Jak Paweł Kukiz mógł jednocześnie utracić kontrolę nad swoim kontem, a następnie je zlikwidować? Zastanawia się nad tym nawet branżowy portal Niebezpiecznik.pl:

Dzisiaj Paweł Kukiz był bardziej szczery. Na Facebooku napisał:

W niedzielę nigdy, co prawda, o polityce nie piszę, ale dziś muszę zrobić wyjątek. Wczoraj przypomniałem sobie, że to jednak piątkowa noc przejęła i mnie, i moje konto na Tweeterze. Kogo nigdy w życiu taki "piątek" nie przejął - niech pierwszy rzuci kamieniem!.

"Na usprawiedliwienie mogę dodać jedynie, że odreagowanie po ciężkiej kampanii, odejście posła Kuleszy i knucia wewnątrz klubu trochę mnie przerosły. Nie jestem cynikiem, by to wszystko po prostu po mnie spłynęło, więc sam popłynąłem... Oczywiście bardzo przepraszam za wulgaryzmy. To nie powinno mieć miejsca. Czasem jeszcze, niestety, scena polityczna myli mi się z rockową. Obiecuję solennie, że się poprawię. Dobrej niedzieli" – dodał szef Kukiz'15.

Przypomnijmy: wszystko zaczęło się od wpisu Kukiza będącego reakcją na twitt Marka Jakubiaka odnoszący się Jakuba Kuleszy i Adama Andruszkiewicza, którzy opuścili ruch Kukiz'15. Paweł Kukiz napisał: "Marek! Idź za nimi, skoro im dobrze życzysz! Masz browary i układy w wojsku. Całe 30 tysiecy na kampanię w Warszawie wydałeś (czyli dwa razy mniej niz ja na ciebie w parlamentarnych) :-)" (pisownia oryginalna).

Kukiz życzył też ironicznie Jakubiakowi powodzenia. "Czuwaj, Żołnierzu Kuleszy i Andruszkiewicza :-)" - dodał polityk.

W kolejnym wieczornym tweecie-odpowiedzi do Jakubiaka Kukiz napisał: "Synek, znaczy jednego masz z Kornelem a drugiego z Korwinem. Pytanie - ty rodzisz czy zapładniasz te piękne istoty :-)" (pisownia oryginalna).

Potem już było tylko gorzej. Kolejny, najsłynniejszy wpis brzmiał:

"I taki bacik po pupci.... Widzę to! Wilk w ekstazie ( w ponczochach), łajany przez Jakubiaka w kadzi a obok masturbujacy się Korwin przy odbycie Koernela. Kto b edzie najładniejszy - dostaje wodociągi w Radomiu".

Na wcześniejsze oświadczenie Pawła Kukiza - dotyczące "utraty kontroli nad kontem" - z humorem zareagowali internauci. W sobotni wieczór masowo deklarowali lub przestrzegali, że "stracą kontrolę nad kontem".