że "sprawca mógł na miejsce przyjechać samochodem, w pojeździe oczekiwał na pokrzywdzonego i po zadaniu mu ciosu tym samochodem odjechał z miejsca zdarzenia".

Zatrzymania 38-latka dokonano w miejscu jego pracy na terenie Siedlec. Jak powiedziała Gołąbek, zabezpieczono również rzeczony samochód, który zostanie poddany oględzinom. 

Krystyna Gołąbek poinformowała, że 38-latek został zatrzymany w związku z wszczętym przez prokuraturę śledztwem w sprawie usiłowania zabójstwa. Czynności procesowe, w tym przesłuchanie zatrzymanego mężczyzny zaplanowane są na jutro. 

Rzecznik Komendanta Głównego Policji, Mariusz Ciarka, na antenie TVP Info powiedział, że zatrzymany obecnie przewożony jest on do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.

- Te czynności, które będziemy teraz wykonywali, to będą czynności kluczowe dla poznania całej sytuacji

 - podkreślił. Jak powiedział, nic mu nie wiadomo o tym, by mężczyzna wcześniej był notowany.

W części mediów pojawiły się nieoficjalne informacje, według których motywem ataku na radnego Kudelskiego była niezgoda na decyzje, które podjął jeszcze jako prezydent Siedlec. Krystyna Gołąbek w rozmowie z dziennikarzami stwierdziła, że nie posiada informacji, "które wiązałyby osobę zatrzymanego z decyzjami, które pokrzywdzony pokrzywdzony podejmował jako prezydent miasta". 


Dziś po godz. 7.00 Wojciech Kudelski został zaatakowany ostrym narzędziem przez nieznanego sprawcę w pobliżu swojego domu w centrum Siedlec. Z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala, gdzie niezwłocznie przeprowadzono operację - jak podkreślają lekarze - "ratującą życie pacjenta". Według informacji przekazanych w TVP Info przez Mariusza Mioduskiego, zastępcę dyrektora ds. medycznych siedleckiego szpitala, były prezydent trafił na oddział ratunkowy z raną w górnej części brzucha, tuż pod klatką piersiową.