Tego nikt się nie spodziewał. Ukradł autobus i... pojechał do domu. Był pijany!

Zdjęcie ilustracyjne / By Piotr Brichacek (Briho) - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2214955

  

Policja zatrzymała 29-letniego mieszkańca Ostrołęki, który ukradł autobus z miejskiej zajezdni i pojechał nim do domu. Mężczyzna odpowie za kradzież, kierowanie pojazdem po pijanemu i bez uprawnień do prowadzenia autobusu.

Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce asp. Krzysztof Kolator poinformował, że do zdarzenia doszło wczoraj po południu. Policja otrzymała wówczas zgłoszenie, że nieznana osoba ukradła autobus MZK z zajezdni.

Jak się okazało mężczyzna przejechał kradzionym pojazdem ponad 3 km, z ul. Kołobrzeskiej na ul. 11 Listopada – w pobliże miejsca swojego zamieszkania.

"Mężczyzna chciał wjechać w wewnętrzną ulicę. Opuścił jednak pojazd, nie zabezpieczając go. Autobus zaczął się staczać i uderzył w stojące niedaleko audi"

– powiedział rzecznik.

Na podstawie monitoringu w zajezdni MPK oraz w autobusie udało się ustalić sprawcę kradzieży. Okazał się nim 29-letni mieszkaniec Ostrołęki. Mężczyzna był nietrzeźwy.

"Prawdopodobnie chciał się dostać do domu i ukradł pojazd"

– ocenił rzecznik. 29-latek odpowie za kradzież autobusu, jazdę po pijanemu i kierowanie pojazdem bez uprawnień. Obecnie przebywa w policyjnym areszcie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kobieta spaliła 40 tysięcy euro

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Lukasz Radziejewski/CC BY-SA 2.0

  

40 tysięcy euro spaliła w piekarniku kobieta na północy Włoch, która chciała upiec strudel, nie wiedząc, że jej narzeczony ukrył tam pieniądze. Wydarzenie to nagłośniły dzisiaj lokalne media wyjaśniając, że sprawa wyszła na jaw na sali sądowej.

Kobieta włączyła piec, by włożyć do niego ciasto, nie zdawała sobie jednak sprawy, że nie był on pusty - w środku leżały pieniądze, które jej partner ukrył tam wcześniej na wypadek policyjnej rewizji.

Sprawa wyszła na jaw w procesie przed sądem w Padwie, przed którym stanął przedsiębiorca oskarżony o "wypranie" za granicą 40 milionów euro. W czasie rozprawy przedstawiono zapis wypowiedzi kobiety z założonego na wniosek śledczych podsłuchu telefonicznego. W rozmowie z siostrą wyznała ona, że nie wiedziała o ukrytych w piekarniku pieniądzach i je spaliła.

Według Gwardii Finansowej, która prowadziła postępowanie w sprawie biznesmena, epizod ten świadczy o tym, że przechowywał on w domu duże ilości pieniędzy, ukrywając je na wypadek wejścia policji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl