Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że poeta Jarosław Marek Rymkiewicz ma przeprosić wydawcę „Gazety Wyborczej” i wpłacić 5 tys. zł na cel społeczny. Ponadto sąd doliczył także 850 zł jako koszty apelacji.

Spółka Agora S.A. wniosła powództwo cywilne przeciw Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi, który na łamach „Gazety Polskiej” 11 sierpnia 2010 r. w artykule „Pamięć jak krzyż – nie zniknie” odniósł się krytycznie do postawy redaktorów „Gazety Wyborczej”.

Sąd pierwszej instancji zobowiązał poetę do publikacji przeprosin, a także wpłaty 5 tys. zł na cele charytatywne. Rymkiewicz odwołał się od tego wyroku, jednak Sąd Apelacyjny oddalił apelację poety. Wyrok jest prawomocny. J. Rymkiewicz może jeszcze złożyć kasację do Sądu Najwyższego.

Jak ustalił portal Niezależna.pl - w uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że pozwany nie wykazał jednoznacznie korzeni Michnika w Komunistycznej Partii Polski. Ponadto według sądu Rymkiewicz bezzasadnie pisał o związkach Michnika z KPP, ponieważ Adam Michnik odciął się od swojej młodości i rzekomo udowodnił to jako twórca III RP oraz uczestnik obrad Okrągłego Stołu. Sąd stwierdził, że dowodem tego jest fakt, że „dzisiaj spokojnie możemy o tym mówić”. Niestety - co widać po wyroku sądu - mówić mogą tylko wybrani.

Jarosław Rymkiewicz powiedział po rozprawie, że Adam Michnik popełnił tym procesem cywilne samobójstwo.