„Chleb z nieba” – film o tym, co niewidzialne. RECENZJA

A ty? Zobaczysz niemowlę? Kadr z filmu "Chleb z nieba" / fot. mat.pras.

  

Są filmy, po obejrzeniu których widz zmienia podejście do pewnych tematów, grup społecznych czy też postaci historycznych. Do takich obrazów bez wątpienia należy „Chleb z nieba”, który właśnie wszedł na ekrany kin. Włoski reżyser Giovanni Bedeschi z niezwykłą wrażliwością, ale bez owijania w bawełnę, pokazuje tu świat osób bezdomnych. Zachęca, by w bezdomnym zobaczyć człowieka.

Lilli i Annibale mieszkają w Mediola-nie, choć „mieszkają” to niekoniecznie właściwe określenie. Są bezdomni. W Wigilię znajdują w śmietniku niemowlę.Para zabiera je do najbliższego szpitala, ale tamtejsi medycy dziecka nie widzą. Szybko okazuje się, że ten wyjątkowy chłopiec jest widoczny tylko dla niektórych. Dlaczego tak się dzieje? Co powoduje tę różnicę między ludźmi? Bohaterowie stają się rodzicami najbardziej niezwykłego dziecka na świecie.

Reżyser Giovanni Bedeschi zdradza, że do opowiedzenia tej historii skłoniły go własne doświadczenia z wolontariatu w organizacji katolickiej pomagającej bezdomnym.

Spotkałem wielu ludzi z bardzo niefortunnymi historiami i takimi wydarzeniami w ich życiu, które sprawiły, że stracili oni swoją niezależność i kierunek w codzienności. Nauczyłem się dawać tym ludziom komfort w postaci uśmiechu lub prostego, miłego słowa, takiego jak "dobry wieczór”, lub klepnięcia po plecach, aby mogli odczuć, że nie są sami na świecie. Zrozumiałem, że jesteśmy do siebie bardzo podobni

– mówi Giovanni Bedeschi.

Film jest zbudowany z wielu kontrastów. Reżyser nie koloryzuje. Pokazuje widzowi świat osób bezdomnych z ich zaletami i wadami. To ludzie, którzy mają uczucia, swoje problemy, którzy się pogubili w wyniku różnych wydarzeń. Z drugiej strony to osoby, które czasem nie chcą pomocy, które śmierdzą czy kradną. Do takiego środowiska trafia niewinne maleństwo, które odmienia serca wielu ludzi. Bedeschi zderza brud z czystością – nie tylko w warstwie wizualnej.

Na uwagę zasługuje też spojrzenie reżysera na miasto. Mediolan to przecież stolica mody i mekka najlepszych światowych projektantów. Tymczasem Bedeschi odkrywa przed widzami zupełnie inną twarz miasta. Znakomicie wplata w akcję mediolańskie zabytki. Są piękne kościoły, pałace, teatr La Scala i dużo rzeźb, które w filmie urastają do miana symboli. Jedną z nich jest „L.O.V.E.” kontrowersyjnego Maurizia Cattelana – rzeźba, która stoi na placu przed głównym wejściem do siedziby Giełdy Papierów Wartościowych i ukazuje środkowy palec. Akurat w tym filmie „zagrała” bardzo trafnie. „Chleb z nieba” wszedł na ekrany polskich kin 16 listopada, można go też zobaczyć na festiwalu „Arka”

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl