„Robaczki z Zaginionej Dżungli": bawią i wzruszają. RECENZJA

"Robaczki z Zaginionej Dżungli" już w kinach / fot. mat.pras.

  

Niezwykły to film. Ma w sobie coś z kina niemego, ale jest barwny. W ciągu półtorej godziny nie pada ani jedno słowo, a i tak wszystko się rozumie. Genialna grafika, piękna muzyka i wydawane przez maleńkie istoty dźwięki wciągają widza w pełen przygód i humoru magiczny świat.

Zabawnie jest jużod pierwszej sceny. Nie sposób się nie śmiać, kiedy widzi się figle wielkookich biedronek albo małe mrówki. Do tego robaczki wydają z siebie niesamowite dźwięki: pogwizdują, piszczą, śmieją się, mruczą, ale wysyłają też ponaddźwiękowe sygnały na odległość setek kilometrów. Oczywiście znaczna część pokazanych w animacji owadzich umiejętności nie występuje w przyrodzie. Są jednak elementy jak najbardziej prawdziwe – walka o przetrwanie, współdziałanie w społeczności czy troska o potomstwo. Od tych maleńkich istot można się też wiele nauczyć, bo film jest nie tylko piękny wizualnie i muzycznie, ale ma też bardzo dobre, czytelne przesłanie. Że warto sobie pomagać i że trzeba walczyć do końca, nawet jeśli coś wydaje się stracone. Jest też mowa o potrzebie ochrony przyrody – ale spokojnie, robaczki nie zjadają ludzi, tylko trochę ich kąsają.

Choć to film bez słów, akcja trzyma w napięciu. Historia opowiada o przygodach małej biedronki, która zostaje uwięziona w tekturowym pudle i wysłana na Karaiby. Tata biedronka wyrusza do Gwadelupy, aby uratować malca. Muszą się odnaleźć i przeżyć w obcym otoczeniu. Poznają mieszkańców dżungli, a nawet owadożerne rośliny. Zaprzyjaźniają się z biedronkami innego gatunku, mrówkami i gąsienicami. Tymczasem ze wsparciem lecą do nich przyjaciele. Mrówka i pluszowy pająk (miłośnik opery) wsiadają na pokład galeonu, który unosi się dzięki balonom. W długiej wyprawie czeka ich dużo przygód. Czy mimo burz uda im się dolecieć do przyjaciół? Polecam zobaczyć w kinie.

Animacja przypadnie do gustu i młodym, i starszym widzom. Jest nasycona barwami, pokazuje piękno przyrody i towarzyszy jej wyborna muzyka w wykonaniu Orchestre national d’Île-de-France. Każdy owad ma swój własny motyw muzyczny. Słyszymy harfę, flety, skrzypce, ale też fagot, obój czy klawesyn. Można nawet zabawić się w zgadywankę, na jakim instrumencie zagrano dany dźwięk. W filmie wykorzystano również znane utwory autorstwa Ravela czy Mozarta. Genialnie zagrała „Madame Butterfly” Pucciniego. Jest w tym wszystkim dużo radości i zabawnych sytuacji – kinoterapia jak się patrzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten, to już naprawdę nieźle odleciał! Sikorski chce ślubowania... lojalności unijnym instytucjom

Radosław Sikorski / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Ślubowanie unijnym instytucjom? Taki pomysł ma na siebie i ewentualnych przyszłych "eurokolegów" Radosław Sikorski. - Zanim nowi europosłowie zabiorą głos powinni, tak jak w polskim Sejmie, składać ślubowanie na elementarną lojalność wobec instytucji w której będą pracować – przekonywał. „Czy ma znać też hymn niemiecki?” – dopytują się internauci.

Radosław Sikorski wziął udział w debacie z liderami list Koalicji Europejskiej, które odbyło się w Kinie Pomorzanin w Bydgoszczy.

- Państwo podczas kampanii poruszacie bardzo dużo tematów - smog, gospodarka, niepełnosprawni, kobiety, euro. Czemu poświęcicie swoje pierwsze wystąpienie na forum Parlamentu Europejskiego? – zapytano polityków.

[polecam:https://niezalezna.pl/271581-chwila-szczerosci-w-wykonaniu-boniego-ciekawe-czy-juz-rozumie-co-przypadkiem-zdradzil]

 

- W kluczowym polskim interesie narodowym jest to, aby Unia Europejska w ogóle przetrwała. I zanim nowi europosłowie zabiorą głos, powinni tak jak w polskim Sejmie, składać ślubowanie na elementarną lojalność wobec instytucji w której będą pracować. Bo tam się wybierają ludzie, którzy deklarują uczciwie, zawczasu, że idą do Unii po to, żeby ją od środka zniszczyć

- stwierdził Sikorski.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl