A co do powiedzenia ma dzisiaj Niesiołowski? Jakoś małomówny. „Proszę pytać CBA”

Stefan Niesiołowksi / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Funkcjonariusze CBA z Łodzi zatrzymali trzech biznesmenów Bogdana W., Wojciecha K. i Krzysztofa K. uwikłanych w korupcyjny proceder. Do zatrzymań doszło w Łodzi i Konstantynowie Łódzkim. Śledztwo prowadzone przez CBA wykryło, że zatrzymani wręczali korzyści posłowi na Sejm RP. Według informacji TVP Info posłem tym ma być Stefan Niesiołowski, obecnie poseł PSL-UED, (wcześniej Platforma Obywatelska). Polityk został dziś w Sejmie zapytany o te doniesienia.

Zatrzymani przez CBA biznesmeni za łapówki otrzymywali intratne kontrakty w spółkach skarbu państwa. Jednak to nie jedyne profity, jakie osiągnęli. Na ich rzecz zapadały także korzystne decyzje podejmowane w samorządzie łódzkim i innych instytucjach publicznych.

Funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania przedsiębiorców, tam zabezpieczyli materiały, które będą dowodem w sprawie. Trójka biznesmenów trafi do prokuratury krajowej w Łodzi, gdzie usłyszy zarzuty. W najbliższym czasie planowane są kolejne czynności procesowe. Sprawa ma charakter wielowątkowy i jest rozwojowa.

Dziennikarze w sejmie zapytali Niesiołowskiego o tę sprawę.

„Jeśli CBA chce mnie zatrzymać, to idźcie z tym do Kamińskiego. Żadnych zarzutów nie mam. Nie znam [biznesmenów]

– powiedział.

Nie obyło się bez teorii spiskowych z jego strony.

"Chodzi o przykrywkę Kaczyńskiego. Klasyczna przykrywka, żeby przykryć Kaczyńskiego, jego taśmy. Prosta sprawa, banalna. Wymyślili. Wielka operacja. Żadnych łapówek nikomu nie dawałem, nie wziąłem żadnych" – mówił poseł PSL-UED.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hakerzy zaatakowali... policję

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Nieznani hakerzy włamali się w nocy z piątku na sobotę do serwisu rozsyłającego informacje prasowe londyńskiej policji metropolitalnej. Opublikowali na stronie i w mediach społecznościowych obraźliwe wiadomości. "Co zrobicie, zadzwonicie po policję?" - kpili.

Hakerzy włamali się do systemu dystrybucyjnego, który automatycznie zamieszcza informacje na stronie i kontach społecznościowych policji, a także rozsyła je do akredytowanych dziennikarzy. Łącznie opublikowano kilkanaście wpisów, które obrażały policję oraz zawierały niepotwierdzone oskarżenia dotyczące innych osób.

Nadinspektor Roy Smith z Metropolitan Police potwierdził, że taki incydent miał miejsce. Napisał na Twitterze, że doszło do "nieautoryzowanego dostępu" do oficjalnych kont policji.

"Nasz zespół prasowy ciężko pracuje, aby usunąć te wiadomości i zadbać o bezpieczeństwo konta. Prosimy o ignorowanie tweetów, dopóki nie potwierdzimy, że nasze konto jest z powrotem pod kontrolą"

- zaapelował.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl